Dodaj do ulubionych

...iedzi ...asza ...jty

30.04.13, 20:49
Pierwsze strony gazet zdominowały ostatnio wypow... Toma... Haj...

Agencje podają, że powiedział "Ty jеb... ped..." oraz "wypier... ku...". Ważki temat, nie ma co.

Ale czy informacja nie byłaby wartościowsza, gdyby wykropkowywano nie końcówki, lecz początki wyrazów? Wszak podpórka myślowa "...rwa" ma inną wagę, przynajmniej jeśli chodzi o savoir-vivre, niż zwrócenie się do kogoś per "...rwo". Polski jest językiem nie tylko pięknym, ale i fleksyjnym.

A przy okazji: czemu służy wykropkowanie "jеb..."?
Obserwuj wątek
    • reptar Re: ...iedzi ...asza ...jty 17.08.13, 22:40
      Kolejny przykład - nagłówek artykułu: "Ty kut... jeb...!" Trener Podbeskidzia Bielsko-Biała naubliżał sędziemu?. Czy nikogo oprócz mnie nie bulwersuje wykropkowywanie "jеb..."?
      • randybvain Re: ...iedzi ...asza ...jty 18.08.13, 01:20
        Czemu ma służyć to wykropkowanie, jak wiadomo, co za wyraz tam stoi? Czyżby uważano, że "jeb..." jest mniej czytelny niż "jebany"?
        • arana Re: ...iedzi ...asza ...jty 18.08.13, 08:48
          randybvain napisał:

          > Czemu ma służyć to wykropkowanie, jak wiadomo, co za wyraz tam stoi? (...)

          Wiadomo wszem i wobec, ale różnica jednam jest w ekspresji. Na przykład dla mnie.

          Posłużę się przykładem graffiti. Generalnie nie znoszę, ale kilka razy widziałam ciekawe dokonania - i pochwalam je.

          Podobnie jest z tzw. brzydkimi wyrazami. Są właściwe, gdy niosą coś więcej niż prymitywną agresję. Nie ma tego w sieci, ale słyszałam na własne uszy słyszałam, gdy na wykładzie Miodek opowiadał.

          Jezdnia, czerwone, samochody pędzą a ludzie czekają. Nagle na jezdni pojawia się staruszka. Za chwilę zginie? Horror trwa, wyobraźnia pracuje... Pisk hamowania, jęk ulgi u stojących. Jeden z nich kręci z niedowierzaniem głową i mówi:
          - Na czerwoniutkie weszła, kurwa, na czerwoniutkie!



          Albo pewien film o św. Mikołaju, w którym bohater przeklinał, a tłumacz miał pole do popisu - i wykorzystał je twórczo. Bawiłam się świetnie!

          Forma i treść - nic nowego...
          • reptar Re: ...iedzi ...asza ...jty 19.08.13, 10:57
            arana napisała:

            > Wiadomo wszem i wobec, ale różnica jednam jest w ekspresji. Na przykład dla mnie.

            Różnica w ekspresji, ale ideą/ideologią takiego wykropkowywania jest chyba demonstracyjne ominięcie wulgaryzmu. O ile "wyp..." czy "ku..." mogą tę demonstrację realizować, o tyle "jeb..." jest wewnętrznie sprzeczne, bo to, czego nie wykropkowano, pozostaje pełnowymiarowym wulgaryzmem.
            • arana Re: ...iedzi ...asza ...jty 19.08.13, 12:34
              A co proponowałbyś? Pełne wyrazy czy styl je omijający?
              • reptar Re: ...iedzi ...asza ...jty 19.08.13, 14:18
                Oj, poczułem się jak na przesłuchaniu   wink

                Nie krytykuję samej metody zapisu, lecz przypadki, w których się po nią sięga. Nie "jak pisać?", tylko "po co tak pisać?". Razi mnie, że gazeta, która rości sobie pretensje do bycia postrzeganą inaczej niż brukowce, daje artykułowi nagłówek "Ty kut... jeb...!", i kiedy tylko może, epatuje czytelników cytatami typu "wypier... ku...", przede wszystkim nie wnoszącymi niczego do informacji. Bo jakie znaczenie ma dla czytelnika, którego z puli obelżywych wyrazów użył Tomasz Hajto? Jego chamstwo jest dzięki temu mniejsze lub większe?

                Drugą rzeczą, na którą chciałem zwrócić uwagę, jest powszechne niezrozumienie, o co w tej metodzie chodzi. "Ku...", "wyp...", "ch..." - są zawoalowaniem wulgaryzmu, ale "jeb..." - nie! Decyduje o tym miejsce ucięcia. "J..." byłoby lepsze (dupy nie skraca się do "dup...", tylko do "d..."). Dziwi też "ped..." - to jest wyraz obraźliwy i pogardliwy, ale nie wulgarny. Jeśli więc piszemy "ped...", to wypadałoby pisać "bam..., cza...!, a tymczasem ta sama redakcja serwuje nam nagłówek w postaci Bambusie, czarnuchu!.

                I aż się za głowę łapię, że w tak wyrobionym towarzystwie muszę to wszystko dodatkowo tłumaczyć.

                • arana Re: ...iedzi ...asza ...jty 20.08.13, 01:00
                  Przesłuchanie? Lampa w twarz itd?... Wrażenie pewnie stąd, że od jakiegoś czasu nie używam emotek, i styl mi pewnie przez to zaszwankował. Stąd niejaka łopatologia .

                  Ale nadrobię...
                  • reptar Re: ...iedzi ...asza ...jty 20.08.13, 08:12
                    arana napisała:

                    > Przesłuchanie? Lampa w twarz itd?

                    Przezskórnie czułem, że na tym fragmencie się skoncentrujesz sad
                    Ale żeby to wszystko?
                    • arana Re: ...iedzi ...asza ...jty 20.08.13, 09:47
                      Ojtamojtam, spójrz na godzinę postu, który ponadto wcale nie był postny, bo byłam cała w skowronkach po pięknym koncercie.

                      A jeśli chodzi o meritum, to poszłam jeszcze dalej niż Ty. Ty protestujesz, a ja po prostu omijam obszary z przekleństwami. Chyba że... Ktoś najgorsze wyrazy powtórzy po kilka razy i stworzy coś twórczego.



    • arana Re: ...iedzi ...asza ...jty 18.08.13, 08:13
      reptar napisał:
      (...)
      > Ale czy informacja nie byłaby wartościowsza, gdyby wykropkowywano nie końcówki,
      > lecz początki wyrazów?

      arana:
      A uzupełnienia? Gógiel uzupełnia końcowe kropki. Mózg chyba też nie jest a tergo.

      Ale zawsze możemy powalczyć o skomplikowanie. To może być twórcze. Ja22ek kiedyś zaproponował skomplikowanie polskiej ortografii - i udało się, że hej!

      forum.gazeta.pl/forum/w,374,22904157,,Kiedy_skomplikujemy_ortografie_.html?v=2


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka