stefan4
08.11.17, 13:15
,,w jednostkach nawiązujących do tradycji kawaleryjskich wrócą stopnie: rotmistrza, wachmistrza, ułana, szwoleżera, dragona i huzara.''
Ja myślałem, że wojsko już wstało z kolan, przynajmniej językowo. A tymczasem sami zobaczcie:
* rotmistrz jest szwabski: Rotte to zgraja, albo oddział;
* wachmistrz również pochodzi z niemieckiego: mistrz warty;
* ułan jest z tatarskiego (ew. mongolskiego): oghłan oznacza młodzieńca;
* szwoleżer przyszedł od żabojadów, których uczyliśmy jeść widelcem: chevaux légers to lekkie konie;
* dragon to francuski smok;
* huzar, czyli węgierski huszár, oznacza rozbójnika.
Może zaproponujemy jakieś szczeropolskie stopnie wojskowe zamiast tych obcych nam barbaryzmów? Od razu nadmieniam, że herszt się nie kwalifikuje, bo jest niemiecki, ataman jest ukraiński z niemieckiego, prowodyr jest ukraiński, centurion jest starorzymski. Nie będzie lekko...
- Stefan