Dodaj do ulubionych

Sposób na upały

26.05.07, 19:33
Włóżcie do zamrażalnika lekko wilgotny ręczniczek. Nie trzymajcie za długo,
żeby nie zrobiła się z niego bryła lodu. Jak już uznacie, że jest OK, włózcie
do zamrażalnika świeży ręczniczek, a ten już lekko przymrożony połóżcie sobie
na kark i ramiona.
To jest nie tylko domowy sposób na upał, to również reguluje krążenie.
Obserwuj wątek
    • april02 Re: Sposób na upały 27.05.07, 14:32
      Na szczęście upały podobno tylko do wtorku smile Potem będzie już normalnie 20
      stopni.
      • asia.sthm Re: Sposób na upały 27.05.07, 15:18
        I kto by pomyslal,ze bede sie chowac przed upalami w biurze?!
        Wlasnie sie schowalam, bo nie powiem po czym mi pot cieknie.
        Zimny prysznic az sie zgęsię, teraz mnie tylko uratuje.
        • april02 Re: Sposób na upały 27.05.07, 15:27
          U mnie w biurze klimatyzacji niet, na dodatek jest to część hali fabrycznej,
          coś w rodzaju antresoli pod samym dachem więc w takie upały praca trwa mniej
          więcej do 11. Potem pot cieknie tu i ówdzie i człowiek marzy o tym, żeby
          znaleźć się na chwilę na takiej np Antarktydzie smile
    • groha Re: Sposób na upały 27.05.07, 23:33
      Doszłam do wniosku, że coś nie tak jest z tym upałem. Nie wiem, albo naturze
      wysiadł termoregulator, albo jakiś filtr przestał działać, w każdym razie coś
      dziwnego jest. Kiedyś mogłam siedzieć w samo południe, w pełnym słońcu, w
      temperaturze +40 i dopiero czułam, że żyję. A teraz - kiszka. Nawet w cieniu
      zdycham. Tego, że to mnie się coś rozregulowało, absolutnie nie przyjmuję do
      wiadomości. Musi wszystko bez te atomy wink
      • woloduch1 Re: Sposób na upały 28.05.07, 00:50
        E, chyba raczej bez te nawozy stucne...

        Pozdrawiam

        Woloduch
      • g0p0s Re: Sposób na upały 28.05.07, 13:25
        Bo te Celcjusze teraz takie jakieś dziwne robią, nie to co kiedyśsmile)
        • groha Re: Sposób na upały 28.05.07, 13:33
          Jakby w rozmiarze XXXXL, nie? smile
          • asia.sthm Re: Sposób na upały 28.05.07, 14:18
            a u mnie dzis w XXXS
            • g0p0s Re: Sposób na upały 28.05.07, 15:07
              W Chinach może je robią? Razem z rozpuszczalnymi skarpetkami.
            • 36krzysiek Re: Sposób na upały 28.05.07, 16:11
              Idealny sposób spędzenia upalnych dni:
              1. taras min 50m2 z egzotyczną roślinnością
              2. leżanka z teku wyłożona jedwabnymi poduchami
              3. lekki szlafroczek z egipskiej bawełny
              4. dobrze schłodzone lekkie drinki
              5. koktail z krewetek do przekąszania
              6. komedia romantyczna na plazmie (60 cm przekątnej)
              7. asystenci/tki domowi (zwyczajowo nazywani służbą) z wachlarzami z
              sycylijskich palm kokosowych
              Gwarantuję, że w takich okolicznościach przyrody żaden upał nie będzie Wam
              straszny.
              Pozdrowienia z tarasu !
              • lylika Re: Sposób na upały 28.05.07, 16:40
                Baronie! Proszę kazać służbie natychmiast wyłączyć plazmę. Czy Baron wie ile ona ciepła wytwarza? smile)
    • groha Re: Sposób na upały 28.05.07, 16:50
      Rozumiem, że ta egzotyczna roślinność, to bambus? wink))
      • maalza Re: Sposób na upały 28.05.07, 16:54
        groha napisała:
        > Doszłam do wniosku, że coś nie tak jest z tym upałem. Nie wiem, albo naturze
        > wysiadł termoregulator, albo jakiś filtr przestał działać, w każdym razie coś
        > dziwnego jest. Kiedyś mogłam siedzieć w samo południe, w pełnym słońcu, w
        > temperaturze +40 i dopiero czułam, że żyję. A teraz - kiszka. Nawet w cieniu
        > zdycham. Tego, że to mnie się coś rozregulowało, absolutnie nie przyjmuję do
        > wiadomości. Musi wszystko bez te atomy wink

        Nie martw sie groszko. Moim zdaniem wszystkim się przez te upały
        poprzestawiało. Ja zaczęłam pić kawę, to już jest szczyt wszystkiego! przez te
        burze i zamoty ciśnieniowe piłam kawę w sobotę i dopiero wtedy poczułam się
        normalnie. Piłam też w niedzielę, i dzisiaj w pracy też. Moim zwierzakom w
        domu odbiło już całkowicie, rozrabiają i cudują. Kwiatki na balkonie rosną jak
        nienormalne - pewnie w lipcu juz przekwitną wszystkie ;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka