Dodaj do ulubionych

Żeński kierowca

22.09.10, 13:30
Wlasnie wyczytalem o jakims konkursie na zenska nazwe kierowcy. Wiadomo - nowe zjawisko, trzeba nadac mu nazwe. wink

A ja sie zastanawiam na ile "kierowca" jest meski. Na koncu jest "a", a w naszym jezyku zwykle oznacza to rodzaj żenski. Nie potrafie przytoczyc przykladu slowa zakonczonego na "a", ktory by nie byl rodzaju zenskiego i nie okreslal funkcji pelnionej przez osobe. Co to za wymysl by tak "zniewiesciac" nazwy zawodow ?

Czy aby nie powinno sie raczej zmienic rodzaj "kierowcy" i ew. wymyslic meski jego odpowiednik ?
Obserwuj wątek
    • kazeta.pl55 Re: Żeński kierowca 22.09.10, 19:40
      bimota napisał:

      > Nie potrafie przytoczyc przykladu slowa zakonczonego na "a", ktory by nie byl rodzaju
      > zenskiego i nie okreslal funkcji pelnionej przez osobe.

      Witam!
      A co myślisz o rzeczowniku MĘŻCZYZNA?
      Pozdrawiam.
    • efedra Re: Żeński kierowca 23.09.10, 02:31
      bimota napisał:

      > Czy aby nie powinno sie raczej zmienic rodzaj "kierowcy" i ew. wymyslic meski j
      > ego odpowiednik ?

      Ależ oczywiście. To jest wyraz rodzaju żeńskiego i odmienia się jak "owca".
      Facet może przecież być kierowiec. Jak np. naukowiec.
      Albo poszukać czegoś z końcówką "baran".
        • kornel-1 Re: Żeński kierowca 24.09.10, 12:58
          bimota napisał:

          > Ja sobie moge byc i kierowca i baranem, wisi mi to. Poprostu nie rozumiem dlacz
          > ego niewiasty zniewiesciaja niewiescie. Wystarczy zmienic rodzaj...

          Może być ta kierowca.
          Patrz:
          forum.gazeta.pl/forum/w,10102,102518742,102518742,Kierowca_rozmawiala.html
          Porównaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,374,12537090,12537090,kierowca_jaki_to_rodzaj_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,374,78099212,78099212,Kierowczyni_.html
          Kornel
          • bimota Re: Żeński kierowca 24.09.10, 17:17
            No ale chwila, bo jeszcze nie rozumiem...

            Tam pisza, ze

            "Przynajmniej w WSPP PWN:
            kierowca (...) 2. (ten kierowca, nie: ta kierowczyni) kobieta
            mająca prawo jazdy: Była dobrym (nie: dobrą) kierowcą. Zatrudniliśmy
            w zakładzie dwóch nowych kierowców, panią Kowalską i panią Nowak.
            K. czegoś: Kierowca taksówki jechała szybko."

            To nie wiem czy moze byc "ta kierowca"...
            • kornel-1 Re: Żeński kierowca 24.09.10, 19:12
              Owszem, dziwne, bo jak się mówi A, to trzeba potem powiedzieć Ą... Językoznawcy zatrzymali się wpół drogi sad

              Kierowca taksówki jechała szybko.

              Śliczne zdanie, ale trzeba je czasem rozbudować:

              Młoda kierowca taksówki jechała szybko.
              Ta młoda kierowca taksówki jechała szybko.
              Ta kierowca taksówki jechała szybko.

              Analogicznie do:

              Prokurator złamała nogę.

              Niezgrabna prokurator złamała nogę.
              Ta niezgrabna prokurator złamała nogę.
              Ta prokurator złamała nogę.

              No chyba, że się ktoś nie zgadza i chce wyczyniać łamańce:

              Ten młoda kierowca taksówki jechała szybko.
              Ten młody kierowca taksówki jechała szybko.
              Ta młody kierowca taksówki jechała szybko.
              Ta młoda kierowca taksówki jechał szybko.

              Kornel
      • imponeross kierowca / kierbaran 25.09.10, 20:35
        efedra napisała:

        > bimota napisał:
        >
        > > Czy aby nie powinno sie raczej zmienic rodzaj "kierowcy" i ew. wymyslic m
        > eski j
        > > ego odpowiednik ?
        >
        > Ależ oczywiście. To jest wyraz rodzaju żeńskiego i odmienia się jak "owca".
        > Facet może przecież być kierowiec. Jak np. naukowiec.
        > Albo poszukać czegoś z końcówką "baran".

        Cudny pomysl! smile 'Ta kierowca' i 'ten kierbaran' smile A co do naukowca to mogloby byc 'ten naukowiec' i 'ta naukowca', co potem by naturalnie przeewoluowalo do 'ta naukowca' i 'ten naubaran' smile
    • imponeross Ta kierowca jak ta owca? :) 25.09.10, 20:28
      bimota napisał:

      > Wlasnie wyczytalem o jakims konkursie na zenska nazwe kierowcy. Wiadomo - nowe
      > zjawisko, trzeba nadac mu nazwe. wink
      >
      > A ja sie zastanawiam na ile "kierowca" jest meski. Na koncu jest "a", a w naszy
      > m jezyku zwykle oznacza to rodzaj żenski. Nie potrafie przytoczyc przykladu slo
      > wa zakonczonego na "a", ktory by nie byl rodzaju zenskiego i nie okreslal funkc
      > ji pelnionej przez osobe. Co to za wymysl by tak "zniewiesciac" nazwy zawodow ?
      >
      > Czy aby nie powinno sie raczej zmienic rodzaj "kierowcy" i ew. wymyslic meski j
      > ego odpowiednik ?

      Kierowca moze rownie dobrze oznaczac mezczyzne i kobiete, tak jak np. doktor. To niemiecki musi miec na wszystko zenski odpowiednik, ale polski nie musi. Rownie dobrze pasuje pan doktor i pani doktor jak i pan kierowca i pani kierowca. Od slowa kierowca nie da sie po prostu utworzyc formy typowo zenskiej, tak jak nie da sie tego zrobic od slowa doktor. Od niektorych takich form da sie, jak np. poeta / poetka.
        • kazeta.pl55 Specjalnie dla Ciebie do .... 26.09.10, 10:00
          bimota napisał:

          > "Pani kierowca"

          Witam!
          Specjalnie dla Ciebie do przemyślenia i dalszego rozwinięcia.
          Słusznie zauważasz, że większość rzeczowników z "a" na końcu ma rodzaj żeński. Z tego metodą dedukcji można zawnioskować, że głoska "a" ma dziwną właściwość użeńszczania prawie każdego rzeczownika. Przyjrzyj się zatem samej głosce "a", bo być może w niej tkwi tajemnica. Zacznij od tego, - jak myślisz, jakiego rodzaju jest głoska "a" (męski, żeński, nijaki)?
          Zapytaj w domu o to, albo w sąsiedztwie, jak nie wiesz. Jak znajdziesz odpowiedź napisz, wtedy porozmawiamy dalej.
          Pozdrawiam.
            • kazeta.pl55 Re: Specjalnie dla Ciebie do .... 26.09.10, 20:38
              bimota napisał:

              > Gloski nie maja rodzajow.

              Witam!
              - Skąd wiesz, że nie mają?

              - Niejednokrotnie słyszę jak ludzie głoski odmieniają, choć nie często się to zdarza.
              Ty zaś w swoim wywodzie mieszasz głoskę typu "a", "b" etc. z literką i sam się zapętlasz.
              Teraz podpowiem Ci pewne twierdzenie: "Wszystkie głoski mają rodzaj męski/nijaki." Jak to rozpoznać? Bardzo prosto, przy pomocy liczebnika DWA. Podsłuchując jak mówią do siebie twórcy reklam z liter samoprzylepnych to usłyszysz: "Podaj mi dwa A, dwa B, oraz dwa R."
              Twórca języka polskiego dziwnym trafem chyba tylko dla liczby DWA zatroszczył się o pokazanie rodzaju żeńskiego ev. męskiego/nijakiego przylepionego doń rzeczownika.
              Więc gdyby dźwięk/głoska A miał rodzaj żeński, to by się mówiło: "Podaj mi dwie A, dwie B, oraz dwie R."
              Pozdrawiam.
        • imponeross Re: Ta kierowca jak ta owca? :) 26.09.10, 11:45
          bimota napisał:

          > Da sie, da...
          >
          > "Pani kierowca" pasuje, ale "ta kierowca" juz nie wszystkim, nawet slownikowi..
          > .

          Tak, zgoda, wiec nie da sie zrobic inaczej jak po prostu tej formy unikac. Ta doktor pasuje, ta kierowca juz nie, bo brzmi groteskowo z powodu koncowki. Slowo kierowca mozna wtedy zastapic slowem szofer (ta szofer) jesli chodzi o zawod, a jesli mowimy o kim kto wlasnie jedzie to mozna powiedziec ta prowadzaca (pojazd).
          W przeciwnym razie trzeba by bylo wymyslic alternatywne formy, jak np. ta kierowczyni, albo jeszcze lepiej: ten kierbaran i ta kierowca smile ten pomysl rzucony tu przez kogos wczesniej bardzo mi sie spodobal.
          • efedra Re: Ta kierowca jak ta owca? :) 26.09.10, 12:10
            imponeross napisał:

            > ...albo jeszcze lepiej: ten kierbaran i ta kierowca smile ten pomysl rzucony
            > tu przez kogos wczesniej bardzo mi sie spodobal.

            Przyznając się do owcy i barana, chcę zwrócić uwagę na trudności z "użeńszczaniem" niektórych słów, nawet poddających się tej procedurze ze względu na brzmienie.
            Nie można na przykład nazwać kobiety marynarza - marynarką, kobiety pilota - pilotką ani kobiety szofera - szoferką. Nieostrożnie użyto ich już jako nazw przedmiotów.
            Jest pewnie takich słów więcej, ale jest jeszcze bardzo wcześnie i nie chce mi się intensywnie myśleć smile
            Myślę, że sypną się inne przykłady.


            • imponeross Re: Ta kierowca jak ta owca? :) 26.09.10, 13:46
              efedra napisała:

              > imponeross napisał:
              >
              > > ...albo jeszcze lepiej: ten kierbaran i ta kierowca smile ten pomysl rzucony
              >
              > > tu przez kogos wczesniej bardzo mi sie spodobal.
              >
              > Przyznając się do owcy i barana, chcę zwrócić uwagę na trudności z "użeńszczani
              > em" niektórych słów, nawet poddających się tej procedurze ze względu na brzmien
              > ie.
              > Nie można na przykład nazwać kobiety marynarza - marynarką, kobiety pilota - pi
              > lotką ani kobiety szofera - szoferką. Nieostrożnie użyto ich już jako nazw prze
              > dmiotów.
              > Jest pewnie takich słów więcej, ale jest jeszcze bardzo wcześnie i nie chce mi
              > się intensywnie myśleć smile
              > Myślę, że sypną się inne przykłady.

              Pilotka jest ok. Slowa przeciez moga miec wiecej niz jedno znaczenie. Ciekawe jest natomiast uzenszczanie slow meskich konczacych sie na 'a', jak wlasnie kierowca. Z wiekszascia z nich nie ma problemu, jak np. z poeta (poeta/poetka).
            • imponeross Re: Ta kierowca jak ta owca? :) 26.09.10, 18:59
              bimota napisał:

              > Nie z powodu koncowki tylko przyzwyczajenia. Z powodu koncowki "ten kierowca" b
              > rzmi groteskowo.

              Nie uwazam tak. W przypadku rzeczownikow niezakonczonych na 'a' wszystko jest w porzadku, mozna tej samej formy uzyc w obu rodzajach gramatycznych:
              ten doktor/ ta doktor
              ten profesor/ ta profesor
              Formy meskie z 'a' na koncu, jak 'ten poeta', 'ten kierowca', czy 'ten analfabeta' brzmia normalnie, niegroteskowo i niesmiesznie. Ale jesli chcemy utworzyc od nich odpowiednik rodzaju zenskiego to MUSI on zmienic forme, inaczej bedzie groteskowo: 'ta poeta', 'ta kierowca' - groteskowo ze wzgledu wlasnie na koncowke 'a'.
    • randybvain Kierowczyni oczywiście! 26.09.10, 23:57
      Wychowawca - wychowawczyni, morderca - morderczyni, sprawca - sprawczyni...

      W rosyjskim imiona męskie też często kończą się na -a: Misza, Alosza, Sasza, Pietia, Sania, Jura, Witia, Wołodia...
      • imponeross sprzedawca / sprzedawczyni 27.09.10, 00:30
        randybvain napisał:

        > Wychowawca - wychowawczyni, morderca - morderczyni, sprawca - sprawczyni...
        >
        > W rosyjskim imiona męskie też często kończą się na -a: Misza, Alosza, Sasza, Pi
        > etia, Sania, Jura, Witia, Wołodia...

        I sprzedawca / sprzedawczyni. Ciekawe dlaczego nie weszlo do uzycia 'kierowczyni'? Moze dlatego, ze kobiety rzadko wykonuja zawod kierowcy / kierowczyni?...
      • stefan4 Re: Kierowczyni oczywiście! 27.09.10, 00:40
        randybvain:
        > W rosyjskim imiona męskie też często kończą się na -a

        Tylko w zdrobnieniach:

        > Misza
        = Michaił

        > Alosza
        = Alieksiej

        > Sasza
        = Alieksandr

        > Pietia
        = Piotr

        > Sania
        ?

        > Jura
        = Jurij

        itp.

        Po polsku żeńskie imiona często kończą się na -k. Bo w przynajmniej 30% młodych par on do niej mówi ,,Misiek''...

        - Stefan
        • stefan4 Re: Kierowczyni oczywiście! 28.09.10, 21:20
          randybvain:
          > W rosyjskim imiona męskie też często kończą się na -a

          stefan4:
          > Tylko w zdrobnieniach

          Nie tylko. Właśnie wpadł mi do głowy ojciec Lenina, Илия. Wprawdzie kończy się na a nie na -a, ale przecież to też jakby -a...

          - Stefan
          • kornel-1 Rewolucyjnie! 28.09.10, 23:34
            Prawdziwym -a kończy się trochę rosyjskich imion męskich (pochodzenia greckiego): Mura, Kuźma, Łuka, Nikita.

            Przy okazji warto rzucić okiem na rosyjskie imiona pochodzenia radzieckiego wink

            O Rewolucjach i Elektryfikacjach każdy słyszał, ale zdarzają się takie perełki, jak:
            Awiacja, Artaka (=artyleryjska akademia), Ateist, Walterpierżenka (=Walentina Tiereszkowa, pierwsza kobieta-kosmonautka), Wektor (=wielki komunizm tryumfuje), Wił, Wilen, Wilenin, Wilij (wiadomo! =WIL), Wilior (=Lenin+rewolucja), Jaslen (ja z Leninem), Jarek (=reaktor jądrowy, sic!), Jurgoz (=Jurij Gagarin obleciał Ziemię), Jum =od Hume'a, sic!), Erkoma (=era komumunizmu), Elmira (=elektryfikacja świata), Edi (To dziecię Ilicza, sic!), Szaes (=koparka na gąsienicach, sic, sic!!), Silen (=siła Lenina), Riks (=sojusz robotniczo-chłopski), Pores (=Pamiętaj o uchwałach zjazdów, sic!). Mels, Melsor, Merlis i in. (od inicjałów przywódców), Łaczekamora (=obóz czeluskińców nad Morzem Karskim, sic!), Karmij (=Armia Czerwona), Istmat (=materializm historyczny), Izoterma, Kombajn, Drezyna...
            Ale są i piękne imiona jak Biała Noc smile

            Kornel
    • imponeross hermafrodyta 27.09.10, 01:09
      A 'hermafrodyta' to jaki rodzaj? W Rzymie znajduje sie rzezba Spiacy hermafrodyta, czyli niby jest to po polsku rodzaj meski. Ale to bez sensu! Hermafrodyta to z defiinicja ani mezczyzna ani kobieta, to powinien byc wiec rodzaj nijaki - to hermafrodyta! To samo dotyczy slowa 'obojnak'.
      • efedra Re: hermafrodyta 27.09.10, 12:51
        imponeross napisał:

        > A 'hermafrodyta' to jaki rodzaj? (...) Hermafrodyta t
        > o z defiinicja ani mezczyzna ani kobieta, to powinien byc wiec rodzaj nijaki -
        > to hermafrodyta!

        A jednak męski. Hermafrodyta był synem Hermesa i Afrodyty. Synem, a więc jego imię, choć zakończone imieniem mamy, odmienia się jak "erudyta".
        • stefan4 Re: hermafrodyta 27.09.10, 13:28
          efedra:
          > A jednak męski. Hermafrodyta był synem Hermesa i Afrodyty. Synem, a więc jego imię,
          > choć zakończone imieniem mamy, odmienia się jak "erudyta".

          Chodzi Ci o odmianę w liczbie mnogiej, tak? Bo w pojedynczej to one się odmieniają tak samo jak ,,kobieta''.

          Czy może chodzi Ci nie o odmianę tylko o związki zgody: ,,wielki erudyta''?

          - Stefan
        • bimota Re: hermafrodyta 27.09.10, 13:41
          No i, w uproszczeniu, rowniez czlowiekiem. Choc kobiety rowniez uzurpuja sobie prawo do nazywania sie "czlowiekiem" i, ciekawostka, nawet nie probuja go "użeńszać". Moze jakby namiast czlowieka byl np "czlowca" to by probowali, "jestem czlowca" tak niekobieco brzmi... smile

          Jest imie Barnaba ?

          Jest takie slowo, ktore posiada jednoczesnie rodzaj meski i zenski albo 2 slowa, brzmiace tak samo i to samo oznaczajace (prawie), 1 rodzaju zenskiego, 2 meskiego ? Moglo by tak wlasnie byc z "kierowca"... Czy wtedy ta (to ?) "kierowca" dostaje rodzaj nijaki ?
          • kornel-1 Re: hermafrodyta 27.09.10, 15:03
            bimota napisał:
            > Jest takie slowo, ktore posiada jednoczesnie rodzaj meski i zenski albo 2 slowa
            > , brzmiace tak samo i to samo oznaczajace (prawie), 1 rodzaju zenskiego, 2 mesk
            > iego ?


            Ależ ty idziesz zawsze na łatwiznę! Zamiast wykazać inicjatywę i samemu poszperać - pytasz.

            Słowa z dwoma rodzajami

            Kornel
        • imponeross Re: hermafrodyta 27.09.10, 17:52
          efedra napisała:

          > imponeross napisał:
          >
          > > A 'hermafrodyta' to jaki rodzaj? (...) Hermafrodyta t
          > > o z defiinicja ani mezczyzna ani kobieta, to powinien byc wiec rodzaj nij
          > aki -
          > > to hermafrodyta!
          >
          > A jednak męski. Hermafrodyta był synem Hermesa i Afrodyty. Synem, a więc jego i
          > mię, choć zakończone imieniem mamy, odmienia się jak "erudyta".

          Nie synem tylko dzieckiem. Gdyby byl synem to nie bylby hermafrodyta.
          • efedra Re: hermafrodyta 27.09.10, 19:44
            imponeross napisał:

            > Nie synem tylko dzieckiem. Gdyby byl synem to nie bylby hermafrodyta.

            Wedle niejakiego Owidiusza (w "Metamorfozach") był synem.
            Muszę się teraz zastanowić, czyja opinia jest dla mnie bardziej miarodajna – Owidiusza, czy Imponerossa.
            Jak się namyślę, dam znać.
            e.
            • imponeross Re: hermafrodyta 27.09.10, 22:45
              efedra napisała:

              > imponeross napisał:
              >
              > > Nie synem tylko dzieckiem. Gdyby byl synem to nie bylby hermafrodyta.
              >
              > Wedle niejakiego Owidiusza (w "Metamorfozach") był synem.

              Widocznie zle przetlumaczone na polski.

              > Muszę się teraz zastanowić, czyja opinia jest dla mnie bardziej miarodajna R
              > 11; Owidiusza, czy Imponerossa.
              > Jak się namyślę, dam znać.
              > e.

              Hermafrodyta to z definicji ani plec meska ani zenska. Nie moze wiec byc ani czyims synem, ani corka, ale jak najbardziej moze byc czyims dzieckiem. A widziala ty Spiacego hermafrodyte w muzeum w Rzymie, a?
                • imponeross Re: hermafrodyta 28.09.10, 22:36
                  bimota napisał:

                  > Wg ktorej ? Obawiam sie, ze chyba tylko twojej... wink

                  Co wedlug ktorej? Moglbys cytowac fragmenty, na ktore odpowiadasz bo nie wiadomo o co ci chodzi.
                  • bimota Re: hermafrodyta 29.09.10, 21:46
                    No tak.. poinienem spytac "z ktorej ?"... definicji. Ponizej chyba juz ja zmieniles, mam nadzieje ze po wyjasnieniach Stefana zrozumiales swoj blad. smile
                    • imponeross Re: hermafrodyta 04.10.10, 22:45
                      bimota napisał:

                      > No tak.. poinienem spytac "z ktorej ?"... definicji. Ponizej chyba juz ja zmien
                      > iles, mam nadzieje ze po wyjasnieniach Stefana zrozumiales swoj blad. smile

                      Mozesz sprecyzowac o co ci chodzi?
                • imponeross Re: hermafrodyta 28.09.10, 22:34
                  efedra napisała:

                  > imponeross napisał:
                  >
                  > > A widziala ty Spiacego hermafrodyte w muzeum w Rzymie, a?
                  >
                  > A nie widziała, a.
                  > Bo z Rzymie nie była sad((

                  I wygladal jak chlop? Nie! Wyglada troche jak chlop, a troche jak baba.
              • stefan4 Re: hermafrodyta 28.09.10, 10:13
                efedra:
                > Wedle niejakiego Owidiusza (w "Metamorfozach") był synem.

                imponeross:
                > Widocznie zle przetlumaczone na polski.

                Przy tłumaczeniu z łaciny taki błąd jest trudny do popełnienia. Filius (syn) i filia (córka) odmieniają się całkiem inaczej. W liczbie mnogiej filii (gramatycznie: rodz. męski) może oznaczać dzieci bez ustalenia płci, ale Hermaphroditus nie miał rodzeństwa, widać Afrodyta tylko raz uległa Hermesowi. Zresztą samo jego imię jest gramatycznie tak bardzo męskie, że trudno o nim powiedzieć ,,ona'', tak jak po polsku o stole czy rowerze. Łacina to nie angielski, w którym można godzinami gadać o dziecku i ciągle nie wiedzieć, jaka jest płeć tego dziecka.

                Hermaphroditus urodził się jako chłopiec, jako (bez żadnej wątpliwości) syn Afrodyty i Hermesa; i dopiero w wieku 15 lat zrósł się w jedno ciało z nimfą Salmacis. Utworzony w ten sposób symbiont miał zewnętrznie kobiece ciało (m.in.biust) i męskie genitalia. To się tak odbyło, że Salmacis owinęła się wokół Hermaphroditusa, więc należy przypuszczać, że nadała swoją kobiecość tylko zewnętrzności, a macica i jajniki mu nie wyrosły. Ale Owidiusz był poetą a nie lekarzem, więc na pewno nie wiemy.

                Tu masz tekst oryginalny, nie musisz więc polegać na błędach tłumaczenia. Od wiersza 289:
                Cytat
                Mercurio puerum diva Cythereide natum
                naides Idaeis enutrivere sub antris

                ,,Chłopca urodzonego Merkuremu przez Cytereidę naidy wychowały pod jaskiniami idejskimi''
                  • stefan4 Re: hermafrodyta 28.09.10, 23:26
                    imponeross:
                    > Wszystko w porzadku. Bledem jest jednak uzywanie w stosunku do
                    > Hermafrodyty po jego 15 r.z. rodzaju meskiego.

                    Po pierwsze mówiłeś, że w tym zakresie Owidiusza źle przetłumaczono
                    • dar61 Jak zwał, tak zwał 28.09.10, 23:49
                      Świetnie się was czyta, choć {Bimotę} niepotrzebnie jątrzycie, bo nie zasłużył na wciry.

                      ---

                      Jeśli Wiesława można zwać Sławkiem, Sławomira i Sławkiem i Mirkiem - to Hermafrodytę - Afrodytohermesem.

                      Miłych snów.
                      I marzeń sennych o Hermesie/ Afrodycie.
                      A o H.-A. - żadnych.
                      Bi- niech się zdecydują i legend nie tworzą.
                      wink
                    • imponeross Re: hermafrodyta 30.09.10, 02:21
                      stefan4 napisał:

                      > imponeross:
                      > > Wszystko w porzadku. Bledem jest jednak uzywanie w stosunku do
                      > > Hermafrodyty po jego 15 r.z. rodzaju meskiego.
                      >
                      > Po pierwsze mówiłeś, że w tym zakresie Owidiusza źle przetłumaczono
                      • stefan4 Re: hermafrodyta 30.09.10, 09:07
                        imponeross:
                        > Ale czy w takim razie owo Hermaphroditus nie moze byc jednoczesnie
                        > traktowane jak 'manus' a nie tylko jak 'digitus'? Troche jak pan profesor i pan
                        > i profesor - ten / ta profesor, jedno slowo, a dwa rodzaje gramatyczne

                        To tak, jakbyś się upierał, że imię Wacław jest rodzaju żeńskiego, bo kończy się na -w, tak samo jak krew.

                        W łacinie na -us kończy się garstka rzeczowników żeńskich z IV deklinacji (np. manus, domus), garstka rzeczowników nijakich z III deklinacji (np. ius) i wielki tłum rzeczowników męskich z II deklinacji. Hermaphroditus należy niewątpliwie do II deklinacji.

                        Jak nie wierzysz, to sobie np. posłuchaj bajeczki na Youtube i przyuważ, jak lektor go odmienia.

                        - Stefan
                        • bakali Re: hermafrodyta 30.09.10, 09:26
                          Wracając do tematu, czy uważacie, ze tworzenie żeńskich odpowiedników nazw zawodów jest konieczne? Mnie rażą te wszystkie psycholożki i reporterki, twory powstające jakby na siłę.
                          • imponeross psycholozka i psychiatryczka 30.09.10, 18:47
                            bakali napisała:

                            > Wracając do tematu, czy uważacie, ze tworzenie żeńskich odpowiedników nazw zawo
                            > dów jest konieczne? Mnie rażą te wszystkie psycholożki i reporterki, twory pows
                            > tające jakby na siłę.

                            Mnie tez raza. Wole jak swiezo upieczona absolwentke powie o sobie: 'jestem lekarzem / psychologiem / reporterem' niz 'jestem lekarka / psycholozka / reporterka'. A formy psycholozka i psychiatryczka traca wrecz groteska.
                        • imponeross Re: hermafrodyta 30.09.10, 18:43
                          stefan4 napisał:

                          > imponeross:
                          > > Ale czy w takim razie owo Hermaphroditus nie moze byc jednoczesnie
                          > > traktowane jak 'manus' a nie tylko jak 'digitus'? Troche jak pan profesor
                          > i pan
                          > > i profesor - ten / ta profesor, jedno slowo, a dwa rodzaje gramatyczne
                          >
                          > To tak, jakbyś się upierał, że imię Wacław jest rodzaju żeńskiego, bo kończy si
                          > ę na -w, tak samo jak krew.

                          No nie tak, zakladam, ze Waclaw byl biologicznym mezczyzna, wszystko jest wiec w porzadku.

                          > W łacinie na -us kończy się garstka rzeczowników żeńskich z IV deklinacji (np.
                          > manus, domus), garstka rzeczowników nijakich z III deklinacji (np. ius) i wielk
                          > i tłum rzeczowników męskich z II deklinacji. Hermaphroditus należy niewątpliwi
                          > e do II deklinacji.
                          >
                          > Jak nie wierzysz, to sobie np. posłuchaj bajeczki na Youtube i przyuważ, jak lektor go odmienia.

                          A profesor? Mozna odmieniac na dwa sposoby - jak 'ten profesor' i jak 'ta profesor'.

                          > - Stefan

                      • bimota Re: hermafrodyta 01.10.10, 15:15
                        > Nie jestem pewien. Rodzaj nijaki oznacza raczej nieokreslonosc, a dwuplciowosc
                        > w tej kategorii jak najbardziej sie miesci.

                        No nie wiem czy podwojne okreslenie to to samo co jego brak...
                        • imponeross Re: hermafrodyta 04.10.10, 22:45
                          bimota napisał:

                          > > Nie jestem pewien. Rodzaj nijaki oznacza raczej nieokreslonosc, a dwuplci
                          > owosc
                          > > w tej kategorii jak najbardziej sie miesci.
                          >
                          > No nie wiem czy podwojne okreslenie to to samo co jego brak...

                          Nie wiem czy brak to to samo co nieokreslonosc...
                          • bimota Re: hermafrodyta 05.10.10, 13:43
                            Wlasnie o to mi chodzi...

                            Jak jestem plywakiem i pilkarzem to nie jestem plywakiem ?

                            Jak nie uprawiam zadnego sportu to moje preferencje sportowe sa okreslone ?

                            Ale to nie ja wprowadzilem "nieokreslonosc" do tej dyskusji...
                            • bimota Re: hermafrodyta 05.10.10, 13:47
                              A... bo jeszcze chyba czegos nie rozumiesz...

                              JAk bylem plywakiem i przestalem nim byc to bylem plywakiem ?

                              JAk bylem plywakiem i procz plywania dodatkowo zaczalem grac w pilke to przestalem byc plywakiem ?

                              Eh... trudna ta logika... smile
                              • imponeross Re: hermafrodyta 30.10.10, 16:52
                                bimota napisał:

                                > A... bo jeszcze chyba czegos nie rozumiesz...
                                >
                                > JAk bylem plywakiem i przestalem nim byc to bylem plywakiem ?

                                Widze, ze masz jakies problemy natury psychologiczno-lingwistyczno-logicznej. Ja takowych nie mam.

                                > JAk bylem plywakiem i procz plywania dodatkowo zaczalem grac w pilke to przesta
                                > lem byc plywakiem ?
                                >
                                > Eh... trudna ta logika... smile

                                Logika nie jest trudna, przeciwnie.
    • bimota Re: Żeński kierowca 09.10.10, 14:10
      Cos mi jeszcze wpadlo do glowy...

      Skoro "kierowca" za bardzo meska to moze, zgodnie z panujacymi zwyczajami, skobiecic:

      1) dodajac "a" - "kierowcaa"
      2) dodajac "ka" - "kierowcaka"
      3) zmieniajac koncowke na "ka" - "kierowka" albo "kierówka"

      smile
    • bimota Re: Żeński kierowca 12.10.10, 20:32
      " Rozstrzygnięto konkurs na żeńską nazwę zawodu kobiety- kierowcy. Wygrała "kierowczyni"
      W konkursie organizowanym przez Międzynarodowy Festiwal Twórczości Kobiet No Women No Art i MPK wzięło udział blisko 150 osób. Propozycji było jeszcze więcej - m.in. "prowadnica" czy "wo-bus", odrzucona ze względu na skojarzenia z łobuzem. Zwyciężyła "kierowczyni", wyróżniono "busiarkę" i "driverkę". -W MPK pojazdami kierują 72 kobiety - 57 to motornicze, tylko 15 jeździ autobusami (mężczyzn za kółkiem jest 875). Mamy nadzieję, że nowa nazwa, której zamierzamy używać, przyciągnie kolejne panie - mówi Iwona Cieślik, kierowniczka biura promocji MPK. "

      Imponent niezle lobbuje... smile

      Ale wyrozniono "driverke"... Ladnie, nie ? smile

      To teraz jezyk tworzy sie w mediach i konkursach...
    • efedra Re: Żeński kierowca 30.10.10, 13:07
      bimota napisał:

      > Wlasnie wyczytalem o jakims konkursie na zenska nazwe kierowcy. Wiadomo - nowe
      > zjawisko, trzeba nadac mu nazwe. wink

      Właśne czytam na portalu "PAP - Polonia dla Polonii" list otwarty księdza (tak, tak, rzymsko-katolickiego) Janice Serre-Duszyńskiej do Watykanu.
      Pisze ona m.in.: "... tak by konsekrowane przez niego biskupki mogły wyświęcać kolejne kandydatki na księży katolickich."
      Biskupka. Jak wam to brzmi, drodzy dyskutanci?
      Wracam do czytania listu otwartego.
      e.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka