Dodaj do ulubionych

Czy wszystko można przetłumaczyć szybko?

02.12.03, 18:50
Na bratnim forum Książki trwa dyskusja o polskim tłumaczeniu nowego tomu
Harry'ego Pottera. Dyskutanci są rozczarowani, że wydawnictwo na wydanie
legalnej wersji potrzebuje "aż" pół roku. Padło między innymi stwierdzenie,
że jak się chce, to wszystko można przetłumaczyć szybko.
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Czy wszystko można przetłumaczyć szybko? 02.12.03, 19:29
      harego potera można smile

      poza tym za opóźnieniem stoją też zapewne względy finansowe - teoretycznie
      można przecież rozpocząć prace nad przekładem w momencie przygotowywania druku
      oryginału, ale wersja angielska musi mieć swój czas triumfu.
      • emka_1 Re: Czy wszystko można przetłumaczyć szybko? 02.12.03, 21:08
        jottka napisała:

        > harego potera można smile

        harry potter - dręczą garncarza sad
        • jottka Re: Czy wszystko można przetłumaczyć szybko? 02.12.03, 21:15
          no nie kompromituj koleżeństwa tłumactwa i nie tłumacz w minute sad
          • emka_1 Re: Czy wszystko można przetłumaczyć szybko? 02.12.03, 21:18
            ale taki tytuł lepiej by się sprzedał, a marketingowcy mogli by wskazać polskie
            korzenie autori i nawiązanie do kichusia majstra lepigliny. no i polski reżyser
            miał by tytuł moralny do ubiegania się o prawa ekranizacji.
    • emka_1 do adrema wracając 02.12.03, 21:15
      co znaczy szybko? finnegan's awake w miesiąc ?
      • hajota Re: do adrema wracając 02.12.03, 22:55
        emka_1 napisała:

        > co znaczy szybko? finnegan's awake w miesiąc ?

        Jak wszystko, to wszystko. Joyce'a też.
        • jottka Re: do adrema wracając 02.12.03, 23:23
          hajota, oszukujesz smile

          czym innym jest tłumaczenie bestselera, który w dodatku jest któryś tam z serii
          i nieprzesadnie skomplikowanym językiem pisany, a czym innym dzieło literatury
          wysokiej.

          w 1. przypadku tłumacz ma już opanowany styl, nietypowe słowa czy zwroty itp.,
          a w grę wchodzą głównie względy 'pozatranslacyjne'. w 2. przypadku rzadko
          zawiera się umowę na tłumaczenie z rozpiską typu 30 stron dziennie.


          a co do ha potera, to w sumie pewnie niesłusznie nieszczęsny polkowski obrywa,
          bo decyzje podejmuje wydawnictwo, na którym jakoś nikt psów nie wiesza. 'tylko
          ten idiota pospieszyć się nie może' - mało w to wierzę sad
        • emka_1 Re: do adrema wracając 02.12.03, 23:24
          no, nie, ja rozumiem, ze wszystko, pytanie tylko co znaczy szybko.

          tekst tekstowi nie równy, jednej miary, przelicznika strono-godziny zastosować
          się nie da.

          • hajota Re: do adrema wracając 02.12.03, 23:51
            emka_1 napisała:

            > no, nie, ja rozumiem, ze wszystko, pytanie tylko co znaczy szybko.
            >
            > tekst tekstowi nie równy, jednej miary, przelicznika strono-godziny zastosować
            > się nie da.
            >

            Zapomniałam dodać wink
            Pewnie, że tekst tekstowi nierówny. Z praktyki wiem, że najgorzej tłumaczy się
            teksty źle napisane, pretensjonalne, z kulawymi metaforami. Jeśli tłumacz nie
            chce wyjść na idiotę, to dzieło typu harlekin może wymagać większego nakładu
            pracy niż potoczyście napisany traktat filozoficzny.
            • emka_1 Re: do adrema wracając 02.12.03, 23:59
              spokojnie, zrozumiałam, bez dodawania smile

              • hajota Re: do adrema wracając 03.12.03, 00:06
                Tak też myślałam smile
            • baloo1 Re: do adrema wracając 03.12.03, 09:42
              hajota napisała:
              > Pewnie, że tekst tekstowi nierówny. Z praktyki wiem, że najgorzej tłumaczy
              się teksty źle napisane, pretensjonalne, z kulawymi metaforami. Jeśli tłumacz
              nie chce wyjść na idiotę, to dzieło typu harlekin może wymagać większego
              nakładu pracy niż potoczyście napisany traktat filozoficzny.

              To szczera prawda.
              Ale kiedys czytalem rozmowe z czlowiekiem , ktory zyl z tlumaczen Harlequinow i
              nie mial w ogole takich rozterek ;o). Bardzo sobie chwalil to zajecie, glownie
              ze wzgledu na polaczenie bezstresowosci i niezlych zarobkow.
              ;o)))
              • joasia1 Re: do adrema wracając 03.12.03, 14:36
                baloo1 napisał:

                > Bardzo sobie chwalil to zajecie, glownie
                > ze wzgledu na polaczenie bezstresowosci i niezlych zarobkow.

                Nie ma sie co dziwic bo kogo interesuje zgodnosc tlumaczenia z oryginalem.
                Przeciez te wszystkie zeszyciki to na zasadzie : przeczytales jeden = znasz
                wszystkie.
                Wystarczy wiedziec kto z kim co i gdzie robil - opisac po polsku i tlumaczenie
                gotowe.

                PS
                W zyciu nie pojme dlaczego ludzie na taka "literature" pieniadze wydawaja.
    • mika_69 Re: Czy wszystko można przetłumaczyć szybko? 07.12.03, 08:49
      Nie,nie wszystko można przetłumaczyć szybko.Nieraz utorzy wciskają na siłę
      isotyczne metafiry,porównania,na których generalnie można sobie język połamać i
      w zaden sposób w przekładzie nie pasuje.Poza tym szybko,wcale nie oznacza
      dobrze.
      m.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka