22.12.06, 15:52
strasznie mnie wciagnal temat o za. zaczelam analizowac moja rodzine i mamw
oczach mojego ojca ktory zawsze byl i jest" zakamuflowany" ( tak nawet moja
mama i siostra mowia o nim choc nie maja pojecia o za) w swojej pracowni,
konstruujac przerozne maszyny potrzebne mu do jego pracy. to znaczy moj
ojciec ma srednie wyksztalcenie rolnicze a mozg dobrego inzyniera
konstruktora.pamietam jak sam zrobil maszyny do robienia pustakow w pelni
automatyczne siedzial nad taka po kilka miesiecy bez zadnych poradnikow po
prostu zrobil to sam, bo byly potrzebne mu do jego firmy. teraz slyszam
zrobil jakas przyczepe do ciagnika i wiele innych ktorych ja nie pamietam.
zawsze tez byl koszmar z wolaniem go na obiad, gdy siedzial w swojej pracowni
on jakby gluchy , mozna go bylo wolac po kilka razy i zawsze sie wkurzal jak
mu przerywalismy.przygladam sie tez mojemu mezowi(jest inzynierem
elektrykiem) ktory ma swoj pokoj, tam ma komputer przy ktorym siedzi
godzinami kolejny koszmar z wolaniem na obiad, jak otworzysz jego szafy w tym
pokoju to sa same przerozne maszyny, mierniki elektryczne i bog wie co
jeszcze bo ja sie na tym nie znam, ma ich pelno czesto o tych samych
funkcjach , jak pytam poco to trzyma i kupuje coraz nowsze to mowi ze moga mu
sie kiedys przydac, normalnie kolekcja. tesc ma podobne usposobienie co moj
maz. a najlepiej jak sie spotkamy z moja rodzina to maz i moj ojciec potrafia
gadac o roznych maszynach przez cale dnie. tak tylko pisze bo zastanawiam sie
czy moi faceci nie sa ciut dziwni? a z pewnoscia moze to rzutowac na mojego
syna ktory zapewne uda sie w slady swojego taty i dziadka.
Obserwuj wątek
    • azoorek Re: geny 27.12.06, 15:19
      mysle, ze taka przypadlosc dotyka nie tylko z ZA. Jak spojrze na kolegow
      informatykow, ktorzy jakby sie dalo, to podloczyliby kroplowke, zeby nie
      zaprzatac sobie glowy jedzeniem.
    • mamamisiasia Re: geny 27.12.06, 15:23
      u mnie syn jest kopia taty. Dopiero czekamy na diagnoze, ale podejrzewam cos z
      integracja sensoryczna. Tez zupelny brak koordynacji i unikanie wysilku
      fizycznego. Ma juz ponad 3 lata, ale dalej boi sie np. zjezdzania ze
      zjezdzalni. I te same zainteresowania techniczne. Zabawki w kacie, a on z tata
      rozkreca rozne urzadzenia elektryczne.
    • mara71 Re: geny 29.12.06, 18:08
      tak, a nie sadzicie ze to sa faceci z "jajami", bo co by bylo jakby faceci nie
      umieli nic zrobic?biedna kobieta by musiala nauczyc sie elektryki, mechaniki
      czy innych meskich fachow. a jak by faceci wygladali gddyby nie mieli zadnych
      zainteresowan takich typowo meskich?.no niestety pewnie chlopcy sa
      zaprojektowani juz od urodzenia, zreszta tak jak dziewczynki. i dziwne by bylo
      gdyby chlopcy nagminnie bawili sie lalami.tak mi sie wydaje ze duzo z tych
      diagnoz z za moze byc bledna, poniewaz jak lekarze moga osadzic dziecko, w
      ciagu paru godzin, ze ma za? ajesli dziecko w ciagu tych godzin ma zly humor i
      nie chce wspolpracowac z lekarzem np nie bawi sie klockami tak jak powinno.
      moim zdaniem to nie swiadczy o za. to powinno wykazac wielomiesieczna
      obserwacja . bo przeciez dzieci maja rozne etapy rozwoju, ztego co wiem jest
      takze etap niesmialosci do obcych, okresy buntu, wtedy kiedy nie slucha nikogo
      i inne. nie wydaje mi sie ze lekarz moze zdiagnozowac za przez kilku godzinna
      obserwacje, to wymaga dlugiego czasu, przynajmniej tak mi sie wydaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka