Dodaj do ulubionych

Zerówka w szkole - problem z zachowaniem

08.11.12, 10:28
Może coś podpowiecie:)
Chłopczyk z Aspergerem chodzi do zerówki szkolnej. Dzieci 20, jedna Pani. Chłopczyk wracając np. z obiadu ze stołówki z innego piętra nie chce wejść do sali, albo z niej ucieka jak inne dzieci siedzą i np. coś wycinają - trzeba pilnować i te dzieci w sali i chłopca z Aspergerem, bo rozdwoić się nie da. Chłopiec nie bardzo chce współpracować - przytrzymany wyrywa się, kopie. Co na to poradzić?
Obserwuj wątek
    • brolek Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 08.11.12, 11:39
      Proponuję:
      1. Wprowadzić jasny dla dziecka regulamin zachowania - np. w formie graficznej (dziecko powinno go współtworzyć).
      2. Wprowadzić system motywacyjny - np. spisać kontrakt behawioralny.
      3. Stworzyć plan aktywności w formie graficznej, aby dziecko wiedziało jakie zajęcie, gdzie kiedy i z kim będzie miało.
      Powinno pomóc.
      • myszewa Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 08.11.12, 12:41
        podstawowe pytania - czy chlopiec ma orzeczenie o potrzebie ksztalcenia specjalnego i co ma w nim uwzglednione? najlepiej byloby podjąć wspólpracę z terapeuta prowadzącym dziecko i określić jasny plan postępowania dla tego dziecka. Rozumiem, że to grupa zwykla nie integracyjna? Najkorzystniejsze mimo wszystko byloby obecność drugiego nauczyciela, a może nawet cienia - w zależności od tego jakie chlopiec przejawia trudności, jak trudne zachowania są nasilone i jaka jest skuteczność podjętych dzialań. Proponuję prowadzenie delikwenta do-ze stolówki za rękę i zamykanie klasy na klucz podczas zajęć.
        • sloneczny.poranek Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 13.11.12, 14:07
          Po pierwsze,czy to jest zwykła masówka czy szkoła specjalna?Jesli to pierwsze to trzeba przeniesc dziecko do specjalnej,w zwykłej nie ma szans na rozwój.
          Jedynym wyjsciem jest tu nauczanie indywidualne albo"powazna" rozmowa ojca z dzieckiem.
          • pinkdot Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 13.11.12, 20:43
            > Po pierwsze,czy to jest zwykła masówka czy szkoła specjalna?Jesli to pierwsze t
            > o trzeba przeniesc dziecko do specjalnej,w zwykłej nie ma szans na rozwój.
            > Jedynym wyjsciem jest tu nauczanie indywidualne albo"powazna" rozmowa ojca z dz
            > ieckiem.

            Dziecko z ZA do szkoły specjalnej??? Ręce i nogi opadają...Jest wiele sposobów na wspomaganie takiego malucha w szkole masowej, nauczyciel cień, terapia, przeszkolenie nauczyciela w tematyce jak postępować z dziećmi na spektrum. Nauczanie indywidualne to ostateczność, jak takie dziecko ma nauczyć się reguł życia w społeczeństwie w izolacji?
    • mm1501 Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 13.11.12, 14:23
      A co to znaczy "poważna" rozmowa ojca z dzieckiem. Słoneczny.poranku, czy z Toba jest cos nie tak? Jestes jakąś przegieta katoliczką, konserwą czy to wszystko jakaś podpucha. Sugerujesz że lanie wyleczy chłopca z Aspergera
      • sloneczny.poranek Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 13.11.12, 14:32
        Jakie lanie,miałam na mysli porzadny klaps i powiedzenie dziecku zeby tak czy inaczej nie robił.To zawsze pomaga,czy to dziecko zdrowe czy chore
        • aga_sama Re: Zerówka w szkole - problem z zachowaniem 13.11.12, 16:08
          Nie zawsze pomaga. W Twoim przypadku nie pomogło
          • sloneczny.poranek ? 13.11.12, 16:13
            jesli to do mnie to mylisz sie-pomaga.Bedziesz miała dzieci to bedziesz wiedziec.No ale to ojciec musi byc stanowczy,bo jak jest taki ciepłe kluchy to nawet nie krzyknie na dziecko a co dopiero w dupe da.A asperger to holerstwo,dziecko jest rozwydrzone,nerwowe jak się takiego za wczasu nie ustawi to 15 lat i powybija wszystkich w domu
            • alcia555 Re: ? 13.11.12, 17:19
              Szkoda mi Twoich dzieci ja mam dwoje dzieci jedno autystyczne ,ale niewyobrażam sobie uderzyć dziecko przecież i tak dziecko nie zrozumie z dzieckiem trzeba dużo rozmawiać.Jak Ty byś się czuła jak ktoś kogo kochasz uderzył Cię?
              • sloneczny.poranek Re: ? 13.11.12, 17:24
                Taak akurat autystyczne rozumie.Akurat ja wole sie drzec niz bic bo moje bicie jest odbierane smiechem.A rozmowa,coz,nic to nie daje,a klaps od taty raz dziennie zawsze pomaga.
                • sloneczny.poranek Re: ? 13.11.12, 17:27
                  Jakos za naszych czasów bylismy lani przez rodziców na potege,i skutki przyniosło,Mnie tata nawet za włosy szarpał az leciały i kablem od maszynki lał ze w szkole nie mogłam na krzesle usiedziec.A ty co nie pamietasz,teraz tak sie porobiło,ze oj dziecko nietykalne,a potem rosna zbóje i galerianki po 13 lat
                  • alcia555 ? 13.11.12, 17:50
                    moja mama mnie nie biła ,przeciwnie dużo rozmawiała i wyrosłam na "porządnego "człowieka.Moja córka może nieraz i nie rozumie co do Niej mówię ,ale wiem ,że się stara a wszystko to idzie małymi kroczkami,ale nieraz też na Nią krzyczę ale póżniej mam wyrzuty sumienia.U mojego męża w rodzinie też jego siostra uważa ,że klaps to nic i że jam niewychowane dzieci tylko ,że moje dziecko chociaż jest autystyczne na dzień mamy przytuliła mnie i zaśpiewała sto lat po swojemu bo ma problemy z mową i powiedziała "kociam cię mamo" zamiast kocham,ale szczerze to męża siostrze syn nie złożył życzeń bo stwierdził że nie warto tak jej powiedział.W mojej rodzinie wolimy się przytulać niż bić chociaż mojego męża musiałam tego nauczyć bo też był wychowywany "twardą ręką".JESTEM PRZECIWKO KLAPSĄ!!!!!

































                    w
                  • aga_sama Re: ? 13.11.12, 17:59
                    Poproszę dokładną rozpiskę terapii opartej na biciu. Kiedy bić? Ile razy w tygodniu? Jak długo ma trwać sesja bicia? Ile minut szarpania za włosy? Czym bić - kablem już wiemy, że nie skutkuje, podaj jakieś inne pomoce terapeutyczne.
                    Skoro ta metoda skutkuje, to rozpisz ją. Zarobisz krocie.
                    wtf?
                    troll?
                    • halogen75 Re: ? 13.11.12, 19:31
                      Poranek, marny z Ciebie troll. Niczego mądrego i ciekawego nie wnosisz, a i nawet pośmiać się nie chce. Mizerne to twoje trollowanie, daj se spokój.
                  • bieris79 Re: ? 14.11.12, 00:54
                    To raczej mroczny poranek ...
                    Dawno nie czytałam takich fekaliów.
                    Jaką wiedzą dysponujesz w tej poobijanej łepetynie ???
                    Masz wogóle kontakt z dziećmi ?
                    Jak najbardziej dzieciom trzeba wpajać dobre zachowanie od urodzenia i często jestem dumna z moich dzieciaków że nie robią tego co inne dzieci ( na ulicy, w sklepie, u lekarza... ).
                    Ale są rzeczy na które nie ma się wpływu przez wychowanie ! Są rzeczy których nie da się zwalczyć a niektóre rzeczy łatwo można zwalczyć jak się dostanie odpowiednią pomoc !
                    Moje dziecko chodzi na terapię Integracji Sensorycznej - jego mózg jeszcze nie dojrzał, nie jest skoordynowany, bodźce są źle rozpoznawane. Wpadał na dzieci, przygniatał je ( dla nas to był atak - on potrzebował mocnych bodźców wrażeń - to był jego rodzaj przytulania ), przez 2 tygodnie, 8 razy dziennie wykonywałam specjalny masaż i od razu nastąpiła znaczna poprawa ! Jest niestabilny emocjonalnie, zdenerwowany od razu wybucha agresją, ale są tygodnie że wybucha płaczem. Rozmawiając z nim z jego poziomu ( oczy w oczy ) widzę jak mój spokuj w czasie rozmowy udziela się też jemu ( lanie by go wyciszyło ??? ).
                    Świadomy rodzic może robić masaż, ciemnota skatuje dziecko pasem i jeszcze pochwali się w internecie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka