arana
10.06.13, 06:33
Przy niedawnej językowej okazji na Ortografii zerknęłam do tekstu z 2005 roku. Proszę Państwa, nie ma w nim ANI JEDNEJ emotki!
A teraz, przyznaję, używam coraz częściej - i jeśli dobrze zapuszczę żurawia w głąb siebie - z pewnego lenistwa stylistycznego i ... asekuracji językowej.
Którą to refleksja nałożyła mi się na treść owego artykułu:
wyborcza.pl/magazyn/1,133038,14056644,Czy_generacja_txt_zameczy_jezyk_.html
Dołączam do nowej generacji? A Wy?