astat123
14.11.13, 03:54
tak jak w tytule. Moj syn /czr/ 3 rok uczeszcza do przedszkola i z roku na rok jest coraz gorzej. Co roku zmina grupy i pani, mimo, ze dzieciak ma spore mozliwosci to jednak w przedszkolu nie bardzo panie prowadzaca grupe wdpieraja go. Udalo mi sie wprowadzic terapeute na 4 godz tygodniowo, popoludniami realizujemy prywatnie terapie. Wracajac do tematu- w trakcie zajec np w kolku nikt nie zerknie na mlodego by go "sprowadzic" do tego co aktualnie jest robione, mimo ze wymga klepniecia w ramie, przy stoliku jest zostawiony sam sobie- ile zrobi, to zrobi. A w czasie kiedy dzieci sie bawi on oddaje sie swojej fiksacji i nikt go od tego nie odwodzi i nie zacheca by poszedl do dzieci, mimo, ze potrzebuje tylko podpowiedzi ustnej a nie pprowadzenia. Widze jak sie stopniowo coraz bardziej wycofuje i coraz mniej mowi o samym przedszkolu tezniechetnie. Nawet rano kiedy w sali jest 3-3 dzieci pani prponuje mu jego ulubiona zabawke, mimo ze mozna go namowic np. na rysowanie. Dodam, ze grupa integracyjna i jest to jedyn przedszkole integracyjne w tym rejonie, wiec nie mam mozliwosci zmina na inne.