Dodaj do ulubionych

Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłowy?

03.07.16, 07:54
Pucowanie, chlastanie, szuranie, siusianie - wydaje mi się, że tytułowe słowa mają odpowiednio takie znaczenia.

Słownik sjp.pwn.pl/sjp/szuru-buru;2527372.html podaje, że szuru-buru to obok szurum-burum <<wykrzyknik naśladujący odgłos powstający przy tarciu, szuraniu o coś>>, czyli może pucu, chlastu, szuru, siusiu są dźwiękonaśladowcze (mimo że np. samo "pucować" jest z niemieckiego).

Pytanie o imiesłów pozostaje.

Ciekawa jest ta końcówka "-u".
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 03.07.16, 10:21
      Dlaczego myślisz, że to imiesłowy?

      kotulina:
      > Pucowanie, chlastanie, szuranie, siusianie - wydaje mi się, że tytułowe słowa
      > mają odpowiednio takie znaczenia.

      No tak, Czyli rzeczowniki odsłowne.

      - Stefan
    • broken_arrows Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 06.07.16, 12:52
      np. chlastu-chlastu, szuru-buru to są onomatopeje (wyrazy dźwiękonaśladowcze), tak samo jak np. hau-hau czy miau
      chlastać to czasownik, który pewnie pochodzi od tego dźwięku, tak samo jak miauczeć od miau
      chlastanie to już będzie rzeczownik pochodzący od czasownika chlastać
      pucować pewnie pochodzi od putzen, ale to niem. słowo też pewnie wzięło się od tego dzwięku czystej szyby (albo talerza, jak to w reklamach pokazują tongue_out)
      • suender Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 06.07.16, 14:08
        broken_arrows 06.07.16, 12:52

        > np. chlastu-chlastu, szuru-buru to są onomatopeje (wyrazy dźwiękonaśladowcze),
        > tak samo jak np. hau-hau czy miau

        Zakładam, że tak jest jak piszesz, ale tu rodzą mi się następujące pytania:

        - Jaki konkretny dźwięk oddaje słowo CHLAST? Możesz dać jakiś link do nagranego takiego dźwięku. - Dlaczego nie HLAST?
        - Jeżeli HAU, HAU słyszą polskojęzyczni, to dlaczego niemieckojęzyczni słyszą WAU, WAU? Czyżby mieli inny słuch?
        - Dlaczego nie pisze się CHAU, CHAU?

        Pozdr.

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D.H.]"
        • broken_arrows Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 06.07.16, 15:12
          chlast: sjp.pwn.pl/szukaj/chlast.html - dźwięk uderzenia, np. linijką w otwartą dłoń
          dlaczego ch? nie wiem, może w słownikach etymologicznych będzie to wyjaśnione
          Co do hau-hau: po angielsku jest bow-wow, a szczekać to jest to bark. Po polsku mówimy, że kot mruczy, ale po angielsku mruczeć to to purr. Po polsku jest puk-puk, a po angielsku będzie knock-knock. Nie da się w pisowni idealnie oddać jakiegoś dźwięku, który nie jest słowem, więc to są wyrazy dźwiękoNAŚLADOWCZE. Każdy język ma jakieś swoje brzmienie i zlepki głosek i przez to inaczej te słowa się ukształtowały. Każdy słyszy taki sam dźwięk, ale każdy język inaczej go sobie "konwertuje" na słowa.
          • suender Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 06.07.16, 20:32
            broken_arrows 06.07.16, 15:12

            > chlast: sjp.pwn.pl/szukaj/chlast.html - dźwięk uderzenia, np. linijką w otwartą dłoń ..

            A w zamkniętą dłoń, to już nie CHLAST? Te Twoje onomatopeje, to tylko do 50% logicznie tłumaczą etymologię danego słowa. Prawdopodobnie było tak, że ktoś przed setkami lat jako pierwszy takie wyrażenie sprokurował i się ono dziś już nie wiadomo czemu (bo były też chyba konkurencyjne) przyjęło. A więc śmiało na taki szybki ruch czymś tam, mogło być całkiem inne rzeczenie, - bardziej lub mniej przystające do odgłosu tego uderzenia. Nasz ojciec był w tworzeniu takich dziwacznych słów bardzo produktywny, i od niego prawie cała nasza uliczka jego rzeczenia przyjmowała.

            > Co do hau-hau: po angielsku jest bow-wow, a szczekać to jest to bark.

            Sam widzisz, że z dźwiękonaśladowczością ma to niewiele wspólnego.
            Innym przykładem może być dla Ciebie zawołanie polskojęzycznych: ALLELUJA, a dlaczego nie HALLELUJA, albo jeszcze lepiej HALLELUJAH!!
            Moja wersja tłumaczenia chyba jest jednak lepsza, - no nie?

            Pozdr.

            'My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [D.H.]"
        • dar61 szuru-buru 10.07.16, 22:23
          Dźwiekonaśladowczość bezsporna.
          Szkoda pominąć szczególiki tak ... wdź/dwięcznego pytanka:
          * Końcówki -u pachną mi szukaniem sylab do kompletu prabrzechwowego wierszyka lub wygodą wymowy zakańczanego samogłoską słowa.
          ** Samo C- kontra H- to stary spór, mniemam że swego czasu tu w forum zagadany do podszewki [?].
          Mnie w pomijaniu c- pachnie import pozapolski. Ale też i konflikt z zasadą dawną, że jeśli w słowiańskim w pochodzeniu słowie sąsiedzi nasi Słowianie mają tam w miejscu naszego -g-, jest tam - w podobnej słowa postaci - -h-, to wstawka odchudzonego o jedno -c- słowa nie zakłóca przekazu. [Ścisłacy językowi mają tu twardsze poglądy]
          Inna wersja - szczególnie dla wyrazów naśladujących odgłosy - byłaby taka, że trudno hlastać z hukiem u startu wyrazu, by potem ów dźwięk miał się stopniowo wyciszać. Odgłos chlastania ma, jak dla mnie, natężenie u swego zadka, nie przodka.

          *** Dlaczego nie pisze się CHAU, CHAU?
          Chyba też z powyższych względów - psisko ściska, nasila gardziel u początku haukania - odgłos paszczą mu startuje gwałtowniej, niż się kończy. Choć może komuś to zabrzmieć inaczej, jak chichot typu hi-hi-hi, innym brzmiący klasycznie chi-chi-chi.

          Wejście w międzynarodowe koneksje walki kolistości C- z kanciastością H- omijam z lęku przed próbami usłowiańszczania klanu Hooligans, niebezpiecznymi pono [i próby, i klany].

          ****
          - Jest różnica w siuuuuuś i siiiiiik?
          - Siur, of kors.
          • suender Re: szuru-buru 11.07.16, 10:04
            dar61:

            > Szkoda pominąć szczególiki tak ... wdź/dwięcznego pytanka:

            Nad problemem, co jest wyrazem dźwiękonaśladowczym, a co nie, głowią się językoznawcy od lat i nie potrafią dojść do jednolitej konkluzji. Dlaczego? Bo autorzy tych zwrotów zabrali swą tajemnicę do grobu, a nam pozostają tylko spekulacje.
            Dam Ci przykład, czy słowa typu: ŚWIST; ŚPIEW; KLAP-KLAP; CAK-CAK; TIK-TAK, są onomatopejami, czy nie? Nie ma na świecie takiego mądrego, by autorytatywnie coś o tym powiedział na TAK albo na NIE!!! Dla jednego ŚWIST jet świszczący i będzie onomatopeją, dla drugiego nie, a świszczenie zawarte w tym słowie będzie tylko rzeczą przypadku, - i co mu zrobisz?

            Podobne doświadczenie miałem w ubiegły patek. Potrzebowałem kupić wiertło do metalu fi 7,8 mm i poszedłem do trzech specjalistycznych sklepów metalowych:

            I sklep:
            Macie w sprzedaży wiertła do metalu? Oczywiście, - jakie fi potrzebne. Fi 7,8.
            O, pan potrzebuje średnicę nie typową, a my mamy tylko typowe, co 0,5 mm.

            II sklep:
            Macie w sprzedaży wiertła do metalu? Oczywiście, - jakie fi potrzebne. Fi 7,8.
            O, pan potrzebuje średnicę nie typową, a my mamy tylko typowe, co 1 mm.

            III sklep:
            Macie w sprzedaży wiertła do metalu o nietypowej średnicy? A jakie fi potrzebne. Fi 7,8.
            Fi 7,8 mm to typowa średnica, - nietypowe są stopniowane poniżej 0,1 mm !!

            Pozdr.
      • stefan4 Re: Pucu, chlastu, szuru, siusiu - to są imiesłow 06.07.16, 14:59
        broken_arrows:
        > np. chlastu-chlastu, szuru-buru to są onomatopeje (wyrazy dźwiękonaśladowcze)

        ... co nie stoi w sprzeczności ani z tym, że to są rzeczowniki, ani z tym, że imiesłowy. Różne części mowy mogą być onomatopeiczne.

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka