suender
04.02.18, 10:22
Robot językowy tłumaczący ostatnie przemówienie Prem. M. Morawieckiego został bezlitośnie skarcony przez Kancelarię Premiera za błąd w tłumaczeniu na angielski.
Cała sprawa jest publiczna i wyśmienicie znana z mediów, więc niepotrzebne linki!
Tam, jak powszechnie wiadomo, chodziło o pewien wraz wrażliwy, co zrobił tyle zamieszania w kraju i za granicą.
Za taki wredny nietakt robota językowego, przeprosił podobno już szef Google, - chwała mu za to!
Ale kiedy sam obwiniony robot językowy pokaja się za swoje lekceważenie słów ważnej osoby piastującej, za niedbalstwo, w sumie za swą niekompetencję językową, - kiedy odpokutuje?
W rożnych mediach, od prawa do lewa, ten niegodziwy przypadek jest analizowany i napiętnowany, - i dobrze!
Moim zdaniem jednak w owych mediach jest mało ekspertów językowych, a głownie propagandziści polityczni z barkiem podstawowej wiedzy językowej.
Więc słusznie chyba, że na forum "O języku" głos w sprawie wyrażą prominentni fachowcy-lingwiście z naszego forum.
Jest rzeczą oczywistą, iż liczę tu na naszego niezawodnego Inuk(a) der GroBe, oraz innych jemu paralelnych w fachowości znawców jak np. Pani Arana i przyjaciele (do których i ja trochę nieśmiało się chcę zaliczyć...).
Z góry dziękuję za wszystkie potencjalne opinie i zapraszam serdecznie do dyskusji!
Bardzo też proszę o skupienie się w swych wypowiedziach ściśle na kwestii językowej i nie wychodzenie poza nią ...
Pozdr.
"My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D. Hilbert]