Dodaj do ulubionych

A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - dodatek

19.06.15, 13:03
Droga Arano,
Twoje (i nie tylko) przedstawiane na forum badania i dociekania doczekały się spożytkowania w takim oto wpisie blogowym: Polacy nie gęsi… O co naprawdę chodzi w tym słynnym zdaniu. Nie śledziłem dokładnie wątków rejowo-husowych, ale być może dr Czesak dorzucił jeszcze coś do tematu.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 19.06.15, 17:33
      Kropla wydrążyła skałę smile
      • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 19.06.15, 19:15
        Gdzie diabeł nie może... big_grin

        • kalllka Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 21.06.15, 17:51
          Zasłużyłaś arano! Ciekawym wątkom należy się promocja ,a ich autorom pomoc.
          / czekam z niecierpliwoscią /i gęsia skorka/ na ciag dalszy UFO-wątku/
          • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 22.06.15, 06:57
            Hehe, Trzej muszkieterowie zleksykalizowali mi się! Nomen omen, wszak kiedyś byli ulubioną lekturą mojego dzieciństwa. big_grin
            • kalllka Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 22.06.15, 11:23
              Trzy w jednym, ładnie i wygodnie.
              / tylko czekać, a bedą,. "witać się z gąską " lubo
              ... gaseczki pasać..."/
              Nic to wacpanna, Poczynaj! Na dobry początek niech będzie i francuski wątek.
              • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 22.06.15, 17:26
                kalllka napisała:

                > Poczynaj! Na dobry początek niech będzie i francuski wątek.


                Twoja rekognicja lekko mnie bulwersuje. Skąd wiedziałaś, że właśnie znalazłam francuski tekst, który wpisuje się w mój Husogęsi wątek, a?
                • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 23.06.15, 06:58
                  arana napisała:
                  >
                  > Twoja rekognicja...


                  Ech, literówka (znów!) oczywiście, miała być prekognicja. Pocieszają mnie tylko niezawodni Rzymianie, że „Errare humanum est, sed in errare perseverare diabolicum” (Ale o wesołym diable nie wiedzieli. A może jednak? Rozsądź, Stefanie!) big_grin
    • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 19.06.15, 19:08
      Fiu, fiu, a to niespodzianka! Miło mi. Ale też... zielono. Nie, nie jak Osieckiej - raczej jak gęsi Gałczyńskiego, co zaczynała jak Panarejowa. big_grin

      A tak troszkę poważniej. Husy - Czesi bardzo mi się podobają. Jest zresztą na to od dawna wiele dowodów. Wydaje mi się jednak, że żart Reja sięga jeszcze dalej. Ale o tym później.

    • arana Łamigłówka i echa, co brzmią... 03.07.15, 20:28
      W Culture.pl pod sam koniec napisano:

      ... obcowanie z XVI-wieczną polszczyzną w jego wykonaniu jest autentyczną przyjemnością, dobrą zabawą, a czasem łamigłówką - bo co to słowo znaczy?

      To właśnie lubię w Reju: łamigłówkę, grę z czytelnikiem, spotkanie z człowiekiem sprzed pięciuset lat; jak na moście w Avignon, który choć brzegów nie spina, lecz istnieje...

    • stefan4 smrt Jana Husi 08.07.15, 18:01
      W Pradze na ulicy Prokopovej 3 (wg numeracji niebieskiej, tam są jeszcze numerki czerwone, nie mam pojęcia, co znaczące) w podwórku znajduje się Betlemska Kaple. Nad portalem ma wykuty napis na cześć iluśtamlecia męczeńskiej smrti Jana Husi.

      Nie Husa, tylko Husi, bo to przecież zwykła gęś. Niby wiedziałem, a jednak ten dopełniacz mnie przedwczoraj zaskoczył.

      - Stefan
      • arana Re: smrt Jana Husi 08.07.15, 19:20
        stefan4 napisał:

        > W Pradze na ulicy Prokopovej 3 (wg numeracji niebieskiej, tam są jeszcze numerki czerwone, nie mam pojęcia, co znaczące) w podwórku znajduje się Betlemska Kaple. Nad portalem ma wykuty napis na cześć iluśtamlecia męczeńskiej smrti Jana Husi.


        O, zwróciłeś uwagę na Husa? Miło mi. smile A zagadka z numeracją jest prosta.


        >
        > Nie Husa, tylko Husi, bo to przecież zwykła gęś. Niby wiedziałem, a jednak ten dopełniacz mnie przedwczoraj zaskoczył.


        Tak, czeski dopełniacz tak właśnie brzmi. Tu inny przykład.

        Myślę, że to jeszcze jeden argument za moją Husogęsią teorią, bo - pisałam wcześniej o tym, a dr Czesak zatwierdził - czeski był w Polsce powszechnie znany, więc forma Husi/husi również. Idealna sytuacja do gry słów! Takiej gratki Rej nie mógł ominąć, szczególnie, że wiemy, iż miał dobry słuch, sam zorganizował kapelę - musiał zatem zwracać uwagę nie tylko na znaczenie, lecz i brzmienie wyrazów. (Warto by pod tym kątem prześledzić jego utwory.)


        • stefan4 numeracja niebieska i czerwona 08.07.15, 19:37
          arana:
          > A zagadka z numeracją jest prosta.

          Dzięki. Ulica Prokopova jest w dzielnicy Žižkov, i tam jest właśnie tak, jak pisał Ludek: szukać domu trzeba zdecydowanie po numerach niebieskich, czerwone są rzadkie i nie po kolei.

          Ale na Hradczanach bez trudu trafiliśmy do wegańskiej knajpy po numerach czerwonych. Zmieniały się co dom, szły po kolei, tylko raczej tak jak numery pokoi w urzędzie wzdłuż korytarza: najpierw od 1 do n/2 po jednej stronie ulicy, potem od n/2+1 do n po drugiej stronie ulicy, od jej końca (numery 1 i n były naprzeciwko siebie na początku ulicy). Numery niebieskie są zwyczajne: jedna strona ulicy nieparzysta, druga parzysta, i rosną w tym samym kierunku.

          Widać tam co dom to inny kataster...

          - Stefan
          • arana Re: numeracja niebieska i czerwona 08.07.15, 20:27
            stefan4 napisał:

            > Zmieniały się co dom, szły po kolei, tylko raczej tak jak numery pokoi w urzędzie wzdłuż korytarza: najpierw od 1 do n/2 po jednej stronie ulicy, potem od n/2+1 do n po drugiej stronie ulicy, od jej końca (numery 1 i n były naprzeciwko siebie na początku ulicy).

            A może układał je jakiś matematyczny esteta, taki jak ten kasjer teatralny (pisał o nim Boy-Żeleński), który sprzedawał bilety łysym, tak żeby tworzyły jakiś ciekawy wzór. Potem wchodził na galerię i podziwiał swoje dzieło.

        • arana A tak nawiasem... 09.07.15, 11:51
          arana napisała:

          > Myślę, że to jeszcze jeden argument za moją Husogęsią teorią, bo - pisałam wcześniej o tym, a dr Czesak zatwierdził - czeski był w Polsce powszechnie znany, więc forma Husi/husi również. Idealna sytuacja do gry słów! Takiej gratki Rej nie mógł ominąć, szczególnie, że wiemy, iż miał dobry słuch, sam zorganizował kapelę - musiał zatem zwracać uwagę nie tylko na znaczenie, lecz i brzmienie wyrazów. (Warto by pod tym kątem prześledzić jego utwory.)

          Czy zatem mógło się Rejowi (jak powiedziała dr Kłosińska) kojarzyć brzmienie łaciny z gęganiem? Mnie samej ten język kojarzy się najpiękniej, do dziś pamiętam piękną melodię wielu zdań z Apulejusza.

          Moja jednostkowa opinia nie jest żadnym argumentem, ale kilka takich sądów mogłoby już miec jakieś znaczenie. Jaki zatem jest Twój?

          A co sądzą inni?
    • arana "Związki języka z gęsią" 24.09.15, 07:44
      Związki języka z gęsią! Dołączy ktoś? Ja nie mogę, a jestem bardzo ciekawa tego wykładu:

      www.facebook.com/events/1613604722223926/
    • arana Rej, Doda i pierwsza poprawka 31.10.15, 11:31
      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20151007/majmurek-ukarzmy-dode-zdelegalizujmy-reja

      Ależ Rej jest od dawna nielegalny! (str. 20) wink
    • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 08.02.16, 11:39
      Kolejny wątek: Polacy nie gęsi… O co naprawdę chodzi w tym słynnym zdaniu
    • arana Re: A niechaj narodowie, czyli Hus nie UFO - doda 08.02.16, 11:41
      Następny wątek: Husogęsi górą!
    • arana Husogęś z Amsterdamu 23.12.16, 10:17

      Niedawno natrafiłam na jeszcze jeden gęsi symbol Jana Husa. Pochodzi z 1717 roku, zaś znajduje się w Rijkmuseum w Amsterdamie. Uważam, że rok i miejsce wskazują jednoznacznie na powszechność gęsiej przenośni w kulturze europejskiej. Oto on:

      https://www.sonntag-sachsen.de/sites/default/files/styles/article/public/field/image/2015_27/2015_27_96788.jpg?itok=cVwVtRX0

      Cały artykuł.


      Myślę też, że ów symbol, czytelny za czasów Reja, zniknął z polskiej kultury wskutek wpływu kontrreformacji na polskie realia, w tym na szkolnictwo przede wszystkim.
      • apersona Re: Husogęś z Amsterdamu 27.12.16, 21:33
        Arano wróć uwagę na Braci Czeskich i ich powiązania z kalwinizmem w Polsce.
        • arana Re: Husogęś z Amsterdamu 28.12.16, 10:09
          apersona napisała:

          > Arano wróć uwagę na Braci Czeskich i ich powiązania z kalwinizmem w Polsce.

          Dzięki! Oczywiście nie ominęłam tego tematu, choć tylko w czterech lekturach. Czyniłam to jednak dosyć tendencyjnie, bo pod kątem Husogęsi. Nasunęły mi się z nich jedynie dwa wnioski:

          1. że do mitów odłożyć należy polską tolerancję, którym to terminem dziś się napawamy. Dlatego Mikołaj Rej wolał być - jak pisał - roztropny. Pisałam zresztą o tym zjawisku tu albo tu.

          2. że husytyzm był w Polsce bardzo popularny, a kk w ramach walki z nim dążył do utożsamienia słów heretyk i husyta

          Czy podpowiadając mi Braci czeskich, masz na myśli jakiś konkretny trop - wpadłaś na coś?
          • apersona Re: Husogęś z Amsterdamu 30.12.16, 20:06
            "Emigracja braci czeskich do Polski rozpoczęła się w XVI wieku. Dzięki protekcji rodów wielkopolskich Ostrorogów i Leszczyńskich utworzyli trzecią (po czeskiej i morawskiej) prowincję kościelną, z głównym ośrodkiem religijnym w Ostrorogu, a później Lesznie.
            W 1555 roku na synodzie w Koźminku bracia czescy weszli w unię z rodzącym się w Polsce Kościołem kalwińskim. "
            wikipedia

            Warto też się przyjrzeć gminom wyznaniowym i szkołom w mieście Leszno w XVI-XVIII w.
            Jak znajdziesz coś na ten temat to daj znać.
            Czy z Leszna do Rejowych Nagłowic było daleko?
    • arana Jeszcze jedna gęś 02.02.17, 19:54
      Jeszcze jedna para ptaszków, na które natrafiłam niedawno: Gęś, czyli Hus i łabędź symbolizujący Lutra.

      scottrblazek.com/coins-medallions/archive/

      Kliknijcie na medalion z krzyżem, a zobaczycie piękne powiększenie.

      Medaliony są współczesne, ale zaświadczają o nieustannym istnieniu w europejskiej kulturze symboliki Gęsi i Łabędzia. Jedynie w Polsce przestała ona być używana na skutek zabiegów kościoła katolickiego, dla którego Jan Hus zawsze i był, i jest herezjarchą wszech czasów, bo ośmielił się targnąć na ziemski aspekt władzy katolików. Tym samym przenośnia Rejowa I niechay narodowie wżdy postronni znaią, iż POLACY nie Gęsi, iż swóy ięzyk maią przestała być czytelna. Piszę zresztą o tym w poprzednich wątkach.
      • apersona Re: Jeszcze jedna gęś 02.02.17, 21:32
        A co chodzi w tej przenośni, Rej nalega na własny polski język a nie czeski (który wówczas sięgał i na Śląsk) czy przeciwstawia Polaków spacyfikowanym przez Habsburgów Czechom-Gęsiom, bo w szkole tłumaczą, że o język polski w przeciwieństwie do łaciny,
        • arana Re: Jeszcze jedna gęś 03.02.17, 11:57
          apersona napisała:

          > A co chodzi w tej przenośni, Rej nalega na własny polski język a nie czeski (który wówczas sięgał i na Śląsk) czy przeciwstawia Polaków spacyfikowanym przez Habsburgów Czechom-Gęsiom, bo w szkole tłumaczą, że o język polski w przeciwieństwie do łaciny,


          Myślę, że Rej przeciwstawia się obu językom: tradycyjnej łacinie i językowi czeskiemu, który wówczas był coraz częściej używany, coraz modniejszy. I łacinnicy, i Czesi uważali język polski za nieporadny. Być może pierwsza połowa XVI wieku, w której pisał Rej, to właśnie był moment, gdy ważyły się losy polszczyzny, bo stała ona na rozdrożu między łaciną a czeskim. Rej uważał, że potrzebny jest język narodowy - ale nie czeski, Husowy, choć sam krytykował obyczaje kk jak Jan Hus.


          W szkole częściwo słusznie tłumaczą, że Rejowi chodziło o język polski w przeciwieństwie do łaciny, tylko uzasadniają to opowieściami nie mającymi oparcia w źródłach i logice - no i zapominają o języku czeskim. A na niego wskazuje gra słow: Hus – Gęś. W ówczesnej Polsce musiała być ona jasna dla czytelników, bo:

          - język czeski był powszechnie znany i używany;
          - język czeski był o wiele bardziej niż dziś podobny do polskiego.

          O takim zamiarze Reja świadczy duże G w zapisie słowa Gęś, a zapis w Rejowej "Apokalipsie" jednoznacznie potwierdza, że dla Reja i jego współczesnych Hus to Gęś.

          Trawestując Rejowy dwuwiersz, można powiedzieć: Polacy krytykują kk, ale nie naśladują w tym Husa, albowiem nie Husowy mają język, ale swój własny, który pozwala na wyrażanie oryginalnych poglądów reformatorskich.


          Napisałam już wcześniej:

          Wydaje mi się, że Gęś jako znak kulturowy zastępujący osobę Husa, herezjarchę wszech czasów, jego naukę, czeski (i każdy inny język narodowy), poglądy na kk... wypełnia tę ciemność, rozwiązuje całe równanie i wyjaśnia zagadkę istniejącą od przeszło pięciuset lat. Po prostu pasuje, i to w sposób niezwykle dokładny. A do tego wcale nie przeczy tradycyjnej wykładni Rejowego dwuwiersza, wykładni związanej z walką o język narodowy (wszak to Hus przełamał wszechwładną łacinę), lecz ją tylko uzupełnia.











          • arana Precyzując 03.02.17, 14:38
            apersona napisała:

            > A co chodzi w tej przenośni, Rej nalega na własny polski język a nie czeski (który wówczas sięgał i na Śląsk)...

            Tak, myślę, że tak właśnie było. W poście Narodowie postronni i język polski przedstawiłam pięć cytatów z przedmów Rejowskich do jego książek. We wszystkich autor nadmienia, że boli go lekceważący stosunek samych Polaków i innych narodów do języka polskiego. Ale pisze o tym ogólnikowo, jedynie raz, w cytacie z figlika, odnosi się do języka Husa - Gęsi, czyli do czeskiego.

            > ... bo w szkole tłumaczą, że o język polski w przeciwieństwie do łaciny,

            Z wielu innych, już nie Rejowych, źródeł czerpiemy powszechną opinię wynoszącą łacinę nad język polski. Rej z pewnością znał te poglądy i przeciwdziałał im swoją twórczością. Myślę, że to one właśnie razem z zabiegami Reja, wpłynęły na dotychczasową interpretację "Gęsiego" dwuwiersza i na karkołomne wyczyny myślowe próbujące pogodzić gęś z łaciną. Po prostu nikt (poza mną) nie zauważył żywej i wówczas, i dziś (w krajach protestanckich) symboliki Husa - Gęsi.


            > ... czy przeciwstawia Polaków spacyfikowanym przez Habsburgów Czechom-Gęsiom,

            Czeskie Gęsi zostały spacyfikowane ostatecznie dopiero w roku 1620 po bitwie na Białej Górze. Figliki zostały wydane po raz pierwszy w 1572 roku, a więc wyżej wspomniana przez Ciebie okoliczność raczej nie mogła zajść.
            • apersona Re: Precyzując 03.02.17, 21:18
              Kontrreformacja zaczęła się już w XVI w. za rządów Ferdynanda I, ograniczał on samodzielność stanów Czech, Węgier i Śląska, ograniczył władzę komunalną w miastach, sprowadził jezuitów do Pragi, podporządkował sobie konsystorz utrakwistów (umiarkowani husyci), a bardziej radykalnych braci czeskich w ogóle nie uznawał.
    • arana Jeszcze jedna Gęś 24.03.17, 11:24
      https://luter2017.pl/wp-content/uploads/2015/07/img_0105-200x150.jpg


      Obraz pochodzi ze strony: luter2017.pl/wszyscy-jestesmy-husytami/
    • arana Husogęś wiecznie żywa! 27.03.17, 09:22
      Ach, te Husogęsi! Już ich wcale nie szukam, a raz po raz natykam się na nie. Podam więc jeszcze jedną na dowód, że gęsia symbolika jest jak najbardziej żywa współcześnie. Narodziła się wraz z zaistnieniem w historii Jana Husa i trwa przez wieki - wszędzie, tylko nie w Polsce. Dlaczego? Pisałam już, że widzę w tym wpływ kontrreformacji i kościoła katolickiego, który skutecznie wyciszał nazwisko Reja przez 300 lat, a Jana Husa obawia się do dziś.

      A teraz daję wspomniane gęsi:

      https://0901.static.prezi.com/preview/hwnawyeqemulbjkvamsee2hfmh6jc3sachvcdoaizecfr3dnitcq_0_0.png

      Cała prezentacja jest na stronie prezi.com/fnl5vacru13k/juan-huss/
      • kalllka Re: Husogęś wiecznie żywa! 27.03.17, 11:49
        Albowim, gęsia mistrzowska jesteś,.,tak i wieczorem,arano.
        W wolnym tłumaczeniu- La magistra oka.
        Z ciekawostek, w księdze nieba nie ma gęsi ale jest Cygnus i symbolizuje władcę świata.. Zeusa.
        Ale jak wiadomo nawet swiatlowladny, Czesi w dziobie nie zagnie.

    • arana Czarna propaganda kk 03.04.17, 11:37

      Kilka razy pisałam o tym,
      że zastanawiać musi rozdźwięk między treścią, którą zwykliśmy wypełniać nazwę "złoty wiek" a ostrożnością literacką Reja.

