Dodaj do ulubionych

Język polski przed sądem

04.05.14, 09:08
Co powiecie na taką propozycję? Czyż nie jest w sam raz na zakończenie łykendu?

Zastanowiłam się nad hipotetycznym pozwem. To się nie może udać. - pisze Bańko. Czy rzeczywiście? A gdyby tak pozwać administrację za polszczyznę, której kształt może przynieść wymierne straty obywatelowi? Któż z nas nie miał z tym kłopotów? A tzw. drobny druk, czyli językowe zabiegi różnych grup, starających się ukryć przed czytelnikiem to i owo.

Macie inne propozycje?
Obserwuj wątek
    • zbyfauch O, poznałem nowe słowo - ortoepia. 04.05.14, 09:20
      Poza tym, pierwszym oskarżonym na mojej Ławie usiadłby Bralczyk, za "obieformysąpoprawność".
    • stefan4 Re: Język polski przed sądem 04.05.14, 17:45
      arana:
      > To się nie może udać. - pisze Bańko.

      Ależ nie! On pisze ,,To się może nie udać.''! Nie neguje szansy sukcesu, tylko pewność sukcesu.

      arana:
      > A gdyby tak pozwać administrację za polszczyznę, której kształt może przynieść wymierne
      > straty obywatelowi?

      Chętni przyłączę się do wytoczonego przez Ciebie pozwu zbiorowego przeciwko administracji i prawodawcom. Kto umyślnie formułuje artykuły prawa niejasno a następnie przyjmuje za przewodnią nić Ariadny powiedzonko oszustów rzymskich ,,ignorantia iuris nocet'', tego chętnie zlicytuję i puszczę z torbami.

      - Stefan

      Zwalczaj biurokrację!
      • apersona Re: Język polski przed sądem 05.05.14, 10:25
        Popieram pomysł pozwu przeciw administracji i prawodawcą za niejasne formułowanie prawa. Jednak przed jaki sąd - prawnicy też korzystają na niejasności prawa
        • arana Re: Język polski przed sądem 05.05.14, 11:22
          apersona napisała:

          > Jednak przed jaki sąd - prawnicy też korzystają na niejasności prawa

          Ha, już widzę te pasjonujące pojedynki słowne między prawnikami. I językoznawców jako świadków obrony lub oskarżenia.
    • arana Re: Język polski przed sądem 05.05.14, 11:16
      Stefan ma rację, rozbawiona pomysłem, nie zauważyłam subtelnej językowej wskazówki Bańki.

      A teraz w sprawie głównej. Czy musimy szukać odpowiedniego sądu? Przecież mamy kazus lub czasopisma jako precedens!

      Albo zamiast szukać odpowiedniego sądu, powołajmy go sami w ... scenariuszu filmowym.
      Ułożenie wciągającej akcji możemy oddać specom, a my zajmijmy się ciekawymi przykładami językowymi.
    • arana Re: Język polski przed sądem 02.06.14, 09:18
      Ledwie miesiąc minął od mojej propozycji, a już mamy w tym temacie wspólną akcję rządu i RJP. Czyżby czytali nasze forum?
      • bimota Re: Język polski przed sądem 02.06.14, 19:41
        PODSUNELAS IM KOLEJNY SPOSOB NA SKRECENIE KASY...
        • arana Re: Język polski przed sądem 03.06.14, 05:29
          big_grin
    • ikndar A język polski co tu winny? 03.06.14, 01:10
      arana napisała:

      > [url=http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=14726]Co powiecie na taką propozycję?[
      > /url] Czyż nie jest w sam raz na zakończenie łykendu?
      >
      > Zastanowiłam się nad hipotetycznym pozwem. To się nie może udać. - pisze
      > Bańko. Czy rzeczywiście? A gdyby tak pozwać administrację za polszczyznę, któr
      > ej kształt może przynieść wymierne straty obywatelowi? Któż z nas nie miał z ty
      > m kłopotów? A tzw. drobny druk, czyli językowe zabiegi różnych grup, sta
      > rających się ukryć przed czytelnikiem to i owo.
      >
      > Macie inne propozycje?

      Przecież język polski jest tu tylko ofiarą...
      "Załączniki do wniosku należy wypełnić zgodnie z instrukcją wypełniania załączników do wniosku, która stanowi załącznik do niniejszego regulaminu".
      • arana Re: A język polski co tu winny? 03.06.14, 06:05
        ikndar napisał:

        > Przecież język polski jest tu tylko ofiarą...

        Sofista z Waści! Przecież to administracja byłaby stroną pozwaną.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka