arana
04.05.14, 09:08
Co powiecie na taką propozycję? Czyż nie jest w sam raz na zakończenie łykendu?
Zastanowiłam się nad hipotetycznym pozwem. To się nie może udać. - pisze Bańko. Czy rzeczywiście? A gdyby tak pozwać administrację za polszczyznę, której kształt może przynieść wymierne straty obywatelowi? Któż z nas nie miał z tym kłopotów? A tzw. drobny druk, czyli językowe zabiegi różnych grup, starających się ukryć przed czytelnikiem to i owo.
Macie inne propozycje?