stefan4
31.12.25, 09:55
,,Mulieresviris suis sub ditaesint ''(*)
Wpiszcie sobie ten bezsensowny kawałek ,,łaciny'' do Google'a, a znajdziecie wiele trafień; wśród nich materiały dydaktyczne dla nauczycieli.
Pospieszne śledztewko wykazuje, że źródłem takiego dziwacznego rozstawienia spacji w zdaniu jest artykuł sprzed 2 lat w dużej Wyborczej (ale oczywiście mogłem przegapić coś jeszcze wcześniejszego). Tamże wskazane jest, że to pochodzi z ,,listu do Efez'' — bez kropki wskazującej skrót, jednak niektórzy naśladowcy tą kropkę dostawili własnymi drżącymi rękami (pozostawiając jednak spacjowanie nienaruszone).
A wzmiankowane wyżej materiały dydaktyczne dla nauczycieli poszły o krok dalej, bo dołączyły ,,przekład'' na polski:
,,Niech kobiety będą bogate pod rządami swoich mężów''
— gdzie w tym ,,łacińskim'' zdaniu ministerialny urzędnik natrafił na ,,bogactwo'', tego nie zdradził.
Wprawdzie starożytna łacina nie znała spacji (jak również małych liter), ale zostały one wynalezione już w średniowieczu i od tego czasu służą do rozdzielania słów. Jeśli ktoś używa ich jako ozdobnika tekstu bez znaczenia semantycznego, to wskazuje na swoje niezrozumienie tekstu.
Zdziwienie 1:
Ale w takim razie po co w ogóle pisze po łacinie? Gdyby napisał po polsku, to tego błędu by nie popełnił (i pozostawiłby sobie więcej miejsca na inne błędy).
Zdziwienie 2:
Dlaczego w takim razie znajduje tylu naśladowców, kopiujących bezkrytycznie?
- Stefan
------------------------
(*) Słowniczek:
mulieres = kobiety
viris = mężom
suis = swoim
subditae = poddane
sint = niech będą