27.05.22, 18:31
Jak akcentujecie ten wyraz? Z angielska Trolejbus czy po polsku trolejbys?
Obserwuj wątek
        • stefan4 Re: Trolejbus 28.05.22, 17:02
          randybvain:
          > W sumie to jestem ciekaw, jak akcentują ten wyraz zwolennicy akcentowania słów
          > typu matematyka, Afryka, elektronika na trzeciej od końca sylabie.

          Ja nie podlegam tej manierze: trolejbus, Afryka, matematyka, ...

          Co do matematyki, to mój słownik łaciński podaje mathēmatica; Wiktionary podaje tak samo. Tak więc długą sylabą jest czwarta od końca, a nie trzecia. W greckim oryginale to wygląda tak: μαθηματικός; w transkrypcji: mathēmatikós. Czy ktoś dostrzega tu jakiś powód do akcentowania trzeciej od końca?

          Mam dziwne wrażenie, że akcentowanie na trzecią od końca słów kończących się na ,,-yka'' i ,,-ika'' (np. ,,z tego wynika panika, bo zanika bijatyka'') to coś w rodzaju ,,arystokratycznego'' odstawiania małego palca przy piciu herbaty.

          - Stefan
          • horpyna4 Re: Trolejbus 29.05.22, 10:42
            Nie jest to wymawianie "arystokratyczne", tylko przedwojenne. Tak mówią osoby, które wprawdzie urodziły się po wojnie, ale ich nauczyciele byli kształceni przed wojną i wtedy tak im wbijano do głów. No i jeszcze ci, którzy mieli kontakt (np. w rodzinie) z osobami urodzonymi przed I wojną, nawet w XIX wieku.
    • dar61 Akcent wymowy odakcencionej 28.05.22, 05:49
      ...Jak akcentujecie ten wyraz? Z angielska Trolejbus czy po polsku trolejb[u]s...

      O właśnie.
      I na tym powinno się skupić w polszczyźnie akcentowanie. Pozostać tylko w tym znaczeniu.

      A nie anglicyzować, że rozpoznano kogoś po akcencie = rozpoznano po wymowie.
      Że kogoś a k c e n t wskazuje, że nie z Albionu jest, a z Irlandyjej - choć to ta sama angielszczyzna.
      Że kogoś a k c e n t odkrył, że z Kresów, nie z rdzenia Rzplitej pochodziwszy - choć to ta sama polszczyzna, jaka nie zapomniaŁa o sŁynnym gŁadkim .
      Że kogoś a k c e n t ujawnił, że ze Śląska jest, nie z Kongresówki Priwislanskiej - choć to ta sama, nieco starsza, wręcz klasyczna polszczyzna, ino z intruzjami z kilku Rzesz (czy inkluzjami zza samiućkich Sudetów).

      Wymowo, wróć!

      Zastępowanie słowa wymowa słowem akcent skaża od lat, a głównie rzuca się w ucho w listach dialogowych filmów niepolskojęzycznych, zapewne wytworach jakichś ambitnych translatorów.
      Ciże uparcie stawiają anglosasko przecinki w tychże listach na modłę niepolską, a lektorzy polscy potykają się, dając tam wymowę z zatrzymaniem suspensu zdania, wciórności... A człek z czułym uchem się zżyma - i wyłącza polską fonię w diabły, wirtualnie tak emigrując np. do Kornwalii czy Irlandii - i od razu słyszy lekki zaśpiew w angielszczyźnie; albo teksańskie intruzje w algloamerykańszczyźnie (niemeksykańskiej)...

      O czym to ja chciałem... Acha (nie: aha, zanglosasiały twórco dialogowy!) - zgadzam się z Sąsiadką, też akcentuję tę wymowę jak Polonus z tradycjami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka