Dodaj do ulubionych

Piesze patrolowanie

06.12.04, 15:16
Prosze o pomoc w przetłumaczeniu, bo nie mam pewnosci...

rozwinał też zapoczątkowaną przez swego poprzednika praktykę community
policing, <czyli pieszego patrolowania ulic>
Z góry dziękujęsmile
Obserwuj wątek
    • jan.kulczyk Re: Piesze patrolowanie 06.12.04, 19:22
      Niezupełnie. Community policing to pojęcie szersze, polegające na zaangażowanie w część drobnych spraw, którymi zajmuje się zwykle policja (chodzi tu np. o zaśmiecanie okolicy, wyprowadzanie psa na cudzy trawnik itp.) obywateli, przedstawicieli danej społeczności lokalnej, aby zawodowych stróżów prawa odciążyć i zapewnić sprawniejsze rozwiązywanie afer większego kalibru. Każdy dzielnicowy musi więc dobrze znać ludzi ze swojego rejonu i mieć z nimi dobry kontakt, aby przestępczość dało się zwalczać w zarodku i aby każdy mieszkaniec czuł się odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa w okolicy.
      W Polsce coś takiego odgórnie chyba nie istnieje - są natomiast pewnie różne drobne inicjatywy lokalnych komendantów i komisarzy. Powiązane z tą kwestią wydają się być np. "patrole obywatelskie", ale to nie jest to samo. Może "społeczna/obywatelska kontrola przestępczości"?

      Nasi policaje definiują to inaczej. U nich nazywa się to "prewencją kryminalną". Ale to jest dla mnie pojęcie zbyt ogólne i płaskie...
      • w0406330 Re: Piesze patrolowanie 06.12.04, 20:11
        Panie Kulczyk jak zwykle jest Pan niezastąpionysmile Pańskie tłumaczenie jest w
        pełni satysfakcjonujące. Tłumaczę tekst, który ktos juz wczesniej tłumaczył,
        jak widac niezbyt uważnie i potrzebuje zwrotu "piesze patrolowanie ulic".
        Podałam kontekst, zeby było łatwiej.
        Mimo wszystko dziekujesmile
        • muszka3 Re: Piesze patrolowanie 07.12.04, 00:06
          W Kanadzie mowi sie na to : "street patrolling"
          • karul community policing 07.12.04, 03:15
            muszko, to w kanadzie (ontario) wlasnie takie male komisariaty, przypominajace
            raczej parterowe sklepy w szeregowej zabudowie niz wielkie budowle z
            radiowozami przed i antenami wielkimi na dachu. mozna tam wejsc i poskarzyc
            sie na psa sasiada, mozna sie dowiedziec co prawo mowi o eksmisji lokatorow,
            mozna dostac numer telefonu lokalnego radnego czy urzedu,itp.

            to nie jest dawny polski "dzielnicowy" z milicji, bowiem ten chodzil
            rzeczywiscie po swoim rewirze i znal wszystkich. jest tam zawsze kilku
            cywilnych i kilku mundurowych.

            nawiasem mowiac, z nastaniem samochodow wozacych coraz grubszych policjantow
            zaniklo stare okreslenie na takiego dzielnicowego - flatfoot, czyli platfus.
            wtedy plaskostopie bylo choroba zawodowa policjantow.
          • yennefer81 Re: Piesze patrolowanie 07.12.04, 03:17
            witam. Tak mi sie teraz przypomnialo, ze slyszalam cos o "policji sasiedzkiej",
            ale google wyrzuca tylko "patrole sąsiedzkie", wiec moze to? Glownie chodzi
            przeciez o to, ze to mieszkancy danego regionu (osiedla itp.) pilunja porzadku
            na swoim terenie. Czy moze sie myle? Pozdrawiam
            • muszka3 Re: Piesze patrolowanie 07.12.04, 03:41
              Ja nie poruszalam tematu "community policing" tylko jak przetlumaczyc piesze
              patrolowanie. U nas w British Columbii nie ma za duzo pieszych patroli, jedynie
              w najgorszej dzielnicy Vancouver gdzie jest plaga narkomanii, prostytucji i
              handlu narkotykami, oraz jak jest jakas wieksza impreza gdzie istnieje obawa ze
              moga byc zadymy. A tak na co dzien policja trzyma sie od obywateli z daleka smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka