Dodaj do ulubionych

Idzie luty, a w lutym warto...

28.01.04, 11:36
...zerknąć do Azetki i zapoznać się z zadaniem nr 38 - bardzo ciekawy pomysł,
poklepuję autora po plecach! :)) Co jeszcze ciekawego wypatrzyliście w
lutowych numerach?
Obserwuj wątek
    • jw1969 Re: Idzie luty, a w lutym warto... 28.01.04, 13:09
      A na okładce lutowej "Rewii" napis: 100 zadań najlepszych autorów. Swojego
      zadania w środku nie znalazłem :-((((
      • lucbach Re: Idzie luty, a w lutym warto... 28.01.04, 13:26
        jw1969 napisał:

        > A na okładce lutowej "Rewii" napis: 100 zadań najlepszych autorów. Swojego
        > zadania w środku nie znalazłem :-((((

        Zero obiektywizmu - jak zawsze...:/
        pozdrawiam,
        lucbach
        • megalomaniac Re: Idzie luty, a w lutym warto... 28.01.04, 14:51
          na wstepie mowie, iz to jest jedynie moj poglad...zrodzony z wlasnych
          obserwacji...ale zawsze trzeźwych:-)))

          lucbach napisał:
          > Zero obiektywizmu - jak zawsze...:/

          Lucbach czy niedostrzegasz tutaj uroku nuty dyskretnego humoru jw1969...?

          ...osobiscie wolę rozwiazac pomyslowe zadanie jw1969...niz machnac mechanicznie
          kolejna alfabetke...tutaj jakosc nie idzie w ilosc...wiec pewnie i popularnosc
          na razie mniejsza...a z czasem to pewnie i pierwsza 10 moze byc...!;-)))


          pozdrawiam autor z trzeciej setki:-)


          --
          ...jak mówiłem - tak zrobiłem...
          • jw1969 Re: Idzie luty, a w lutym warto... 29.01.04, 11:27
            megalomaniac napisał:

            > ...osobiscie wolę rozwiazac pomyslowe zadanie jw1969...niz machnac
            mechanicznie kolejna alfabetke...tutaj jakosc nie idzie w ilosc...wiec pewnie i
            popularnosc na razie mniejsza...a z czasem to pewnie i pierwsza 10 moze
            byc...!;-)))
            >
            >
            > pozdrawiam autor z trzeciej setki:-)

            Dziękuję za miłe słowa!
            Lucbach ma oczywiście rację o tyle, że każdy wpis na forum traktuję jako
            wyrażenie swojego osobistego poglądu, a więc jest on z natury rzeczy
            subiektywny.
            A w moim pierwszym wpisie chciałem zwrócić uwagę na ten okładkowy napis. I to,
            że niektórzy mogą go potraktować zbyt poważnie...
            Pozdrawiam i ja!
      • sartam Re: Idzie luty, a w lutym warto... 29.01.04, 14:59
        jw1969 napisał:

        > A na okładce lutowej "Rewii" napis: 100 zadań najlepszych autorów. Swojego
        > zadania w środku nie znalazłem :-((((

        No tak, tylko że taki napis bardziej chyba ma podkreślić jakość zadań, że są to
        najlepsze zadania, skoro ich autorzy są najlepsi, a nie stwierdzić, że tylko Ci
        autorzy są najlepsi, a inni już nie :)
        Tak myślę i tym się pocieszam, bo mojego zadania też nie znalazłem ;)
        • reptar Re: napis "100 zadań najlepszych autorów" 29.01.04, 15:18
          Miałem zadanie w pierwszym numerze RR, miałem i w drugim, ale i tak mi się ten
          napis wyjątkowo nie podoba. Akcent tu jakoś źle pada. Myślę, że ten gorszy
          podtekst, być może nie zamierzony, ma w tym sloganie zbyt mocną pozycję,
          zwłaszcza że hasło pojawia się na okładce tylko jednego z czasopism wydawanych
          przez tę redakcję.
          • jfalek Re: napis & & #35 34100; zadań najlepszych autorów" 05.02.04, 15:53
            reptar napisał:

            > Miałem zadanie w pierwszym numerze RR, miałem i w drugim, ale i tak mi się
            > ten napis wyjątkowo nie podoba. Akcent tu jakoś źle pada. Myślę, że ten
            > gorszy podtekst, być może nie zamierzony, ma w tym sloganie zbyt mocną
            > pozycję, zwłaszcza że hasło pojawia się na okładce tylko jednego z czasopism
            > wydawanych przez tę redakcję.

            Coś mi się zdaje że poniektórzy autorzy zbyt przejmują się jakimś bzdurnym
            napisem na okładce. Zwykły chwyt reklamowy. W większości kiosków z prasą i tak
            tego nie widać, bo jest to przykryte innymi czasopismami. Sądzę że większość
            już ludzi tak się oswoiła na tego rodzaju napisy, jak do kolejnych reklam
            proszku do prania, gdzie każdy nastepny innej marki jest lepszy od poprzedniego.

            Autorzy niech robią SWOJE, a redakcja jest od tego aby to sprzedać, a że takie
            chwyty są na porządku dziennym. Takie czasy. Swoją drogą ciekawie by było,
            gdyby nastepne pismo szaradziarskie także dało taki napis na okładce.
            Czyżby znowu procesik o prawa autorskie do chwytu reklamowego :-))))
            A przecież miałaby także wg mnie do tego prawo. Drukuje przecież zadania być
            może innych autorów, i ma prawo uważać że oni są wg nich najlepsi.
            Należy potraktować z wielkim przymrużeniem oka takie napisy.

            I to by było na tyle.

            Jędrzej
    • cherrywt Re: Idzie luty, a w lutym warto... 28.01.04, 18:15
      Z tego co wypatrzyłem dotychczas, zauroczyła mnie szarada anagramowa Roberta
      Kuny zamieszczona w Rewii.
      Pozdrawiam
    • cherrywt Re: Idzie luty, a w lutym warto... 28.01.04, 23:08
      Jeśli chodzi o zad. nr 38 z A-Z na mnie ono nie zrobiło żadnego wrażenia,
      zważywszy nawet na jego nowatorski charakter.
      • megalomaniac Re: Idzie luty, a w lutym warto... 29.01.04, 15:11
        a mnie zainteresowaly krzyzowki tematyczne...bohaterowie literaccy i piraci...

        p.s.
        rzeczywiscie co ma znaczyc to zdanie na okladce RR?:-)
    • jw1969 Re: Idzie luty, a w lutym warto... 05.02.04, 13:41
      Sporód 100 zadań najlepszych autorów szczególnie poleciłbym zadania
      matematyczno-logiczne (numery 12-15), przymrużkę w niesymetrycznym diagramie
      (nr 16), dużą konsonantkę (nr 30), krzyżówkę włoską (nr 75).
      Zwróćcie uwagę na zgrabną pantropę Norberta Stawika (nr 27) bez dodanych liter.
      Zdziwiłem się nieco w zadaniu 25 (dotyczyło języka polskiego). Określenie
      brzmiało: "wyraz "jest" w zdaniu: Ta krzyżówka jest łatwa." Nalezało
      wpisać "orzeczenie", a moim zdaniem orzeczenie(imienne) to "jest łatwa".
      Zabawnie rozwiązywało się krzyżówkę dotyczącą "Paragrafu 22". Nie pamiętałem
      szczegółów lektury, ale okazało się, ze określenia są tak powiązane, że nawet
      ktoś, kto nie czytał książki, może rozwiązać to zadanie. Do tego jedno nazwisko
      siedzi w Informatorze. Czy to nie nadmierne ułatwienia?
      A jak Wam się podoba krzyżówka lauteata Figlaszków?
      • karl42 Re: Idzie luty, a w lutym warto... 06.02.04, 15:21
        Wśród "100 zadań najlepszych autorów", niestety są i takie które rozczarowują.
        Malowane liczbami ze strony 35 można rozwiązać na dwa sposoby. W zależności czy
        w pierwszym rzędzie od góry zamalujemy pola 16,17 i 18 czy 17,18,19 powstają
        dwa różne,poprawne pod względem logicznym obrazki.Ale biorąc pod uwagę
        estetykę, tylko ten drugi ma sens.
        Wydaje mi się, że w przypadku tego typu zadań brak jednoznaczności rozwiązania
        dyskwalifikuje je jako zadania logiczne.
        • jw1969 Re: Idzie luty, a w lutym warto... 10.02.04, 10:19
          karl42 napisał:

          > Malowane liczbami ze strony 35 można rozwiązać na dwa sposoby. W zależności
          czy w pierwszym rzędzie od góry zamalujemy pola 16,17 i 18 czy 17,18,19
          powstają dwa różne,poprawne pod względem logicznym obrazki.Ale biorąc pod uwagę
          estetykę, tylko ten drugi ma sens. Wydaje mi się, że w przypadku tego typu
          zadań brak jednoznaczności rozwiązania dyskwalifikuje je jako zadania logiczne.

          Zgadzam się w całej rozciągłości. To zadanie logiczno-estetyczne. Tak niestety
          się czasem zdarza.

          A w "Rozrywce" nr 3 zwróćcie uwagę na krzyżówki Grzegorza Chomicza (nr 58 i
          66), Kłębowisko wężów (nr 46; wolałbym "węży") J. Buczka (ułatwione w stosunku
          do tego, co było na Mistrzostwach Krakowa), jolkę z tytułem Leszka Rydza (nr
          27). Miaem problemy z rozwiazaniem szkotki B. Nowaka (nr 42), dopóki nie
          przeczytałem objaśnienia - to czasem warto zrobić przed rozpoczęciem
          rozwiązywania.
          • ahaba Diakrostych 10.02.04, 13:19
            W ostatniej "R" ukazał się diakrostych, w którym jedno z odgadywanych słów
            pisane jest dużą literą. Oczywiście, informuje o tym odredakcyjny dopisek. Mnie
            nie przeszkadza ta konstrukcyjna nowinka. Podejrzewam, że nie zwróciłbym na to
            uwagi, gdyby nie ta notka.

            I wreszcie w objaśnieniu zadania można by zapytać: mądra po szkodzie? A
            nie "kombinować" tylko z tańcem.
    • jfalek Nieciekawy pomysł 11.02.04, 20:32
      RR/ zad. nr 1 Bohaterowie literaccy od A do Ż

      Lewy dolny róg diagramu. Co to ma być się pytam. To teraz takie się będzie tu
      oglądać łańcuszki jakieś. Jeśli już autor nie potrafił znaleźć innych haseł aby
      to powiązać i zamknąć diagram, (mógł się bardziej dołożyć, może nie ma kompa do
      wyszukiwania w przebogatej bazie takich postaci, to gdzie był adiustator.

      A przy okazji musze się pochwalić że ze mnie także wielka gapa :)))
      Dopiero dzisiaj zauważyłem że tu "dają" jakieś nagrody za rozwiązanie 50 zadań
      raz na kwartał. Sprawdziłem od kiedy to mniej więcej trwa, i okazało sie że
      kiedyś wystarczało 30 zadań.
      A dobrze mi tak, czytaj uważniej o nagrodach. Dawno zapomniałem jak się wysyła
      rozwiązania :))
      Tylko jak tu rozwiązać ich aż tyle i kto to wszystko napisze ;)
      Chyba założę spółkę z młodszą częścią rodziny :))


      Jędrzej
    • uhuhu Magazyn Diagram nr 2 13.02.04, 07:55
      Przejrzałem go sobie i kilka zadań zwróciło moją uwagę, np.

      - krzyżówka chełmska od A do Ż M. Z. Lewczuka
      - ciekawa metamorfoza potrójna ENGEL - PIŁKA - JERZY - NOŻNA W. Sokołowskiego
      - bardzo ambitne konstrukcyjnie zadanie OD CIĄGÓWKI DO JOLKI M. Z. Lewczuka, w
      którym w gęsto pokrzyżowany i symetryczny diagram jolki wpleciono ciągówkę;
      tutaj trochę szkoda, że wszystkie definicje odgadywanych słów są bardzo
      lakoniczne (ale to chyba celowe zamierzenie autora; ja uważam, że
      definicje "gra w karty", "jednostka długości" czy "mały chłopiec" to ciut za
      mało)
      - ciekawy kombinagram A. Bartkowiaka, gdzie rozwiązuje się krzyżówkę (poziomo 2
      słowa 7-literowe krzyżujące się 2-gą, 4-tą i 6-tą literą z trzema pionowymi
      słowami 5-literowymi), następnie uzupełnia czarne (puste) pola krzyżówki
      wyrazem o podanym znaczeniu i dopiero anagramuje litery w kolumnach
      - tematyczny ukośnik o Włochach S. Gomuły

      Na minus zaliczyłbym bardzo dużą ilość "upychaczy", czyli zadanek
      wypełniających miejsce na stronie - przede wszystkim drobniuteńkich logogryfów
      i maleńkich 4-wyrazowych krzyżóweczek-szyfr (czasem z najdłuższymi wyrazami
      czteroliterowymi).
      Zwraca jeszcze uwagę 1) ogromna liczba zadań jednego autora - S. Gomuły, prawie
      wszystkie z pięknymi, dopracowanymi diagramami oraz 2) całkiem duża (jak na mój
      gust, dużo za duża) liczba zadań z szyframi - ja nie lubię zbyt dużo
      przepisywać, ale jeśli ktoś lubi, to uzna to zapewne za plus.
      • jfalek Re: Magazyn Diagram nr 2 13.02.04, 12:08
        Dla mnie na normalnym swoim poziomie. Równie dobrym jak RR lub Rozrywka.
        A że się różnia grafiką, sposobem podejścia do różnych zadań, upychaniem ich
        czy nie. Lub niezamieszczaniem róznych rodzajem zadań, to sprawa drugorzędna.

        Nieporozumieniem jest tam zapewne tylko umieszczenie logogryfu na
        stronach "Konkurs specjalny", ale dopuszczam że było to pewnie potraktowane
        bardziej dla dania szansy dla tym którzy chcą wystartować w konkursie.
        Bo skoro "konkurs specjalny" to i zadania powinny być z grupy trudniejszych.
        Może jakas mała forma z szaradopisarskich.

        Nie zaliczam do minusów dużą ilość "upychaczy", to efektywne wykorzystanie
        stron bez zbędnych bajerów, a także to łatwiejsza na ogół pula zadań i
        adresowana do określonej części nabywców pisma. To pismo szaradziarskie dla
        szerokiej rzeszy szaradzistów. W innych takie ( wszelkie Rozrywki) "upychacze"
        są tylko graficznie bardziej rozwlekłe. Zadania są tu w skupionej formie. I
        dobrze. Ponadto to pismo nie sili się chyba tak bardzo że jest
        takie "przemądrzałe", i tylko dla tych co wszystkie rozumy zjedli.
        Oj, chyba mi się dostanie po głowie. Ale ktoś musi czasem "zamieszać" :)))
        I nie chodzi tu tak do końca o tych co to pismo robią (redakcja + autorzy) ale
        jak czytam od lat te listy do redakcji różniastych Rozrywek, to mi się coś
        robi, podobnie jak Lucbachowi. Tego już tam nie mogę znieść. Chyba już wiecie
        co.

        W Rozrywce wielokrotnie zdarza się że zadanie zajmuje półtorej strony a hasło
        główne można odgadnąć z kilku haseł pomocniczych. Było o tym nie tak dawno.

        Oba pisma różnią się i to dla mnie jest najważniejsze.

        Jędrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka