the-great-inuk 21.08.16, 10:51 cabin-crew jargon Nie tylko urzędnicy i prawnicy mają swój język... Trza go nawet klientom BBC tłumaczyć... Ot, co... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kalllka Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 22.08.16, 13:36 na temat pilotów i ich języka powstało mnóstwo dowcipów. Na szczęście ich zawód nadal jest elitarny. A co do żargonu.. ze specyficznym językiem, jest tak jak z gwara / i tak jak napisał stefan w innym wątku/ Każda mała grupa / społeczna/ tworzy [go] samoistnie. w zamkniętej społeczności najcześciej chodzi o szybkosc informacji, a wtedy -Jakość / dokładność- komunikatywność/ schodzi na dalszy plan. Wszyscy podlegamy tym samym mechanizmom neurolingwistycznego- wchodząc miedzy wrony- kraczemy jak i one. Dlatego warto, od czasu do czasu, przewietrzyć sobie pojecia, definicje, zwroty , skróty. zrobić językowy audyt i pobawić np. w scrabble; dając się wciągnąć zawijasom językowym, które zbijają z pantalyku/ trzymac sens. Zaś w roli PT, rozwikłać zawiła procedure /która jak zwykle ma na celu- zyskać tylko na czasie na czas nie dać się zjeść w masie / cashy/ Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 22.08.16, 16:00 kalllka napisała: > zrobić językowy audyt... ======================== Co to było za życie, gdy słowo "audyt..." jeszcze nie było wynalezione! Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia Obszar gnuśności zalany odmętem; To ziemia! Patrz jak nad jej wody trupie Wzbił się jakiś płaz w skorupie. Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem; Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu, To się wzbija, to w głąb wali; Nie lgnie do niego fala, ani on do fali; A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu. Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby: To samoluby! Postscriptum Tak mi się skojarzyło. Nie wiem dlaczego??? Taki gnuśny był chyba świat bez audytów ! Odpowiedz Link
kalllka Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 22.08.16, 18:03 Oczywiście, ze gnuśny- auuu/ dyt/ Odpowiedz Link
kalllka Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 23.08.16, 09:45 A cóż dzisiej znaczyłoby Towarzystwo Filomatów? / i zupełnie a'propo imion lubienia- dziad mój -Filaret, w powiecie głośny z podwodow stawianych na czas zim krewkich, doma Fraciszkiem był,. A Janusz? -zawsze tylko grozi., ot-ballada durnata!/ Odpowiedz Link
the-great-inuk Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 23.08.16, 11:09 kalllka napisała: ot-ballada durnata!/ =================== Pismo Święte, czyli Biblię, transformowano już kilkakrotnie w języki obecnie aktualne. A dlaczego nie pozostałą lekturę z ubiegłych stuleci? A może jednak trafi w ten prosty sposób pod strzechy? Odpowiedz Link
kalllka Re: Tym razem na temat... (Chodzi o language) 23.08.16, 13:28 Alez oczywiście, ze transformowano.. Czy tez ewoluowało. Podobna transformacje przechodzi dziś Biblia w konfrontacji z Koranem. Ot prawidłowość- pismo przenoszona z ust do ust.. w wielkich blokowiskach. Bo gdzie panie... znaleźć dziś strzechę? Odpowiedz Link