Im dalej w narzędnik...

11.03.04, 14:17
Im dalej w las, tym więcej drzew.

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego podaje w haśle im (II),
że słowo to jest "genetycznie formą narzędnika zaimka on". Czy ktoś potrafi to
zagadnienie przybliżyć? Po pierwsze - co to w ogóle za narzędnik?! Po drugie
- jeśli już mamy ten narzędnik, to jak przeewoluował on w wyrażenie "im ...
tym ..."? Zagadkowa historia.
    • kicior99 Re: Im dalej w narzędnik... 29.03.04, 14:24
      w liczbie mnogiej? to odruchowe np. ktos nastukal im do d... podejrzewam ze
      kiedys bylo jim (to logiczne)
      • randybvain Re: Im dalej w narzędnik... 31.03.04, 19:45
        Bańkowski pisze, że to narzędnik liczby pojedynczej. Znaczenie
        najprawdopodobniej: jakim sposobem.
      • reptar Re: Im dalej w narzędnik... 01.04.04, 08:18
        kicior99 napisał:

        > ktos nastukal im do d...

        To nie jest narzędnik, tylko celownik. Właśnie tego nie rozumiem. Dlaczego
        piszą, że narzędnik.
        • stefan4 Re: Im dalej w narzędnik... 01.04.04, 19:41
          reptar:
          > Im dalej w las, tym więcej drzew.
          >
          > Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego podaje w haśle im (II), że
          > słowo to jest "genetycznie formą narzędnika zaimka on". Czy ktoś potrafi to
          > zagadnienie przybliżyć? Po pierwsze - co to w ogóle za narzędnik?! Po drugie -
          > jeśli już mamy ten narzędnik, to jak przeewoluował on w wyrażenie "im ... tym
          > ..."? Zagadkowa historia.

          Narzędnik, czyli że niby mówiono dawniej o nożu ,,posługuję się im'' a dopiero
          potem przed ,,i'' wskoczyło ,,n''?

          A co to ma wspólnego z ,,im ... tym ...''? Skoro Doroszewski twierdzi że ma,
          to być może ma na myśli jakąś konstrukcję podobną łacińskiemu ablativo
          absoluto:
          (1) ,,eo longius in silvam advento, ...'' oznacza dosłownie:
          (2) ,,nim zaszedłym dalej w las, ...'' czyli mniej dosłownie:
          (3) ,,kiedy/ponieważ on zaszedł dalej w las, ...''.

          Być może forma (2) była kiedyś żywa po staropolskiemu, potem wyparowała pamięć o
          absolutnym narzędniku, potem również zachodzenie, i pozostało tylko ,,nim dalej
          w las, ...''?

          Ale bierz to z ziarnem soli tak wielkim jak Wieliczka, bo ja nic nie wiem a
          wszystko zmyślam tak, żeby się zgodziło.

          Po rosyjsku mówi się ,,cziem dalieje w lies, tiem bolieje dieriew'' i to
          ,,cziem'' ewidentnie brzmi jak narzędnik. Może więc ablativus absolutus olim
          absolute inter Slavos regnavit? A jak jest w innych językach słowiańskich? Z
          niesłowiańskich: w angielskim i francuskim nie ma żadnego ,,im'' a w niemieckim
          jest ,,je''.

          - Stefan
Pełna wersja