Dodaj do ulubionych

script doctor - słowo i czas

26.08.18, 15:02
Kasper jest najlepszym script doctorem [doradca scenariuszowy - przyp. red.] scenariusza.

Przeczytałam to zdanie i zadumałam się. Wyrażenie script doctor świetnie nadaje się do rozważań na naszym forum. Jedni zaczną wybrzydzać, że nie jest arcypolskie, inni dorzucą uwagi o jego polu znaczeniowym. I jednych i drugich przeczytam z ciekawością. Wszak narodziny nowego słowa są jak powstanie gwiazdy - i to w obu znaczeniach: podstawowym i metaforycznym.

Nie udało mi się znaleźć informacji, kiedy wyrażenie script doctor pojawiło się w języku angielskim. Ale sama czynność znana już była od 1926 roku. W Polsce mogliśmy o naprawiaczach scenariuszy przeczytać w 1970 roku w powieści Russella ONeila (tłum. Ariadna Demkowska-Bohdziewicz) Diabelski zawód. Padła tam uwaga:

Max Gutterman, bardzo popularny aktor sztuk teatralnych, znany był również jako tak zwany konsultant, poprawiacz, lekarz dzieł zwichniętych lub niedonoszonych. (Cyt. za wydaniem z 1991 r.)

Czy we wspomnianym wyżej oryginale zaistniało wyrażenie script doctor? Nie wiem, bo w necie znalazłam info o powieści, ale bez podglądu.

Sama książka była u nas wydana nie tylko trzy razy (od 1970 do 1991r.) ale również zaadaptowana na spektakl teatru TVP w 1973 r. Informacja o specach od scenariuszy poszła więc w Polskę. Ale czy ktoś ją docenił i przekuł na praktykę? Chyba nie, skoro do dziś polskie kino boryka się z problemem dobrych opowieści.

Pobieżny przegląd polskich stron odnoszących się do zawodowych naprawiaczy scenariuszy przynosi zabawną refleksję. Otóż funkcjonujące od dawna w języku określenia: uzdrowiciel czy poprawiacz, a nawet konsultant, traktowane są z wyczuwalnym dystansem, który często przeradza się w cudzysłów. I tylko forma script doktor traktowana jest z należytą powagą, jak gdyby tylko ona wyczerpywała jego pole znaczeniowe. Skoro tak, to może script doctoring nazwijmy od razu chirurgią słowa? Na nagrobek, jak znalazł. A czyż jest lepszy sprawdzian powagi niż nagrobek?


Obserwuj wątek
    • the-great-inuk Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 15:20
      Mi się słowo "script" kojarzy z jakimś fragmentem programów computerowych. Na moim
      google chromie pojawia się ciągle ostrzeżenie, że znowu jakiś "script" nawalił...
      I inżyniery od Googla nie mogą tego naprawić!

      Ot, co...
    • zbyfauch W przypadku telewizornych serialów 26.08.18, 16:43
      użyłbym raczej słowa felczer.
      • zbyfauch Re: W przypadku telewizornych serialów 26.08.18, 16:44
        Kurde, ile się tego słowa w pustkowiach mojej pamięci naszukałem.
    • kalllka Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 17:29
      A jak się twoje gęsi maja, arano?
      Nie doleciałas za nimi do śląska nawet...
      • zbyfauch Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 17:42
        Gęsi już dawno po wyroku.
        • kalllka Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 17:47
          No nie całkiem.., są jeszcze Niemcy, którzy ich nie tuczą.
          • zbyfauch Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 17:54
            O ile wiem, tuczyli Węgrzy, dla Niemców. Znaczy na foie gras. Bo tradycyjna Weihnachtsgans, jako nieżywy ptak, pochodzi najczęściej z Umiłowanej Ojczyzny Naszej.
            • kalllka Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:15
              Ze gęsie zwłoki z umiłowanej pochodzą wiedziałam. A Węgrzy dlatego, ze to galicyjska specjalność?
              • zbyfauch Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:18
                kalllka napisała:

                > Ze gęsie zwłoki z umiłowanej pochodzą wiedziałam. A Węgrzy dlatego, ze to galic
                > yjska specjalność?

                Nie posiadam wiedzy. Może taka gęś myśli, że to czardasz, i łyka?
                • kalllka Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:31
                  Aaa ze dasz czar to dam się napchać,
                  /w zyci warte sa tylko chwile/?/hmmm
                  OK, to brzmi przekonująco.
                  • zbyfauch Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:36
                    Ewentualnie madziarski czar dusz. Tę kaszę w Ciebie wduszę, inaczej Cię uduszę. (Nie chce mi się guglać, co oni tym biednym ptaszyskom w szyje wpychają.)
                    • kalllka Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:56
                      Węgierska kasza to ojrek już...
                      musi, ze karma z Chin i nie tyle na Węgrzech co w Rumunii pasa gaseczki.

                  • the-great-inuk Re: script doctor - słowo i czas 26.08.18, 18:58
                    kalllka napisała:

                    > Aaa ze dasz czar to dam się napchać,
                    > /w zyci warte sa tylko chwile/?/hmmm
                    > OK, to brzmi przekonująco.
                    ===================================

                    Ja i bez czardasza mam bardzo dobry apetyt. Mój Herr Doktor mówi, że mam wątrobę jak Weihnachtsgans ...

                    Mam zredukować pochłanianie kalorii...
      • arana husogęsi 26.08.18, 19:30
        kalllka napisała:

        > A jak się twoje gęsi maja, arano?
        > Nie doleciałas za nimi do śląska nawet...

        Jak to? Przecież byłam w Czechach, u Husa - a Śląsk ciągle jeszcze po drodze.
        • kalllka Re: husogęsi 26.08.18, 21:03
          Pytałam czy przerobiłas z nimi return.
          Tzn czys z gesmi wróciła do Nagłowic
          • arana Re: husogęsi 27.08.18, 06:06
            kalllka napisała:

            > Pytałam czy przerobiłas z nimi return.
            > Tzn czys z gesmi wróciła do Nagłowic

            A nie, niech sobie polatają. Otworzyłam przecież nowy szlak.
            • kalllka Re: husogęsi 27.08.18, 08:45
              Ahhh to tu tennszlag, no tak
              • the-great-inuk Re: husogęsi 27.08.18, 08:59
                kalllka napisała:

                > Ahhh to tu tennszlag, no tak
                ===========================

                Niezwykle idiosynkratyczny styl literacki. Podoba mi się. Tak trzymać!

                Ot, co...
                • kalllka Re: husogęsi 27.08.18, 15:20
                  A której ze stron inka się podoba?

                  Nieopodal, jeden czy dwa wątki w dół, marudził, ze musiałby doktoraty aby styl kieleczny zrozumieć, hmmm.
                  A moze chodzi o to , ze w poniedziałek, ink świeżo doładowany i mooda ma bardzie pro niż anty.. stylowo.
                  PS
                  A całkiem serio, to bym mu poradziła zbadać poziom bilirubiny.
                  • the-great-inuk Re: husogęsi 27.08.18, 17:14
                    kalllka napisała:

                    > A całkiem serio, to bym mu poradziła zbadać poziom bilirubiny.
                    ======================================

                    Morfologia krwi jak u 20-stolatka...

                    I z roku na rok lepsza!

                    Ot, co...
                    • kalllka Re: husogęsi 28.08.18, 10:17
                      Właśnie u takich jak ty moody /nadpobudliwych/ „młodzieńców” -inku,
                      poziom bilirubiny niebezpiecznie wzrasta.
                      Wyglada na to, ze za dużo miecha wcinasz...

                      • the-great-inuk Re: husogęsi 28.08.18, 11:10
                        kalllka napisała:

                        > Właśnie u takich jak ty moody /nadpobudliwych/ „młodzieńców” -inku,
                        > poziom bilirubiny niebezpiecznie wzrasta.
                        > Wyglada na to, ze za dużo miecha wcinasz...
                        =========================================>

                        Od przeszło 3 (trzech) lat nie ruszyłem kawałka świniny! I świetnie mi się powodzi.
                        Swego czasu na rynku kupowałem po kilka kg marchewek. Przekupka się pytała, a ma pan króliki? Nie to dla mnie, odpowiadałem. Ale nieco ograniczyłem konsumpcję marchewek, bo w sąsiedztwie gadano, że mam zaawansowaną żółtaczkę. Aż ich jedna sąsiadka oświeciła:

                        Żółtaczki nie mam, bo mam normalne, białe oczy! Ta pani wiedziała o czym mówi, bo sama miała żółtaczkę i już dawno zmarła... Marchewki są dobre na długowieczność. Przeżyłem już większość rówieśników ze szkoły i pracy...

                        Ot, co...
                        • kalllka Re: husogęsi 28.08.18, 13:13
                          Niebezpieczny poziom bilirubiny wynika z nadmiaru więc jesteś humorzasty..
                          Zakwaszenie organizmu, inku.. czyli niewlasciwe wchłanianie białka odzwierzęcego.. w określonym wieku i u panów, to częsta przypadłość; ale dna moczanowa często kończy się depresja itp męskimi chorobami;
                          Wyglada to jakby chromozom y- w dziedzinie funkcji nie dawał sobie rady z przekształceniamiuncertain
    • zbyfauch "Dzieła zwichnięte i niedonoszone"( ... 26.08.18, 18:10
      bardzo smakowite określenie.
      • zbyfauch Pójdźmy za ciosem. 26.08.18, 18:15
        Dzieła specjalnej troski, ars interrupta, Kossaki końsko-szpotawe ...
        • arana śpiąca królewna 26.08.18, 19:31
          zbyfauch napisał:

          > Dzieła specjalnej troski, ars interrupta, Kossaki końsko-szpotawe ...


          Czyli jednak analogie z chirurgią, i to genową, są jak najbardziej na miejscu. Wszak chirurg słowny wymienia wadliwe słowa jak wadliwe geny, a technika Sleeping Beauty skojarzyła mi się z zabiegami scenariuszowymi Harolda Pintera w filmie Kochanica Francuza. Podczas czytania powieści zachwycały mnie gry narratora, których książka jest pełna. Ten frapujący dialog ponad głowami bohaterów! Narrator najpierw tradycyjny, wszechwiedzący i z pozycji dziewiętnastowiecznej potrafi bardzo harmonijnie przejść w dwudziestowiecznego. Myślałam, że ta strona powieści będzie w filmie pominięta, a w najlepszym wypadku wprowadzi się bezpośrednią narrację jak w „Pachnidle". A jednak nie! Pinter stworzył świetny odpowiednik w postaci pary dwudziestowiecznych aktorów, którzy grają nie tylko postaci książkowe, ale i samych siebie, a dzieje całej czwórki splatają się.
          • arana Re: śpiąca królewna 26.08.18, 19:36
            arana napisała:

            Dałam zły link do techniki śpiącej królewny - oto on.
    • keekees project manager" 26.08.18, 18:55
      arana napisała:

      > Kasper jest najlepszym scri
      > pt doctorem
      [doradca scenariuszowy - przyp. red.] scenariusza.

      >
      > Przeczytałam to zdanie i zadumałam się. Wyrażenie script doctor świetnie
      >...

      Konstrukcja wyrażenia przypomina "project manager" i wiele innych tego typu. Dla mnie w wyrażeniu "script doctor" nie ma nic szczególnego.
      • arana polski odpowiednik 26.08.18, 19:42
        keekees napisał:

        > Konstrukcja wyrażenia przypomina "project manager" i wiele innych tego typu. Dla mnie w wyrażeniu "script doctor" nie ma nic szczególnego.

        Chodzi mi o przyjęcie go w takiej postaci do języka polskiego i traktowanie polskich odpowiedników z pewna rezerwą stylistyczną.
      • the-great-inuk Re: project manager" 26.08.18, 20:03
        keekees napisał:

        > Przeczytałam to zdanie i zadumałam się. Wyrażenie script doctor świetnie
        >
        > Konstrukcja wyrażenia przypomina "project manager" i wiele innych tego typu.

        =========================================

        Jak pferdefluesterer/Zaklinacz koni/ po naszemu.

        BTW

        Ja tak z pieskami w sąsiedztwie komunikuję... I wszystkie pieski merdają ogonkami, gdy mnie widzą...

        Taki jestem...

        Przyjaciel ludzi i zwierząt...
      • arana but sklep 27.08.18, 06:43
        keekees napisał:

        > Dla mnie w wyrażeniu "script doctor" nie ma nic szczególnego.

        A nie kojarzy Ci się z nazwą https://www.butsklep.pl/images/logo_butsklep.png czy https://data1.cupsell.pl/upload/generator/56683/640x420/837873_print-trimmed-2.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235
        • the-great-inuk Re: but sklep 27.08.18, 07:11
          arana napisała:

          > keekees napisał:
          >
          > > Dla mnie w wyrażeniu "script doctor" nie ma nic szczególnego.
          >
          > A nie kojarzy Ci się z nazwą https://www.butsklep.pl/images/logo_butsklep.png
          ===================================
          Ludzie z doktoratem to w trymiga zrozumieją! A pozostali niech się dokształcają.
          Polecam serdecznie Uniwersytet Trzeciego Wieku.
          Polacy to nie gęsi! Dostosowują się do nowego Dealu!
          Tradycyjna polska gramatyka nie ma szans w nowej, lepszej, świetlanej przyszłości!

          Ot, co...
          • arana przewrót kopernikański 27.08.18, 07:40
            the-great-inuk napisała:

            > Ludzie z doktoratem to w trymiga zrozumieją! A pozostali niech się dokształcają

            Inuku, przecież już od dawna wspominamy na tym forum obserwację Miodka o nowej strukturze w polskiej morfologii typu zamsz buty czy rock festiwal. Porównał ją do przewrotu tak ważnego jak kopernikański. Dyskutowaliśmy o tym kilka razy. A przy okazji powiem, że podzielam Miodkową ekscytację tym problemem.
            • the-great-inuk Re: przewrót kopernikański 27.08.18, 09:10
              arana napisała:

              > the-great-inuk napisała:
              >
              > > Ludzie z doktoratem to w trymiga zrozumieją! A pozostali niech się dokszt
              > ałcają
              >
              > Inuku, przecież już od dawna wspominamy na tym forum obserwację Miodka o nowej
              > strukturze w polskiej morfologii
              ==============================
              Nie mogę się śmiać. Mam skurcze w dolnej szczęka. (Nie wiem jak się "szczęka" odmienia po polsku.) !!!
              • the-great-inuk Re: przewrót kopernikański 27.08.18, 09:18
                the-great-inuk napisała:

                > Nie mogę się śmiać. Mam skurcze w dolnej szczęka. (Nie wiem jak się "szc
                > zęka" odmienia po polsku.) !!!
                ===================================>

                Znalazłem!

                W pierw Google interpretował moje poszukiwania jako "szczęście"
            • stefan4 Kopernik przewrót 27.08.18, 10:11
              arana:
              > wspominamy na tym forum obserwację Miodka [...] podzielam Miodkową ekscytację

              Wspominamy Miodek obserwację i podzielasz Miodek ekscytację.

              Wszelkie importy z Anglia język mają dostojne nauka brzmienie i dlatego szerzą się jak preria pożar. Kto czytał w dzieciństwie Indianie książki, ten wie, że tego nie da się ugasić wodą, trzeba podpalić prerię z drugiej strony.

              - Stefan
              • arana Re: Kopernik przewrót 27.08.18, 12:52
                stefan4 napisał:

                Kto czytał w dzieciństwie Indianie książki, ten wie, że tego nie da się ugasić wodą, trzeba podpalić prerię z drugiej strony.


                Noo, to porównanie do mnie trafia jako do namiętnej a niegdysiejszej amatorki powieści Mayowych. Ale z drugiej strony, jako zapamiętała czytelniczka s.f. oczekuję, że języki przejdą do kategorii ciekawostek archeologicznych, bo odkryjemy wygodniejsze sposoby porozumiewania się. Czy warto więc poświęcać energię na gaszenie w takiej sytuacji?
    • dar61 Przekonywuje, nie przekonuwywa? 27.08.18, 18:20
      Ani mnie zachwyt {Arany} nie przekonywa, ani nie przekonuje.

      Długo nie pojmowałem profesji tzw. spin-doktorów - czekałem nawet na ich docentów - tej też nie pojmę i nie przyjmę.
      To chwast metodyki słowotwórczej, a la Fredzia Phi-Phi [Fi-Fi?].
      Nie lepszy byłby zwykły kurator dla takiej naprawiackiej specjalności? Ale nie żaden, podpierając prof. Miodoustego, film-kurator/ skrypt-kurator, co to, to tembardziej nie.
      Wykluła się ta specjalność zapewne dopiero w farmach Fabryki Snów, ręką Naszych Emigrantów z ziem polskich.
      Na naszych ziemiach jej znaleziska są śladowe.
      Przenikanie tejże w nasz rejon to wymysł, „fakt" prasowy.

      Uwielbiam na to metodę wątpiącą, twórczą, stosowaną przez Romualda Polańskiego: - Jak tu u Was nazywają „kasting"?
      Odpowiedź wielce autorytarna dziennikarzy ku Romanowi:
      - Też „casting" - jest niereprezentatywna.
      • arana Re: Przekonywuje, nie przekonuwywa? 27.08.18, 19:25
        dar61 napisał:

        > Ani mnie zachwyt {Arany} nie przekonywa, ani nie przekonuje.


        Ależ Darze Sześćdziesiąty Pierwszy, mój zachwyt dotyczy nie samego wyrażenia, lecz zjawiska. Przecież wiesz o tym, bo napisałam Ci już kiedyś:

        Czy to nie fascynujące, że jakieś zjawisko zachodzi w naszej obecności i możemy uchwycić jego kształt? Kiedyś wejdzie do podręczników, ale na razie dopiero znajduje powoli swoje miejsce w polszczyźnie. Nasze narzekania również.
      • the-great-inuk Re: Przekonywuje, nie przekonuwywa? 28.08.18, 07:26
        dar61 napisał:

        Przekonywuje, nie przekonuwywa
        ===================================

        Nie wiem co regułki gramatyczno-stylistyczne na powyższy temat mówią, ale mój brzuch mi mówi, że wyrażenie "przekonuwywa" jest błędne.

        Mój pogląd potwierdza także sprawdzian ortograficzny Chromu...

        Ot, co...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka