02.11.13, 23:01
Rzecz działa się w Krakowie (a jakże) w piękne, jesienne popołudnie. Do tramwaju linii nr 9 wsiadła staruszka w wieku zawansowanym, aczkolwiek energiczna całkiem. Usiadła naprzeciwko jakiego studenta i z miejsca zaczęła mu się przyglądać. Widać było, że coś ją nurtuje, bo w końcu nie wytrzymała i zapytała:
- Przepraszam, czy pan jest Chińczykiem?
- Nie proszę pani, nie jestem.
Widać było, że babci odpowiedź nie zadowoliła, bo nadal przeszywała studenta swym świdrującym wzrokiem. Długo nie trzeba było czekać:
- Może pana ojciec albo matka byli Chińczykami, tylko Pan o tym nie wie?
- Nie, obydwoje moi rodzice żyją, mają się dobrze i na pewno nie są Chińczykami.
Babcia jednak nie dawała za wygraną:
- To może pana dziadek, albo babka byli z pochodzenia Chińczykami?
Student wyraźnie poirytowany cedzi przez zęby:
- Proszę pani, niech mi pani da spokój. Jestem Polakiem z dziada pradziada, mieszkam w Krakowie i nie mam nic wspólnego z Chińczykami!!!
Staruszka nie takiej spodziewała się odpowiedzi, więc wyraźnie rozczarowana i obruszona nieuprzejmą odpowiedzią przyjęła wyraz klasycznego focha na twarzy i z dumnie uniesionym czołem patrzyła na przygnębiające Wzgórza Krzesławickie. Nagle, wypaliła:
- Proszę pana, ale pan musi mieć w rodzinie jakiegoś Chińczyka, może jakiś pana krewny...
Nie dokończyła, bo student nie wytrzymał:
- TAK, KU..A! JESTEM CHIŃCZYKIEM! ZADOWOLONA?!
No i wtedy na twarzy starszej pani pojawił się wyraz tryumfu i na cały tramwaj zawołała:
- LUDZIE! LUDZIE! PATRZCIE, CHIŃCZYK!!! A TAKI NIEPODOBNY!

Dobranoc.
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Chińczyk 03.11.13, 13:27
      :)
    • nickomunieznana Re: Chińczyk 05.11.13, 22:44
      doskonałe!
      • halogen75 Re: Chińczyk 06.11.13, 11:21
        :)
    • marika012 Re: Chińczyk 06.11.13, 13:23
      No niezłe, niezłe. Tylko jaki z tego morał bo nie łapię?
      Pośmiać się mieliśmy czy coś głębszego?
      • tijgertje Re: Chińczyk 06.11.13, 13:41
        Marika, opowiastka zdaje sie zupelnie bez sensu w tym miejscu, ale w nawiazaniu do pewnej dyskusji wymowe ma dosc jednoznaczna ;)
      • marektatojakuba Re: Chińczyk 06.11.13, 13:42
        Trzeba rozpatrywac łącznie z wątkiem nt. szczepinia😊
      • katja.asd Re: Chińczyk 06.11.13, 14:03
        Też się nad tym zastanawiałam od paru dni, ale bałam zapytać, bo może wyjdzie, że jestem głupia i czegoś nie łapię. A może po prostu miało być śmiesznie.

        Co ma Chińczyk do szczepień? Że szczepionki są też na żółtaczkę a Chińczyk jest żółty?

        No głupia jestem chyba jednak. Wątki czytałam, nieraz z facepalmem, ale nie łapię.
        • tijgertje Re: Chińczyk 06.11.13, 15:27
          Nie o to chodzi. Jak sie ktos uprze, ze inny jest Chinczykiem, to mu nei przegadasz i na koniec i tak bedzie przekonany, ze od poczatku mial racje o Chinczyku, w tym wypadku, ze marektatojakuba jest na uslugach koncernu.
          • katja.asd Re: Chińczyk 06.11.13, 15:41
            Pokręcone, ale niech wam będzie.
            • eraz-lilipop Re: Chińczyk 06.11.13, 15:56
              Wiec zart jest tylko smieszny dla tych co wierza w szczepienia i dobro ze szczepien plynace? Nieszczepiacy i obawiajacy sie szczepien babcia? I uwazacie ze to smieszne ?

              • katja.asd Re: Chińczyk 06.11.13, 16:04
                Wierzyć to se można w kościele. A w tym przypadku jest to równie lolowe, co komisja Macierewicza i odpały kreacjonistów w USA.

                Nie dyskutuję, bo to daremne.
              • marektatojakuba Re: Chińczyk 06.11.13, 16:12
                No błagam, nie zaczynajcie od nowa. Żart jest żartem. Dla tych co nie obserwowali dyskusji może być śmieszny sam w sobie. Ci co ją obserwowali rozumieją także szerszy kontekst. Wyciąganie tak daleko idących wniosków jest naprawdę przesadą.
                Poczytaj wątek o szczepieniach w całości, to zrozumiesz o co chodzi.
                Dla równowagi mogę opowiedzieć jakiś inny żart.
                • eraz-lilipop Re: Chińczyk 06.11.13, 16:18
                  No to poprosze o nastepny zart. Tylko dobry ;-)
                  • marektatojakuba Pani droga! 06.11.13, 16:30
                    Rzecz miała miejsce w Krakowie (a jakżeby inaczej). Na przystanku tramwajowym (tym pod siedzibą Medycyny Praktycznej). Rozmawiają dwie starsze panie, dewotki niektórzy powiedzą.
                    - Pani droga! Jak ta młodzież teraz niewychowana! Co oni robią, jakie zgorszenie sieją. Chodzą, pani droga, po ulicach, za ręce się trzymają, obściskują w miejscach publicznych! Sodoma i Gomora, Pani droga! Ostatnio to już nawet, pani droga, nie zważając na starsze osoby i dzieci, to się na przystankach tramwajowych całują!
                    A druga jej odpowiada:
                    - Pani droga, ale to jeszcze nic. Ja wczoraj schodzę po schodach u siebie w kamienicy i słyszę, że na dole w piwnicy, pani droga, coś się dzieje. Schodzę niżej i nasłuchuję, pani droga, a tam w ciemności jakiś chłopak z dziewczyną rozmawiają. I ona mówi do niego, pani droga: "wykręć żarówkę, to wezmę do buzi..." Pani droga, oni szkło jedzą!!!
                    • eraz-lilipop Re: Pani droga! 06.11.13, 17:07
                      :-D
                      • rozalia7 Re: Pani droga! 06.11.13, 20:34
                        ;może wszyscy mamy autyzm i nie rozumiemy ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka