kotulina
28.10.10, 07:54
Król-ewna czy król-ew-na?
Skąd taka popularność -ow-/-ew-?
Polskie nazwiska kończą się m.in. na -ski, -icz, podobnie jest u Słowian Południowych.
Końcówki te poprzedza często cząstka "-ow-"/"-ew-"; bardzo popularna w nazwiskach ze -ski, zdecydowanie dominująca w nazwiskach z -icz - właściwie rzadko zdarzają się nazwiska bez niej, takie jak Lubicz, Kozicz.
U Słowian Południowych cząstka -ow-/-ew- też jest popularna, ale nie aż tak jak u nas.
Mamy starsze "przytulanie", ale nowsze "majstrowanie"; zakład jest drukarski, ale wojska hitlerowskie. Dziś mamy wojska NATOwskie, czemu nie NATOskie? Czyżby popularność -ow- wciąż rosła?
----
Gorbaczow, Gorbaczew (Horbaczew)
Druga sprawa, to zachodzący w tej cząstce przegłos, jeszcze chyba z czasów wspólnoty słowiańskiej.
Zdaje się, że -ów- zmieniało się w -ew- pod wpływem poprzedzającej miękkiej spółgłoski. Do dziś (przynajmniej takie jest moje zdanie) lepiej brzmi nam nazwisko
Szymaniewicz niż Szymaniowicz czy Szymanowicz niż Szymanewicz.
Ale przykłady takich miejscowości jak Proszów czy Chorzów (którego najstarsza zapisana nazwa brzmiała Chorev) pokazują, że wymiana -ow- na -ew- już dziś nie działa tak sprawnie.
Po angielsku nazwisko Gorbaczowa zapisuje się Gorbachev, czemu my nie zapisujemy Gorbaczew?
Podobne zjawisko zachodzi w formie królewna gdzie L to historycznie miękkie Ł.
Tradycyjnie nazwisko córki powstaje m.in. przez dodanie -ówna-. Może i tu -ow- się tylko doczepiło do -na? Może -na pochodzi od przymiotnika w formie żeńskiej?
Córka króla, córka królna, córka królewna.