arana
21.08.13, 13:07
Ortolann zainspirowała mnie tekstem:
Osobiście jednak jestem zdania, że ta kolejna już w naszej kulturze fala wpływów obcego języka przyczyni się do wzbogacenia go. Osoby wyczulone na kulturę języka będą na to zwracać uwagę, będą się sprzeciwiać uproszczeniom, błędom i tym podobnym. Użytkownicy języka jednak zrobią swoje i anglicyzmy zagoszczą w polszczyźnie, tak jak wcześniej makaronizmy, francuszczyzna itd. A za jakiś czas przyjdzie kolejna fala - jaka tym razem? Język smsmów? Język obrazkowy - zaczniemy posługiwać się kalamburami?
Nie chcę tworzyć patafizyki, ale pobawić się możemy.
Przyszłość? Może taka, jak u Białoszewskiego, czyli natreszczanie z niepisaniowości?
Nasycanie sensem, skrót i czerpanie z języka nie tylko literatury, ale też obrazów i muzyki.
tulli.soup.io/post/24985854/Muzo-natchniuzo-tak-ci-ko-c-wkuj
To moja propozycja. A Wasze?