Dodaj do ulubionych

Małopolska

06.11.16, 10:20
"Małopolska – kraina Polski, obejmująca obecnie południowo-wschodnią część kraju, w górnym i częściowo środkowym dorzeczu Wisły oraz w dorzeczu górnej Warty. Stolicą Małopolski jest Kraków."

Prawie tak definiuje tą krainę wiele encyklopedii. Ale co ma nieść za informację ta dziwaczna nazwa, - tylko chyba wybrani wiedzą.
Jeden z internautów na jakimś tam forum twierdzi, że w odróżnieniu do Wielkopolski (Polonia Maior) która jest na 100% polska Małopolska jest tylko na poniżej 40% polska, a na 60% szwejkowska. Podobno tego zdania jest kilka krajów ościennych. Zaborca pruski z pewnym uszanowaniem traktował Polonię Maior, a zaborca z Wiednia miał nieco lekceważący stosunek do Małopolski, a nawet uważał ją za zacofaną i ziemię infantylnych ludzi (Galicya) której trzeba trochę autonomii dać, jak każdemu dziecku.
Co o tym myślicie?

Pozdr.

"My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
Obserwuj wątek
    • the-great-inuk Małopolska/Galicja 06.11.16, 15:41
      suender napisał:

      zacofaną i ziemię infantylnych ludzi (Galicya) której trzeba trochę
      > autonomii dać, jak każdemu dziecku.
      > Co o tym myślicie?
      ===============================

      Nu, część Małopolski, czyli Galicję, ześwa tu już swego czasu przerabiali...

      Ot, co...
    • chywomod Great Britain i Little Britain i Wlk. Księstwo Lit 06.11.16, 15:50
      suender napisał:

      > "Małopolska – kraina Polski, obejmująca obecnie południowo-wschodnią część kraj
      > u, w górnym i częściowo środkowym dorzeczu Wisły oraz w dorzeczu górnej Warty.
      > Stolicą Małopolski jest Kraków."
      > Prawie tak definiuje tą krainę wiele encyklopedii. Ale co ma nieść za informacj
      > ę ta dziwaczna nazwa, - tylko chyba wybrani wiedzą.
      > Jeden z internautów na jakimś tam forum twierdzi, że w odróżnieniu do Wielkopo
      > lski (Polonia Maior) która jest na 100% polska Małopolska jest tylko na poniżej
      > 40% polska, a na 60% szwejkowska. Podobno tego zdania jest kilka krajów ościen
      > nych. Zaborca pruski z pewnym uszanowaniem traktował Polonię Maior, a za
      > borca z Wiednia miał nieco lekceważący stosunek do Małopolski, a nawet uważa
      > ł ją za zacofaną i ziemię infantylnych ludzi (Galicya)
      której trzeba trochę
      > autonomii dać, jak każdemu dziecku.
      > Co o tym myślicie?
      > Pozdr.
      > "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"

      Wielkopolska może była większa, a Małopolska mniejsza? Tak jak Great Britan to ta większa wyspa, a Little Britain to ta mniejsza (Irlandia). Swoją drogą ciekawe, co się stało z Małym Księstwem Litewskim...
      • the-great-inuk Re: Great Britain i Little Britain i Wlk. Księstw 06.11.16, 16:00
        chywomod napisał:

        > Wielkopolska może była większa, a Małopolska mniejsza?
        =================================

        W Googlu są obrazki, że było właśnie odwrotnie...
        • chywomod Re: Great Britain i Little Britain i Wlk. Księstw 06.11.16, 17:28
          the-great-inuk napisała:

          > chywomod napisał:
          >
          > > Wielkopolska może była większa, a Małopolska mniejsza?
          > =================================
          >
          > W Googlu są obrazki, że było właśnie odwrotnie...
          >

          Ale może wcześniej było odwrotnie niż odwrotnie?
      • stefan4 Bretagne i Grande Bretagne 06.11.16, 21:26
        chywomod:
        > Wielkopolska może była większa, a Małopolska mniejsza? Tak jak Great Britan to
        > ta większa wyspa, a Little Britain to ta mniejsza (Irlandia).

        Nie, to nie tak z tymi Brytaniami, to tylko Angole wszystko pomylili.

        Bretagne to półwysep we Francji:
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/52/Bretagne_region_locator_map2.svg/langfr-420px-Bretagne_region_locator_map2.svg.png
        a Grande Bretagne to ten nieznany zamglony ląd niedaleko znanej wszystkim Bretagne, ale jeszcze bardziej u diabła na kuliczkach niż ona. Nazwana Grande, bo wszystko nieznane wydaje się wielkie i tajemnicze. Albo trochę na podobnej zasadzie, jak powstały różne ,,nowe'' nazwy geograficzne: Nowy Jork, Nowa Zelandia, Nowa Szkocja
        • randybvain Re: Bretagne i Grande Bretagne 06.11.16, 22:41
          No co ty, Brytania to pierwotna nazwa wyspy, a Bretania powstała dopiero, gdy Anglowie z Saksonami wykurzyli Brytów z rzymskiej części Brytanii, już po odejściu rzymskich legionów w piątym wieku.
    • dar61 Polonia Minor 07.11.16, 13:18
      Spotkałem gdzieś w czeluściach Sieci twierdzenie, że dodatek w nazwie Wielka oznacza 'stara, pierwotna', jako synonim potęgi, pierwotności, prasiedziby,
      Ponoć podobnie traktują taką nazwę Serbowie, lokalizując swą ojczyznę Wielką Serbię gdzieś na północy, w czasie przed wędrówką do siedzib dzisiejszych z dzisiejszej Ukrainy przez dzis. Polskę i Serbołużyce na Bałkany.
      Dodatek Mała oznacza wtedy jakąś wtórność, następstwo.
      Oby taki wzorzec nie pochodził ze stron badaczy Potęgi Słowian, ale trop tego typu rozważań oddaje dość dobrze średniowieczne ujęcie, acz pachnie senioratem [jeśli nie lewiratem].

      Tym sposobem byłby to ślad traktowania Wiślan, nawet Lędzian, przez plemię Polan, gdzie ci ostatni mieliby tą nazwą Małej Polski wywyższyć się nad podbitymi - później dołączonymi do swych pierwszych dóbr - krewniakami językowymi. Acz spojrzenie takie pachniałoby już początkami państwowości, gdzieś w czasy Mistrza Kadłubka prowadząc.
      Z czasem ta wtórność nazwy została tylko jako pojęcie administracyjne.
      Byle haracz władzy płacili, też i dziesiątą część oddawali - wtedy jak zwał, tak zwał, superior czy maior - grossus jest.
      • suender Re: Polonia Minor 07.11.16, 20:08
        dar61 07.11.16, 13:18

        > Spotkałem gdzieś w czeluściach Sieci twierdzenie, że dodatek w nazwie Wielka oznacza 'stara,
        > pierwotna', jako synonim potęgi, pierwotności, prasiedziby, Ponoć podobnie traktują
        > taką nazwę Serbowie, lokalizując swą ojczyznę Wielką Serbię gdzieś na północy,
        > w czasie przed wędrówką do siedzib dzisiejszych z dzisiejszej Ukrainy przez
        > dzis. Polskę i Serbołużyce na Bałkany.

        Choć by tak było jak piszesz, to i tak dalej jesteśmy w niewiedzy dlaczego tej dziwacznej nazwy nie zmieniono w okresie minionych np. 100 lat?

        Nazwa powiedzmy POLSKA na przestrzeni wieków mogła być zmieniana tylko kraina MAŁOPOLSKA nie może być zmieniona. Nie może być zmieniana chociaż współcześni sami do prawdy nie za bardzo wiedzą co w tej nazwie przymiotnik MAŁO ma znaczyć. Wielu dochodzi do przekonania, że MAŁO + POLSKA jest synonimem niewielkiej polskości tej krainy, tak jak MAŁOSŁONY, albo inny podobny przykład.

        pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski_(1764%E2%80%931795)


        Bo słowo POLSKA jest takie "łoszend goł" jednocześnie rzeczownik jak i przymiotnik.

        POLSKA (przymiotnik) jest w wyrazie KIEŁBASA POLSKA. Gdyby była taka nazwa geograficzna to by prawdopodobnie ją pisali KIEŁBASAPOLSKA, - ot, tyle ..............

        Przy okazji b. ciekawy linki o nazwie nadwiślańskiego kraju, oraz zagadkowe trwanie nazwy Królestwo Polskie, po roku śmierci ostatniego króla. Jak to wytłumaczyć?

        archeowiesci.pl/2011/05/31/skad-sie-wziela-nazwa-polski/


        pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski_(1764%E2%80%931795)

        pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Polskie

        Pozdr.
        • dar61 Polonia mixor 08.11.16, 03:36
          Nie do końca mam uczuciowy stosunek do przyrostków w takich nazwach.
          Dlaczego nazw nie zmieniono - hmmm, toż by należało wczuć się w uczucia, w zaszłości historyczne, nawet nakładając schemat zaborczych granic XIX-wiecznych, sporów grupy Stańczyków krakowskich z pozytywistami, żeby o sterowaniu naszych [polskich] swarów przez różne tajne ck-służby i carskie achrany nie wspominać.

          tylko kraina MAŁOPOLSKA nie może być zmieniona
          Warto może to brać miarą skostnienia nauki, czytelności dziedzin [dyskusji, nie posiadłości] nauki.

          doprawdy, nie za bardzo wiedzą co w tej nazwie przymiotnik MAŁO ma znaczyć
          O, i właśnie tak rodzą się demony przeszłości.
          Mnie pięknie w tych nazwach pobrzmiewa odgłos marszów i kontrmarszów różnych Heniów z Brodą na Kraków, Łoktków spode Łęczycy na Poznań, mazowieckich Siemowitów poczucie odrębności - cała gama dziejów.
          A sięga to wszystko korzeniami jeszcze w czasy Księcia Silnego Wielce, co to się nie dał chrzcić po dobroci w Wiślech Kraju...

          Nie szukajmy stężenia polskości i mocy kwasu małosolnego - jeśli nazwa Polonia jest origine rzymska, to jej podwersje są czysto rdzenne: pachną potrząsaniem mieczy, karabel i kordzików, dzieleniem danin - szukaniem procentu [punktów procentowych?] cukru w ... lukrze.
        • stefan4 Regnum Poloniae 08.11.16, 14:47
          suender:
          > zagadkowe trwanie nazwy Królestwo Polskie, po roku śmierci ostatniego króla.

          Czy masz na myśli ostatniego króla przed przerwą trwającą 20 lat 1795–1815?
          • suender Re: Regnum Poloniae 08.11.16, 19:25
            stefan4 08.11.16, 14:47

            > Czy może masz na myśli ostatniego w ogóle króla, panującego do roku 1917?

            Moja znajomość historii Polski jest raczej kiepska i wcześnie mnie prawie nie interesowała. U schyłku życia zaczyna mnie historia bardziej ciekawić, ale nie starczy mi czasu by powstałe zaległości nadgonić, dlatego korzystam z internetu coraz częściej. Zaciekawiony byłem, co " wujek dobra rada = Google" mi podpowie po wpisaniu hasła "ostatni król Polski":

            www.rp.pl/artykul/979591-215-lat-temu-zmarl-ostatni-krol-Polski-Stanislaw-August-Poniatowski.html#ap-1

            Więc do dat z w/w Wiki przymierzyłem daty z Wiki dot. nazwy --> Królestwo Polskie:

            pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lestwo_Polskie

            Więc wyszło mi, że skoro ostatni Król Polski (Stanisław August Poniatowski) zmarł 12 lutego 1798. a nazwa --> Król. Polsk. .......... trwała dalej do 1918, to byłem bardzo zdziwiony.
            Teraz po Twoich wyjaśnieniach już sam nie wiem, kto z nas jest na dobrym tropie?

            Pozdr.
            • dar61 król, królik, królewiątko 08.11.16, 20:28
              {Stefan4} ma o tyle rację, że car/ cesarz Aleksander I był wybrańcem polskiego ówczesnego - porozbiorowego - Sejmu. I przezeń zdjęty z urzędu odpowiadającego stanowisku prezydenta państwa [w czasach królów elekcyjnych] na czele Rady [rządu].
              De facto - ostatnim królem Polski, choć już nie Rzeczpospolitej - cesarz wszech-Rusi, król Polski - z przyległościami.
              • dar61 król, królewic 08.11.16, 20:49
                zaczyna mnie historia bardziej ciekawić

                Dla lubujących się w anegdotkach historycznych warte wzmianki będzie domniemane ojcostwo Stanisława A.Poniatowskiego.
                Sam car Aleksander I traktował Poniatoszczaka - już po 3. rozbiorze - jako swego płodziciela, odwiedzał go, dofinansowywał, mamił wizją przyszłości Polski. Marzyciel i wizjoner, ów Alosza, plany swe skorygował z powodu innego wizjonera. Tenci też miał swego potomka z Polki zrodzonego. Duże były wobec niego plany...
                Anegdota goni anegdotę.
                • stefan4 Re: król, królewic 08.11.16, 23:20
                  dar61:
                  > Sam car Aleksander I [...] Marzyciel i wizjoner, ów Alosza

                  Aliosza to zdrobnienie od Alieksiej; a od Alieksandr jest Sasza...

                  - Stefan
                  • dar61 Re: król, królewic 09.11.16, 12:07
                    O! Co lubię u {Stefana4} [Stiopy?], to właśnie perfekcję.
                    Ciekawe, czy z samymi nagłówkami moich tu wpisów jest dobrze, czy nie spaprałem tam łaciny w szyku, odmianie - oby nie.

                    W zapisie Alosza jest zdaje się wbudowana metoda stwardnienia polskiej wymowy wschodnizmów, a szkoda.
                    Gdybymż lepiej niż zdrobnienia wschodniosłowiańskich imion odróżniał zdrobnienia imion u Anglosasów - i rozszyfrował pierwowzór - tobym ich też nie mylił, może i nawet polubił...
                    Miałem w jakimś słowniku w suplemencie zestaw tych właśnie anglo-zdrobnień z podanymi imionami właściwymi, ale był on dość niekompletny.
                    Jakie będzie US-spieszczenie od 'Donald'?

                    A tak aproposu 'ostatni król Polski', kursowała ongi taka powiastka:
                    - Kiedy St.A.Poniatowskiego zaczęto zwać królem Stasiem, wiadomo było, że to będzie ostatni nasz król.
                    - No i?
                    - Tak i teraz wiadomo, że gdy prezydenta Ameryki zwą Wiluś, to druga dlań kadencja jest niemożliwa...
                    • suender Re: król, królewic 09.11.16, 18:09
                      dar61 09.11.16, 12:07

                      > Co lubię u {Stefana4} [Stiopy?], to właśnie perfekcję.

                      Robisz Stiopie4 krzywdę nazywając go perfekcjonistą. On sam wie, że nie jest tylko asymptotycznie zbliża się do tej bariery. W końcu musi go coś motywować w dalszej "wspinaczce" na szczyt.

                      Pozdr.
                      • stefan4 Re: król, królewic 09.11.16, 18:44
                        suender:
                        > W końcu musi go coś motywować w dalszej "wspinaczce" na szczyt.

                        Так оставьте ненужные споры –
                        я себе уже всё доказал:
                        лучше гор могут быть только горы,
                        на которых ещё не бывал.


                        - Stefan
                        • suender Re: król, królewic 10.11.16, 19:19
                          stefan4 09.11.16, 18:44

                          > Лучше гор могут быть только горы (В. Высоцкий)

                          Masz jak widzę łokropną tęskincę za górami. Ja mam bardziej uprzywilejowaną pozycję geograficzną od Ciebie. Z mego miejsca zamieszkanie z dosyć dużej wysokości majaczą Beskidy.
                          Coś musiała nabroić matka, która Stiopę4 urodziła ......

                          Pozdr.


                          P.S.

                          "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" <
                          • stefan4 Re: król, królewic 13.11.16, 00:46
                            suender:
                            > Oto link do moim zdaniem ciekawej rozprawy nt. kilku sposobów poznawania rzeczy
                            > i zjawisk
                            [...]
                            > Zwróć uwagę na przytoczone tam poglądy takich jak: Platon, Protaporas, Arystote
                            > les, B. Russel, L. Wittgenstein, D. Hume, M. Black, J. Stuar Mill, R. Carnap;
                            > K.R. Popper, na str. 13-20.

                            Myślę, że nawiązujesz do mojego stwierdzenia z kiedyś tam, że są rzeczy, których wir nie wissen werden. Ponieważ historia zaczyna się od matematycznych dowodów niemożności ogłoszonych przez Goedla (1906 do 1978), powoływanie się w tym kontekście na
                              * Protagorasa (-480 do -410)
                              * Platona (-427 do -347)
                              * Arystotelesa (-384 do -322)
                              * Hume'a (1711 do 1776)
                              * Milla (1806 do 1873)
                            jest całkowitym nieporozumieniem. To trochę tak, jakby Arystotelesa, który dzielił wszechświat na zmienny podksiężycowy i poddany tylko ruchom kolistym nadksiężycowy, cytować we współczesnych rozważaniach na temat powstawania galaktyk. W ogóle niezbyt rozumiem zauroczenie filozofów dziecięcym prymitywizmem starożytnych. Chętnie sam się czasem pozachwycam, jak coś tam sobie spryciule wydumali, ale żeby to traktować jako wiedzę?...

                            Z pozostałych cytowanych przez Ciebie filozofów:
                              * Russell (1872 do 1970) badał ograniczenia poznania i stratyfikował świat na różne metapoziomy dla uniknięcia paradoksów, których nieusuwalności był boleśnie świadom; na pewno nie można go uważać za propagatora tezy, że wir alles wissen werden;
                              * Popper (1902 do 1994) znany jest głównie ze stwierdzeń o niemożności weryfikacji i o ograniczeniu się do ,,na razie nie udało się sfalsyfikować'' jako najlepszego, na co możemy liczyć.
                            Przyznaję się, że matematycznych osiągnięć Wittgensteina, Carnapa i Blacka nie znam. Ale czy na serio uważasz, że filozof może naukowcowi powiedzieć o nauce coś, czego ten naukowiec już by wcześniej nie wiedział?

                            - Stefan
                            • suender Re: król, królewic 13.11.16, 08:28
                              stefan4 13.11.16, 00:46

                              > Myślę, że nawiązujesz do mojego stwierdzenia z kiedyś tam, że są rzeczy, których
                              > wir nie wissen werden.

                              Zgadza się, ale nie za bardzo zrozumiałeś o co mi przy podawaniu linku do owej strony chodziło.
                              Der Kern leży w tym iż tam jest m.in. mowa o poza rozumowym poznaniu, np. o INTUICJI, o POKAZANIU/POWIEDZENIU, gdzie jest żadne miejsce na DOWODZENIE[/u]. Pamiętasz jak stwierdziłeś, że nawet jak ktoś nam powie, że prawda jest taka i taka, to i tak zażądamy dowodu na nią?
                              Zatem nie zawsze musi być tak jak myślisz (sam zresztą tym doskonale wiesz!).
                              Przez POKAZANIE/POWIEDZENIE/INTUICYJNIE bez dowodu wierzy człowiek w prawdy niektóre bez DOWODU, np. tak trywialne jak:

                              "Prze jeden punkt w przestrzeni 1-wymiarowej przechodzi tylko 1 prosta."

                              "Prze 2 punkty nie pokrywające się w przestrzeni 2 i 3 wymiarowej przechodzi tylko 1 prosta."

                              A tu już stary Archimedes (i wielu wielu innych) ostrzegał, by tez nie udowodnionych nie używać do podpierania się przy dowodach jeszcze dalej idących. Rzeczony Archi, wielce się dziwił, iż swego ostrzeżenia często nie stosuje sam dla siebie. To zdziwienie jego i wielu mu podobnych jest dla mnie wielce znaczące. Bo wydaje mi się: "Istnieją rzeczy co będą człowiekowi dane (teraz albo w przyszłości) do poznania bez potrzeby angażowania do tego jego mózgu ani ciała (materialnego, czy nawet niematerialnego, jeżeli ono może istnieć) w ogóle!"

                              Pozdr.

                              "Wir muessen wissen, - und wir werden wissan. [D.H.]"
                              • suender Re: król, królewic 13.11.16, 16:25
                                stefan4

                                > "Prze jeden punkt w przestrzeni 1-wymiarowej przechodzi tylko 1 prosta."

                                > "Prze 2 punkty nie pokrywające się w przestrzeni 2 i 3 wymiarowej przechodzi tylko 1 prosta."

                                Dzisiaj mam chyba bardzo złą pasę i nie będą mych błędów poprawiał.

                                Dzisiaj też zgubiłem klucze od samochodu!

                                Dosyć tego na dzisiaj ....
              • dar61 Królewiątko, królik, król 08.11.16, 21:15
                Ujć - nie ostatnim, lecz przedostatnim. Misza po nim nam, za zgodą polskiego Sejmu i Senatu, królował.
            • stefan4 Re: Regnum Poloniae 08.11.16, 23:40
              suender:
              > Więc wyszło mi, że skoro ostatni Król Polski (Stanisław August Poniatowski)
              > zmarł 12 lutego 1798 [...] Teraz po Twoich wyjaśnieniach już sam nie wiem,
              > kto z nas jest na dobrym tropie

              Pytałeś, dlaczego w trakcie rozbiorów używano nazwy ,,Królestwo Polskie''. Odpowiedź brzmi tak, że formalnie było to nadal królestwo, mimo że już nie pod władzą królów elekcyjnych. Polska stała się oficjalnie republiką prawdziwą (a nie szlachecką) dopiero w 1917.

              A to, że w okresie rozbiorów król Polski (czyli car rosyjski) nie został zatwierdzony przez Sejm, w oczach Europy nie stanowiło o nielegalności jego władztwa. Na tronach ,,normalnych'' krajów nie zasiadali wtedy królowie z wyborów, tylko albo dziedziczni, albo tacy, którzy w dobrze wybranym momencie pozbawili poprzedniego króla głowy i zajęli jego miejsce.

              Tak więc Królestwo Polskie trwało do roku 1917 i miało króla zawsze, z krótką przerwą 1795–1815. Fakt, że Alieksandrowie i Nikołajowie nie występują w pocztach królów polskich, bierze się (moim zdaniem) z nieuzasadnionych polskich kompleksów. Że niby nie możemy uznać legalności rozbiorów, bo wtedy stałoby się coś strrrasznego z naszą świadomością narodową.

              - Stefan
      • dar61 Polonia memento 08.11.16, 04:06
        wywyższyć się nad podbitymi

        O, i tum zapewne - według okołokrakowsko-lwowskiego ludu - zgrzeszył.
        Bo pono Wiślanie się Piastom nie tyle dali podbić, ile się z nimi porozumieli co do władztwa.
        Oni wzięli młodocianego Chrobrego sobie na gród krakowski, a nie Mieszko im tegoż nadał.
        Inne grody niepiastowskie Piastowie palili i orali do calca [jak na - chlip! - mej rodzinnej ziemi okołolubuskiej], swoje budując tam de novo, a u Lachów system grodowy trwał do czasu tworzenia zrębów organizacji Jezu Krysta, do czasu najazdu Brzetysława zza gór i renegocjacji zasad prawiary w XI wieku...

        - I racja, panie Radco - nie będzie Kóčka-Krenz nam Wawelu odstoliczniała! No to jeszcze po kufelku?
        - Racja, panie konsyliarzu - po kufelku!
    • apersona Re: Małopolska 08.11.16, 22:22
      O zaborcach: Wielkopolska w stosunku do Prus większa niż Małopolska dla CeKanii i blisko centrali

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka