Dodaj do ulubionych

Żeńskie teksty

15.08.11, 23:03
W telewizyjnym programie "Szansa na Sukces" entuzjaści śpiewu od lat mierzą się z wokalistami znanych polskich zespołów wykonując ich piosenki.

Charakterystyczną manierą mężczyzn śpiewających w tym programie jest zmienianie żeńskich tekstów kierowanych do mężczyzn na męskie kierowane do kobiet. W efekcie tych zabiegów teksty często tracą rytm i rym.

Moim zdaniem takie zmienianie jest śmieszne i małostkowe.

Wczoraj program gościł zespół "Łzy". Jeden z zawodników zaśpiewał tekst Ani Wyszkoni bez zmian i już mi się wydawało, że jest to przykład na zanik wspomnianej małostkowości w polskim społeczeństwie w ostatnich latach, ale gdy zawodnik skończył, prowadzący program Wojciech Mann jął tłumaczyć, że takie wykonanie wcale nie znaczy, że zawodnik jest homoseksualistą.
Obserwuj wątek
    • jogi514 Re: Żeńskie teksty 16.08.11, 14:34
      Myślę, że warto przypomnieć genialny wyjątek: Do ciebie szłam/Do ciebie szłem smile z Kabaretu Starszych Panów
    • gardenersdog Re: Żeńskie teksty 17.08.11, 13:37
      Cóż, nie tylko Tinky Winky się tłumaczy...

      Skoro potencjalnie wszyscy mogą się w pewnym momencie "ujawnić" (cóż za idiotyczna manipulacja!), to wszyscy są podejrzani. Taka homofobiczna maniera.
    • kamyk_wj Re: Żeńskie teksty 17.08.11, 15:34
      Dlaczego określasz to pejoratywnie jako "manierę"?
      Liczne teksty piosenek powstały w wersji męskiej i żeńskiej albo od razu, albo (częściej) po sukcesie pierwszopłciowej wersji. Przytoczono już "Do Ciebie szłem", dodałbym jeszcze "Bo we mnie jest seks", a z innego repertuaru "Jej portret" Kofty, czy "Grande valse brillante", oryginalnie u Tuwima w wersji męskiej, rozsławione przez Demarczyk w wersji żeńskiej.
      Śpiew jest dość osobistym sposobem wypowiedzi, nic dziwnego, że ludzie chcą się wypowiadać w rodzaju gramatycznym odpowiadającym ich płci.
      Czasem przeróbki są łatwe, czasem trudne (szłaś/szłem), czasem zmieniają zupełnie treść (co innego usłyszeć wyrzut "udajesz siłacza", co innego przyznać z pokorą "udaję siłacza"). Jeżeli jednak zrobiono są fachowo pod względem literackim, to nie uważałbym tego za manierę, lecz po prostu za adaptację.
      Jednakże robienie trudnych przeróbek ad hoc jest zbędne, o ile celem jest tylko prezentacja walorów wokalnych osoby pragnącej je przedstawić. Również w domu podśpiewuję sobie, nie zważając na gramatyczny rodzaj podmiotu lirycznego.
      • gardenersdog Re: Żeńskie teksty 17.08.11, 17:12
        Nie dość precyzyjnie się wyraziłam. Mój komentarz odnosił się do uwagi rzuconej przez Manna, a nie do sposobu adaptacji piosenek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka