Lo...gin

15.09.16, 19:36
Dyskutowaliśmy kiedyś o ulubionym słowie. Napisałam wtedy:

A moje ulubione słowo? To, które było na początku. Pewnie dlatego, że lubię szukać.

Stefan odpowiedział wtedy:

No właśnie, jak ono brzmiało? Wiemy, na czym ono było; wiemy, u kogo było; wiemy, czym było; wiemy, co w nim było
    • kalllka Re: Lo...gin 15.09.16, 23:06
      Longin
      • arana Re: Lo...gin 16.09.16, 08:09
        kalllka napisała:

        > Longin



        Masz rację, teraz sobie można tworzyć różne komentarze na kształt tych, które istnieją do Janowych słów, do i śmiać się do woli.

        Pobawmy się zatem. Oto słowa Jana. A oto jeden z komentarzy. Zawsze mnie zastanawiał istniejący w nich – i to niezależnie od epoki - specyficzny sposób argumentacji polegający na pokrętnej sofistyce prowadzącej do głównego przesłania: uwierz mi, bo mam rację!

        Jak zatem można by wydobyć ze słowa Lo „głębię” pożądaną przez kaznodziejów wszech czasów? Herzog w komentarzu uśmiecha się: może dokonując skojarzeń ze starodawnym wykrzyknieniem?

        Macie jeszcze inne propozycje?
        • stefan4 Lo... 16.09.16, 11:55
          arana:
          > Zawsze mnie zastanawiał istniejący w nich – i to niezależnie od epoki - specyficzny
          > sposób argumentacji polegający na pokrętnej sofistyce prowadzącej do głównego
          > przesłania: uwierz mi, bo mam rację!

          Ja myślę, że celem takiego sposobu argumentacji jest wytworzenie obrazu niesprzecznego, choć niekoniecznie zgodnego z rzeczywistością. Jeśli wszystkie propagandowe cegiełki pasują do siebie, to całość ma moc przekonywania. Naukowiec powiedziałby, że wewnętrzna niesprzeczność jest tylko warunkiem koniecznym, ale absolutnie niewystarczajacym, do uznania teorii za prawdziwą, ale przekonany tłum odpowie mu okrzykiem ,,
          • arana Lo...sy lo 16.09.16, 14:59
            stefan4 napisał:

            >Look at all my trials and tribulations...


            Podjęłam wyzwanie i spojrzałam. Co zobaczyłam? Ano NIC! Zgodnie zresztą z działalnością maszyny na "n". Mitologia robotów okazała się najbardziej twórcza w tym wypadku, howgh!

        • kalllka Re: Lo...gin 16.09.16, 14:49
          Hmm,a ja myslalam, ze zostawiajac kropeczki, zostawiłaś miejsce na dowolnie wybrany bok.
          W każdym razie ja mam inna propozycje, zostawienia logowania na poźniejszy czas / gdy analiza dostępu... pozwoli rozwiązać problem z czasem/ i zajęcia się logosem.
          en.m.wikipedia.org/wiki/Logos
          • arana Re: Lo...gin 16.09.16, 15:14
            kalllka napisała:

            > Hmm,a ja myslalam, ze zostawiajac kropeczki, zostawiłaś miejsce na dowolnie wybrany bok.

            Ależ tak! Zakładam dowolny pomyślunek.



            > W każdym razie ja mam inna propozycje, zostawienia logowania na poźniejszy czas / gdy analiza dostępu... pozwoli rozwiązać problem z czasem/ i zajęcia się logosem. en.m.wikipedia.org/wiki/Logos


            Tak na poważnie, jak Faust, gdy próbuje przełożyć pierwsze zdanie Janowej Ewangelii? Mam na jego perypetie odpowiedź Przybyszewskiego, który napisał: "Na początku była chuć!" wink



            • zbyfauch Re: Lo...gin 16.09.16, 15:22
              arana napisała:
              > (...)"Na początku była chuć!" wink

              Tu mi się Sobieski skojarzył pod Chucimiem, co to Pyskował, jak Batory.
              • arana Re: Lo...gin 16.09.16, 15:45
                zbyfauch napisał:


                > ... co to Pyskował, jak Batory.

                ...p(y)skował po (sse) winie.
            • kalllka Re: Lo...gin 16.09.16, 16:22
              No tu mi podpowiadają- loungingiem-dowolnie wybrany bok, zamiast
              ' pomyslunku'.
              Jak to mówią ludkowie-
              Wypoczynek po pracy, a nie lignina, która mi wciska klawiatura, jest użyteczna-prosta logika.
              Jak wiem z praktyki / choćby dzisiejszej/ to ona czyni filozofię rzeczywista mądrością: Zabawa w Boga.
      • zbyfauch Lo ... gina ... lolobrigida 16.09.16, 08:20
        Tak mi się skojarzyło w związku z niedawnym promenowaniem bulwarem imienia artystki.
        • arana Re: Lo ... gina ... lolobrigida 16.09.16, 08:28
          zbyfauch napisał:

          > Tak mi się skojarzyło w związku z niedawnym promenowaniem bulwarem imienia artystki.

          Jakże szczęśliwie Ci się skojarzyło, bo piękna kobieta to samo sedno kultu!


Pełna wersja