      Dziś natrafiłam na jeszcze jeden dowód ówczesnej antyhusyckiej propagandy i władzy kk. Na stronie swojego bloga Gościwit Malinowski pisze:

      Jak silna musiała być antyhusycka propaganda, że wykształcony grecki humanista uznał Czechów (chrześcijan od czasu, gdy Borzywoj I, syn Gościwita, przyjął chrzest z rąk św. Metodego ok. 884 r.) za pozostających poza obrębem religii Abrahamowych. Chalkokondyles przypuszczalnie przyjął za dobrą monetę bajania antyheretyckich kaznodziejów pokroju Jana Kapistrana i szukał wyjaśnienia fenomenu pogan z Pragi w dalekich Indiach, nie przypuszczając, że dał się zwieść czarnej propagandzie.

      https://3.bp.blogspot.com/-525xf-KBiy4/UzW0ZKysnTI/AAAAAAAAAPg/_pv7GZ-fKEg/s1600/Ludwig_III._von_der_Pfalz_bei_der_Hinrichtung_von_Jan_Hus.jpg


      Niewykluczone, że na zrodzenie się przekonania o kulcie ognia w Pradze mogły mieć jakiś wpływ niezwykle popularne w XV w. ilustracje spalenia Jana Husa na stosie, jak ta z dzieła Ulricha von Richentala, Kronika soboru w Konstancji (1430).

      (Cała kronika)
      (Laonikos Chalkokondyles)

      Dodam jeszcze, że wystąpienie Husa negujące ziemską władzę kk, było tak bolesne, że wysłano przeciw jego zwolennikom w latach 1420 - 1431 pięć krucjat, podczas gdy przeciw muzułmanom zorganizowano wprawdzie siedem wypraw krzyżowych, ale na przestrzeni XI - XIII w.


      • arana Re: Czarna propaganda kk 08.05.17, 10:14
        arana napisała:

        > Kilka razy pisałam o tym, że zastanawiać musi rozdźwięk między treścią, którą zwykliśmy wypełniać nazwę "złoty wiek" a ostrożnością literacką Reja.
        >
        > Dziś natrafiłam na jeszcze jeden dowód [...]


        Oto dowód kolejny: życie rówieśnika Mikołaja Reja.

        Sculteti był zwolennikiem myśli reformatorskich, w związku z czym popadł w konflikt ze inkwizycją. Uznawany był za ateistę[1] a jako oskarżony o herezję przez Dantyszka (którego poparł król Zygmunt Stary), kilka lat spędził w więzieniu w Rzymie; uniewinniony przez sądy papieskie Pawła IV i Piusa IV, pozostawał do końca życia pod obserwacją inkwizycji. Jego postać jest obecna w wielu utworach beletrystycznych, których akcja dzieje się w czasach odrodzenia. Ostatecznie jednak pozbawiony kanonii, majątku i wszelkich godności został skazany na banicję i rzucono nań klątwę. Ostatecznie po uwolnieniu zmienił wyznanie i jako pastor ewangelicki osiadł na jednym z pruskich probostw. Zmarł w 1564 roku.

        Uważam, że to jest jeszcze jeden dowód na ostrożność Reja oraz na dziwną niespójność w jego tekstach. Przecież w niewiele lat później Kazimierz Łyszczyński (nazwany w Nowych Atenach Łuszczyńskim, s. 61) zapłacił głową za swe poglądy.

        • arana Re: Czarna propaganda kk 08.05.17, 10:42
          arana napisała:

          > (Kazimierz Łyszczyński (nazwany w Nowych Atenach Łuszczyńskim, s. 61) zapłacił głową za swe poglądy.
          >


          Nie jeden pono myśli, co Jan Łuszczyński (Podwojewodzy, Brzeski Litewski) rzekł publice:Mera Chymaera DEUS, za co, iże był incestuosus i Ksiąg contra DEI existentiam Autor, od Biskupa Wileńskiego Brzostowskiego złowiony, oddany do Warszawy, tam przecież resipiscens, ścięty, spalony z Księgami, Roku 1689.

          s. 61
          • apersona Re: Czarna propaganda kk 02.01.18, 21:00

            > Nie jed
            > en pono myśli, co Jan Łuszczyński (Podwojewodzy, Brzeski Litewski) rzekł public
            > e:Mera Chymaera DEUS, za co, iże był incestuosus i Ksiąg contra DEI existentiam
            > Autor, od Biskupa Wileńskiego Brzostowskiego złowiony, oddany do Warszawy, tam
            > przecież resipiscens, ścięty, spalony z Księgami, Roku 1689.

            >
            > s. 61

            1689? to sto nie parę lat później
            • arana Miara dziejów 03.01.18, 08:39
              apersona napisała:
              >
              > 1689? to sto nie parę lat później


              Użyłam wyrażenia niewiele lat, Ty zaś napisałaś: parę lat. Oba sformułowania określają czas, ale parę lat sugeruje nie więcej niż dziesięć ( bo jedenaście to już paręnaście), zaś słowa niewiele nie ograniczają już żadne liczby, jest bardziej nieokreślone. Według mnie to drugie, czyli niewiele lat da się zastosować przy porównaniu czasów Reja i Łuszczyńskiego, bo przecież obaj należą do tej samej epoki, czyli etapu dziejów, gdy palenie na stosach było normalną zwyczajowa karą za odstępstwa od wiary.




    • arana Gęś z XV w. 24.04.17, 18:17
      Husiti pred bránami Trnavy. Husiti so zástavou (hus) pred bránami mesta, za bránami vidno kostol (sv. Heleny?). Nad kresbou je rukopisný text: Die hussen in trnauwe die sind bei prespuk in vungar (Husiti v Trnave pri Bratislave v Uhorsku). Kresba bola uverejnená v kódexe Eberharda Windeckého (1443), maliara a kresliča Lauberovej dielne. Pôvodina je v Národnej knižnici vo Viedni, sign. ONB 13 975. Na kresbu upozornil Dr. Jozef Šimončič, CSc., v roku 1992


      https://lh3.googleusercontent.com/o5NBPuJPKlIkslO0dCp3LeNQj3LO_hhDqsa1d88VbZ-fwdf0HZYQwCXS2H6Pxcj4gkLTe-YH48WfXOs=w169-h220

    • arana Gęś dziś i na wesoło 24.04.17, 18:41
      https://docplayer.cz/docs-images/40/8043284/images/page_2.jpg



      Strona, z której pochodzi rysunek.
    • arana Gęś z 1913 roku 25.04.17, 06:34
      Znakomity polski aktor z przełomu XIX i XX w. Wincenty Rapacki zasłużył się nie tylko licznymi dokonaniami scenicznymi, ale również dorobkiem pisarskim. Napisał powieść Krół Husytów, w której na 34 i 35 stronie wydania z 1913 roku można przeczytać fragment [stylizowany zresztą na Pieśń o Wiklefie]:

      Słuchajcie ludkowie
      Lachowie, niemcowie
      Co zrobili w zmowie
      Cni kardynałowie.
      Gęś* ślicznie upiekli
      I oby w niej lepiej
      Heretyki smakowali
      Hieronimka** im dodali.
      Marcin piąty żywie
      Panuje szczęśliwie
      Bije czechy, heretyki
      Wiary przeciwniki.

      *Huś, Guś, Gęś
      **Hieronim jego uczeń i przyjaciel.


      [Ortografia oryginalna, ale podkreślenia moje.]

      Podkreślam, że do użytego w piosence słowa Gęś podał w przypisie objaśnienie:Huś, Guś, Gęś.
    • arana Gęsie ślady , czyli Husovy stopy. 26.04.17, 15:07
      Znalazłam Husogęsi w projekcie interaktywnej zabawy przeznaczonej dla czeskich dzieci. Zatem jeszcze raz potwierdza się moja hipoteza, że gęsia symbolika w odniesieniu do osoby Jana Husa musiała być czytelna dla odbiorców książek Mikołaja Reja, skoro jej oczywistość dotarła do naszych czasów. A w sprawie przejrzystości przenośni trudno o lepszy dowód niż ten, że wykorzystuje się ją na lekcjach w szkołach podstawowych. Niestety, tylko w czeskich szkołach. Gdyby ją dopuścić również do polskich szkół i skonfrontować z gęsim dwuwierszem Mikołaja Reja, szybko upadłaby teoria sermo anserinus, a sens powiedzenia wystąpiłby w całej okazałości.


      Oto króciutki film z naczelnym przesłaniem i gęsiami w roli głównej.

      Opis prezentacji.

      Film drugi: Husovy stopy song – gęsi w tle.

      A oto wykorzystanie projektu w czeskich szkołach.

      • stefan4 Re: Gęsie ślady , czyli Husovy stopy. 26.04.17, 17:40
        arana:
        > Oto króciutki
        > film z naczelnym przesłaniem i gęsiami w roli głównej.


        On się kończy tak:
            A přestože je hus hloupým domácím ptákem který nelétá vysoko...
        To jest potwarz! (a może podziób?). Gęś domowa może i nie lata wysoko, bo jej się nie chce. Ale prawdziwa gęś gęgawa, Anser Anser, lata, że hej!


        Gdańsk wydał mi się raptem ciasny i niemiły,
        wspomnienia spać nie dają, tęsknota mną trzęsie.
        Wiem, że góry się za mną tak samo stęskniły
        • arana Re: Gęsie ślady , czyli Husovy stopy. 26.04.17, 18:32
          stefan4 napisał:

          > On się kończy tak: A přestože je hus hloupým domácím ptákem který nelétá vysoko...

          > To jest potwarz! (a może podziób?). Gęś domowa może i nie lata wysoko, bo jej się nie chce. Ale prawdziwa gęś gęgawa, Anser Anser, lata, że hej!


          Anienie, w sprawie podziobu to nie do mnie. Napisz do autorów projektu. Wielce-m ciekawa ich reakcji.






    • arana Surosz, Rej i Gęś w lipcu 2017 roku 02.01.18, 13:27
      Od czasu do czasu serfuję sobie po necie, wyłapując Husogęsie nowinki - i oto, co wpadło mi w sieć.

      – W XVI wieku na dworze królewskim w Krakowie wykształceni Polacy posługiwali się przede wszystkim językiem czeskim – tłumaczył. – Potem przyszedł Mikołaj Rej i wypowiedział słynne „Polacy nie gęsi, iż swój język mają“.

      Zastanawiające jest jednak wykorzystanie słowa gęsi – podkreślił Surosz. Jako historyk z wykształcenia, dziennikarz przedstawił zebranym teorię, że Rej tym samym pragnął nawiązać do ojca języka czeskiego, Jana Husa. – Po czesku gęś to „husa“. I tak Rej metaforycznie mówi, że Polacy dalej już nie będą dziećmi Husa. Usamodzielniają się – dodał.


      Zupełnie jakbym słyszała swoje słowa z listopada 2013 roku, gdy na tym forum powiedziałam:

      To jest Gęś (Hus) zaświadczona źródłami i tak popularna, że przebiła się nawet w nasze czasy do podręczników. Od soboru w Konstancji oskarżano Polaków o sprzyjanie husytom. Było w tym więcej gry politycznej, niż religijnej. A robili to Krzyżacy - narody postronne.

      Jak już wspomniałam, to była wciąż żywa idea, bo i problem krzyżacki był żywy.

      Myślę tak. Oskarżano polskich innowierców o naśladownictwo i sprzyjanie husytom. ale Rej odpowiada: Nic z tego, mamy własny pomyślunek! I na dowód daje Figliki, gdzie (policzyłam) połowa utworów dotyczy spraw kościoła katolickiego.


      Ta zbieżność zaintrygowała mnie, ale net mówi, że słowa:: gęś, husa, Rej w kontekście Mariusza Surosza nie padły w żadnej z książek dziennikarza, a jedynie jako jego słowa w relacji ze spotkania z 2017 roku.

      Ha, kto to powiedział, że naśladownictwo jest najszczerszą formą pochlebstwa? W każdym razie Husogęś rozpoczęła w sieci samodzielny żywot i za jakiś czas ktoś na jakimś forum zacznie ustalać okoliczności tego spostrzeżenia - a ja będę z ukontentowaniem chichotać, zamiast jęczeć: Ja gorę!, no bo czasy się zmieniają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka