Dodaj do ulubionych

czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama?

16.02.05, 13:33
Mnie - chipsow pringles. Pomijam juz to, ze prawie nie ajdam takich
rzeczy. "Raz wieczko pop i nigdy stop"... Mozna by ten prymityw przetrawic,
gdyby nie bylo to nieudolne tlumaczenie z niemieckiego "Einmal gepopt - nie
gestoppt", co z kolei jest tlumaczeniem "Once popped - never stopped"... W
kretynstwach tez musi byc jakas granica. Dopdatkowo wkurza mnie wasata morda
na opakowaniu wink
Obserwuj wątek
    • pieranka Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 16.02.05, 13:43
      Domestosa - żal mi zarazków, które są pokazane jako żywe robale gadające a
      potem bez skrupułów eksterminowane
      • kicior99 Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 16.02.05, 13:51
        bylo kilka takich reklam, gdzie sympatyczne zarazki sa zabijane na smierc =(
        • emka_1 zabijanie 16.02.05, 14:13
          na śmierć lubię, nie lubię zabili go i uciekłsad
          w życiu bym nie kupiła farby do włosów z antywampirem - to ta, co się duch
          faceta pojawia w lustrze, obok odbicia zatroskanej myszatymi włosami kobiety.
          silanu też nie, bo facet nachalnie namawiający do czochrania się o materiały
          tekstylne jakiś śliski i miekki, jakby go w tym silanie płukalisad

          nie kupuje równiez proszku do prania, bo nie lubię gdy oblewają mnie czerwonym
          winem, jak równiez nie posiadam mażącego się musztardą męża marka.

          za to swego czasu ulegałam reklamie włoskiej coccolino , gdzie miś pluszowy
          przemawiał arcydebilnym głosikiem "io sono coccolino". siła wewnetrzna
          nakazywała wydać z siebie ten debilny okrzyk w sklepie i wsadzić płyn do
          koszyka. zresztą tenże płyn (sprzedawany w anglii pod inną nazwą) miał śliczne
          i dowcipne reklamy prasowe.
          • brezly Re: zabijanie 16.02.05, 15:05
            Nie zeby mnie ktos zmuszal ale na pewno nie kupie samochodu marki, ktora
            zepchnalem w podswiadosc. Co to jest reklamowana finalowa piosenka z "Hair"
            "Let's the sunshine in", ktora w "Hair" spiewaja czlonkowie Szczepu nad grobem
            Bergera zabitego w Wietnamie. Q...a, jak ja nie lubie jak kto lekcji nie
            odrabia, no sad((
            A jest bodaj Renault (pogrda frankofonska dla mass kultury made in USA
            wychodzi?), ktore dla innego swego samochodu ma absolutnie genialna reklame. Te
            z Masajami. Widzieliscie?
          • pieranka Re: zabijanie 16.02.05, 15:09
            A, w UK była reklama domowego środka chwastobójczego, gdzie była pokazana walka
            o przeżycie roślinki, która pokonując wszystkie przeciwności losu wyrosła na
            betonowym podjeździe. Kiedy w końcu może odpocząć, zrelaksować się grzejąc w
            słonku i zbierając siły do produkcji nasion, pojawia się postać ludzka, która
            z szatańskim chichotem mówi "Sorry, weed" i spryskuje bidulka reklamowanym
            syfem. Brr!
            • emka_1 Re: zabijanie 16.02.05, 15:22
              no ładne właśnie, nic tak dobrze nie robi jak odrobina okrucieństwa, to jest
              odwołanie do ludzkiej natury pana stworzeniasmile

              z reklam proszków ładna była reklama omo -old man out - panie wystawiały pudło
              proszku w widocznym miejscu, żeby mleczarz/listonosz wiedzieli, że starego w
              domu nie ma, na drugim miejscu rekama drzwi przeciwwłamaniowych z szczekającą
              jak rotweiler starowinką, która nabywszy owe mogła sie wreszcie w spokoju
              poświęcić ogladaniu coranation street czy innych eastendersów, zamiast
              nasłuchiwać czy kto zły się nie skarada do jej mieszkaniasmile
      • beemwe Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 03.04.05, 01:34
        No , moje dziecko to sie popłakało...
    • cptniamo Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 17.02.05, 21:26
      Nie kupiłabym pakietu POP. "Ma gadane. Rozmowy (czy co tam, nie pamiętam)
      długie jak Jędrka psina".
      I rysunek faceta z telefonem i bardzo długim jamnikiem.
      Moja definicja-intuicja jest taka: jeśli mówię, że ktoś ma gadane, to mam na
      mysli to, że umie lać wodę albo umie kombinować przy użyciu języka. Chyba
      chodzi o manipulowanie słowem (a właściwie to dużą ilością słów). I na pewno
      nie chciałabym płacić za swój słowotok - nawet jeśli byłoby to 20 gr za minutę.
      Druga rzecz: Jędrek. Kretyńskie.
      Trzecia rzecz: psina. Do swojego psa, gdybym go miała i gdybym lubiła psy,
      mogłabym mówić z czułością "psino" albo "psinko" (chociaż wolałabym po
      imieniu), ale jesli powiem "psina" o czyimś psie (na przykład o psie Jędrka),
      to będzie w tym nutka pogardy: "psina" to marny piesek.

      POP epatuje mnie absurdem.
      • zakkahletz Nie kupuję ... 17.02.05, 22:14
        ... Knoppers - "Najlepszy o w pół do dziesiątej rano w Polsce". Jakiś wyjątkowy
        kretyn to wymyślił (przełożył i dodał Polskę ?). A w dodatku wszystko jest
        takie przaśne i jednocześnie sterylne, a osoby występujące w tej reklamie mają
        typowo niemieckie, sztucznie jowialne gęby, bo i na stówę są Niemcami.
        Otoczenie ani klimat w tym spocie w ogóle nie kojarzą mi się z Polską. Blee.
        • julchen33 Re: Nie kupuję ... 19.02.05, 12:39
          tak, tak, to niemiecka reklama!i przetlumaczono ja doslownie, bo po niemiecku
          brzmi wlasnie "o w pol do dziesiatej w Niemczech!" - "halb zehn in Deutschland"
          • jacklosi Re: Nie kupuję ... 21.02.05, 09:03
            julchen33 napisała:

            > tak, tak, to niemiecka reklama!i przetlumaczono ja doslownie, bo po niemiecku
            > brzmi wlasnie "o w pol do dziesiatej w Niemczech!" - "halb zehn in
            Deutschland"


            Ja bym to jednak przetłumaczył: w pół do dziesiątej... albo o pół do dziesiątej.
            • h_hornblower Re: Nie kupuję ... 21.02.05, 09:33
              jacklosi napisał:

              > Ja bym to jednak przetłumaczył: w pół do dziesiątej... albo o pół do dziesiątej
              > .

              Wygrywało: dwa kwadranse na dziesiątą (reklama winna byc oryginalna) lub
              halbsztunda na dziesiontom (reklama nie może dyskryminować mniejszości
              narodowych smile )

              pzdr
              horny
      • h_hornblower Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 17.02.05, 22:14
        cptniamo napisała:

        > Nie kupiłabym pakietu POP. "Ma gadane. Rozmowy (czy co tam, nie pamiętam)
        > długie jak Jędrka psina".

        i jeszcze ta inwersja - własnie nie "psina Jędrka" tylko "Jędrka psina". Co to
        ma być? Gra półsłówek?

        horny
        • cptniamo Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 19.02.05, 13:56
          h_hornblower napisał:

          > i jeszcze ta inwersja - własnie nie "psina Jędrka" tylko "Jędrka psina". Co to
          > ma być? Gra półsłówek?

          argh
          Na to nie wpadłam. To pogarsza sprawę. Brrr, absurd.
          • kicior99 Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 19.02.05, 14:59
            durne straszliwie...
    • cptniamo Żer dla skner, brrr 19.02.05, 17:14
      Jeszcze "Żer dla skner" (Mega Avans, coś takiego ze sprzętem AGD RTV) -
      nieudana zrzynka z Media Markt. Hasła MM sugerowały, że MM ma skandalicznie
      niskie ceny; kryła się tu sugestia "wykorzystuj naiwne MM, ile zdołasz" - no,
      ale to coś trochę innego niż "żeruj na MM, ty sknero"...
      A myśl o tym, że jestem sknerą i żeruję na Mega Avansie (jak hiena?)
      nieprzyjemnie dopełnia wizję krwiożerczego tłumu tłoczącego się w markecie AGD
      RTV (może to sprawka skojarzenia z historią z łódzkiego Media Markt sprzed
      roku?).
      Chyba bałabym się nawet wejść do tego Mega Avansu - wyobrażam sobie ten sklep
      jako piekło dantejskie...
    • mika_p Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 20.02.05, 21:56
      Z każdą emisją reklamy pisemka "Kaczor Donald" dojrzewam do tego, żeby już
      nigdy więcej nie kupić go dziecku. Jeszcze trochę i treść owego rapu z reklamy
      będę znała na pamięć i wtedy nie omieszkam go tu wpisać. "Ziomo jedwabisty"...
    • h_hornblower Media Markt 20.02.05, 22:15
      "Nie dla idiotów". Uwazam, że ta kampania jest skandaliczna. Naigrywanie się z
      chorych psychicznie (czesty motyw na ich spotach - ktos tam siedzi w pokoju bez
      klamek itd) to skurwysyństwo. "Powinni za to grubo beknąć".

      Poza tym - finezja iście niemiecka. Na nu, gute Arbeit czy jak to tam będzie w
      tym języku oberpoetów...

      horny
      • gatta13 Re: Media Markt 21.02.05, 20:29
        Reklamy Media MArktu są wyjątkowo żenujące i skutecznie zniechęcają mnie do zakupów. Mieli rację tylko w jednej z pierwszych, mówiąc: "powinni tego zabronić".
        I jakoś wyjątkowo irytuje mnie Otylia, bezpłciowo informująca o zaletach (?) "jednej idei i kropka" osiemdziesiąt siedem razy na dobę.
        • emka_1 Re: Media Markt 21.02.05, 21:56
          nieno, oni w każdej mówią to samosmile ja najbardziej lubię, tę z obleśniakiem w
          kapeluszu. boska sekwencja - otwiera drzwi, zapina rozporek, ta samą ręką
          chwyta kubek z kawą (i pije z niego!!!). za nim z toalety(?) wychodzą panienki
          ( co one tam robiły?), a on dziarskim krokiem kieruje się do stanowiska
          dowodzenia dzielnie obniża ceny, po czym wykrzykuje z radościa - jak ja kocham
          ten dżob.
          no trzeba mieć zadżoba, żeby to nazwać reklamą, ale miły dreszczyk obrzydzenia
          wywołuje zupełnie jak "ciałka ropne,(które) ukazały się w zadzie
          pseudobucefała". lubię czasem popatrzeć na ohydę, potem świat wydaje się taki
          pieknysmile
          • stary.prochazka Re: Media Markt 22.02.05, 11:26
            jeszcze raz Media Markt. W życiu nic tam nie kupię choćby rozdawali cyfrówki za
            darmo. Wszystkie reklamy media markt są żałosne i chyba rzeczywiście powinni
            zabronić tego niemieckiego poczucia humoru bo my Słowianie, romantycy od
            urodzenia, refleksyjne dusze jesteśmy chyba trochę bardziej finezyjni pod tym
            względemsmile
            "Żer dla skner" - poza hasłem ta dziwna maszkara z boku jakoś mnie odstręcza a
            Mega Avans - kiedyś rozłożyłem sobie reklamę z tą panią w srebrnym "czymś" na
            czynniki pierwsze i przyjrzałem się jej uważnie i więcej nie chcę na nią patrzeć.
            Nie ze względu na język ale obłożyłem konsumencką anatemą Whiskas (łatwo mi
            przyszło bo nie mam kotasmile i inne produkty firmy Mars za ostatnią reklamę na
            której polska szynka jest gorsza od karmy dla kotów Whiskas. Chyba miało być
            śmiesznie ale coś nie wyszło a ponadto zainteresowałem się sprawą od strony
            prawnej i wyszło na to że ta biało-czerwona puszka szynki podpada pod art.137
            kodeksu karnego o znieważaniu barw narodowych. Poglądy mam raczej centrolewicowe
            a nie giertychowe ale nie spodobało mi się że ktoś wyciera sobie gębę barwami
            mojego kraju, żeby sprzedawać karmę dla kotów.
            • gatta13 Re: Media Markt 22.02.05, 12:20
              W reklamie Whiskas przyglądam się wyłącznie kotom, kiedyś był taki cudny, szarutki, śnieg na niego spadał z choinki, cudo istne. Całej otoczki nie widzę nigdy, bo gapię się na kota. smile

              A czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego pani w reklamie jakiegoś sosu mówi do męża: "kochanie, jjjemy"?? Po co tyle tych jot?
            • emka_1 pane cìsaře, 22.02.05, 13:19
              jak sie nazywacie stary prohazka (na mostu) to byście o centrolewicowości nie
              wspominali, a barwy waszego kraju (do chronienia) raczej czarno -żółte. biało-
              czerwone to ma republika austrii. nawet nie wypada rozwijać myśli w stylu - my
              słowianie lubimy sielanki sad

              interpretacja paragrafu k.k. jest porażającasad((
              a szynka rzeczywiście nie jest dobra dla kotów, za dużo soli i innych świństw,
              poza tym koty nie powinny jeść wieprzowiny ( nie ze względów religijnychsmile
              • stary.prochazka Re: pane cìsaře, 22.02.05, 16:15
                a bo ja z tej centrolewości to taki przewrotny jestem a ten stary prochazka to
                od Szwejka i po części także "C.K. Dezerterów", dzieł jak najbardziej
                słowiańskich i nawet wywrotowych w stosunku do c.k. monarchiismile
                • emka_1 Re: pane cìsaře, 22.02.05, 18:14
                  anienie, prohazka do szwejka, c.k. dezerterów wszedł z mowy potocznej, zaś do
                  niej trafił ze strony tytułowej gazetysmile

                  • stary.prochazka Re: pane cìsaře, 22.02.05, 20:37
                    wiem ci ja o tym, jeno na źródła mego afektu pozór i baczenie dac ci chciałemsmile
                    Nic to!
                    • emka_1 uuu, 22.02.05, 22:38
                      toż to choroba dziecięca, winno z wiekiem przejśćsmile

                      tak apropo linka w sygnaturce - będzie chór staruszków z miasta pruszków?smile
                  • h_hornblower Re: pane cìsaře, 22.02.05, 23:25
                    emka_1 napisała:

                    > anienie, prohazka do szwejka, c.k. dezerterów wszedł z mowy potocznej, zaś do
                    > niej trafił ze strony tytułowej gazetysmile
                    >

                    Jesli dobrze pamiętam - był to podpis pod zdjeciem "Prohazka na moscie"?

                    horny
                    • stary.prochazka Re: pane cìsaře, 22.02.05, 23:28
                      > Jesli dobrze pamiętam - był to podpis pod zdjeciem "Prohazka na moscie"?
                      >
                      > horny

                      bardzo dobrze pamiętasz, mój nick był objaśniany na forum już kilka razy
                      zastanawiam się czy go nie zmienić, bo nieco już mnie nuży, mam kilka innych
                      loginów w zapasie ale jakoś z tym trudno się rozstać bo to od razu trzeba nową
                      markę budować i w ogóle...uncertain
                      • h_hornblower noto 22.02.05, 23:50
                        stary.prochazka napisał:

                        > bardzo dobrze pamiętasz, mój nick był objaśniany na forum już kilka razy

                        na objaśnieniem nie trafił ale o Franzu sie trochę czytało - a jakże!

                        > zastanawiam się czy go nie zmienić, bo nieco już mnie nuży, mam kilka innych
                        > loginów w zapasie ale jakoś z tym trudno się rozstać bo to od razu trzeba nową
                        > markę budować i w ogóle...uncertain

                        Jesli Cie nuży, to jak "22 lipca d. E.Wedel" zastosuj formę przejściową, np.:

                        "hipotermia_11, dawny: stary.prochazka" smile

                        pzdr
                        horny
                  • ardjuna Re: pane cìsaře, 25.02.05, 21:12
                    emka_1 napisała:

                    > anienie, prohazka do szwejka, c.k. dezerterów wszedł z mowy potocznej, zaś do
                    > niej trafił ze strony tytułowej gazetysmile

                    A ja pamiętam taki wielki plakat z 1990 r. (wtedy nie wiedziałem, że to się
                    zwie billboard czy cóś) z Wiednia. Był tam uśmiechnięty, muskularny, opalony i
                    wąsaty gostek w typie bynajmniej nie aryjskim, otoczony wianuszkiem pań w
                    strojach plażowych. Wielki napis u góry: "Was täten wir ohne Prohaska?". Nieco
                    niżej: "Honza Prohaska. Bademeister". I na samym dole: "Wien ist Heimat. Für
                    uns alle." Chodziło chyba o jakieś wybory municypalne. Tak mnie ten plakat
                    zaintrygował, że zrobiłem mu zdjęcie (stąd te dokładne dane).
                    Rok 1990 był w Austrii w ogóle rokiem wyborczym. Najbardziej podobał mi się
                    plakat Komunistycznej Partii Austrii - na czarnym tle u dołu czerwonym: "KPÖ",
                    powyżej, białymi: "und sie bewegt sich doch". Na jednym z plakatów jakiś
                    dowcipniś zmienił w ostatnim wyrazie literę 'd' na 'n', chyba pastą do zębów.
                    Swoją drogą, niezłe hasło dla naszej lewicy smile
    • ardjuna Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 11:29
      Może nieco na odwyrtkę:

      Zastanawiam się, czyby nie skorzystać z oferty "Hejah", albowiem konkurencyjna
      reklama (ta z cycatą blondynką w tempie zwolnionym, uwidoczniającym zgoła
      niesmaczne przelewanie się obfitego biustu) mnie zniesmacza i wolę już tę
      paskudę, która pojawia się na końcu, mówiąc "hejah!" i nie wzbudzając
      zainteresowania owych dwóch pryszczatych, lecz wzbudzając moje, gdyż ona ma w
      sobie Coś. Over.
      • h_hornblower Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 11:36
        ardjuna napisał:

        > Może nieco na odwyrtkę:
        >
        > Zastanawiam się, czyby nie skorzystać z oferty "Hejah", albowiem konkurencyjna
        > reklama (ta z cycatą blondynką w tempie zwolnionym, uwidoczniającym zgoła
        > niesmaczne przelewanie się obfitego biustu) mnie zniesmacza i wolę już tę
        > paskudę, która pojawia się na końcu, mówiąc "hejah!" i nie wzbudzając
        > zainteresowania owych dwóch pryszczatych, lecz wzbudzając moje, gdyż ona ma w
        > sobie Coś. Over.

        Ta reklama jest zresztą kiepska, bowiem ostatnie co pamietam, to "heja". W
        czasie reklam robię se zwykle herbaty i przez pewien czas myslałem, ze to
        reklama "heja".

        A blondyna rzeczywiście niepokojaca smile Alen nie wiem, co Ty widzisz w tej "La
        stradzie"? Chyba, ze to przekora smile

        pzdr
        horny
        • ardjuna Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 12:27
          h_hornblower napisał:

          > A blondyna rzeczywiście niepokojaca smile Alen nie wiem, co Ty widzisz w tej "La
          > stradzie"? Chyba, ze to przekora smile

          Blondyna jest kiepska (lepiej: byłaby kiepska, gdyby co do czego... Wierz
          wieloletniemu doświadczeniu smile)) Natomiast ta druga... Ona jest Niewiadomą. A
          to bardzo dużo smile A czemu nazywasz ją 'schodami'?
          • h_hornblower Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 12:40
            ardjuna napisał:

            > Blondyna jest kiepska (lepiej: byłaby kiepska, gdyby co do czego... Wierz
            > wieloletniemu doświadczeniu smile))

            No jasne. A do tej reklamy to ją przez litość wzieli. Kto by tam taką chciał,
            maszkarę jedno! smile


            > Natomiast ta druga... Ona jest Niewiadomą.A to bardzo dużo smile

            ...poddaję się... to jest to słynne "językiem matematyki o miłości"?


            >A czemu nazywasz ją 'schodami'?
            Raczej "drogą". No w "La stradzie" grała aktorka (słynna, włoska) w tym typie,
            aleć jej nazwisko chwilowo zabaczyłem

            horny
            • ardjuna Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 12:50
              h_hornblower napisał:

              > No jasne. A do tej reklamy to ją przez litość wzieli. Kto by tam taką chciał,
              > maszkarę jedno! smile

              Nie przez litość, jeno przez demokrację. Albowiem demos męski en masse takie
              właśnie ma preferencje smile

              > to jest to słynne "językiem matematyki o miłości"?

              A co ma, kurza morda, matematyka do miłości? (Chyba że masz na myśli tzw.
              kalendzrayk małżeński).

              > No w "La stradzie" grała aktorka (słynna, włoska) w tym typie,
              > aleć jej nazwisko chwilowo zabaczyłem

              Giulietta Massina... (nie dam głowy za pisownię). Też miała w sobie coś smile
              • h_hornblower Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 13:00
                ardjuna napisał:


                > Nie przez litość, jeno przez demokrację. Albowiem demos męski en masse takie
                > właśnie ma preferencje smile

                To dobrze, ze demos meski nie ma jeszcze...wiekszych preferencji, az strach
                pomysleć... smile

                > > to jest to słynne "językiem matematyki o miłości"?
                >
                > A co ma, kurza morda, matematyka do miłości? (Chyba że masz na myśli tzw.
                > kalendzrayk małżeński).

                Jedno z zadań poetyckich postawionych Elektrybałtowi Trurla... Jesli pomnę,
                kolega do Lema przyznawał się?

                >
                > > No w "La stradzie" grała aktorka (słynna, włoska) w tym typie,
                > > aleć jej nazwisko chwilowo zabaczyłem
                >
                > Giulietta Massina... (nie dam głowy za pisownię). Też miała w sobie coś smile

                aha
                • ardjuna Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 21.02.05, 13:04
                  h_hornblower napisał:

                  > To dobrze, ze demos meski nie ma jeszcze...wiekszych preferencji, az strach
                  > pomysleć... smile

                  Demos demosowi nierówny, ja biorę tak pi razy błąd statystczny smile

                  > Jedno z zadań poetyckich postawionych Elektrybałtowi Trurla... Jesli pomnę,
                  > kolega do Lema przyznawał się?

                  Przyznawał się, i to bez adwokata, bo Lem to miłość ma wielka (i nie
                  odwzajemniona), choć ani brunetka, ani (nie daj Bóg) ruda.
    • zbigniew_ Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 11:29
      Nie zdarzyło mi sie nie kupić czegoś, co mi było potrzebne, nawet gdy reklama
      była głupia. To by było frajerstwo.
      • dutchman Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 11:49
        Gatta - do Whiskas dodaja roznych swinst Zeby uzaleznic koty od etgo jedzenia.
        Niektore koty nie chca potem juz niczego innego wziac do ust...
        dutchman
        • gatta13 Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 12:15
          Moje kocię wbrew reklamie uwielbiało kiełbasę kolską z ziarenkami zielonego pieprzu. Whiskas oczywiście wcinał, ale to do tego pieprzu się ślinił. wink

          A przypomniało mi się jeszcze, że denerwuje mnie reklama Orofaru, te kłócące się dzieciaki.
        • emka_1 Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 13:15
          dutchman napisał:

          > Gatta - do Whiskas dodaja roznych swinst Zeby uzaleznic koty od etgo
          jedzenia.
          > Niektore koty nie chca potem juz niczego innego wziac do ust...

          znaczy środki uzależniające selektywnie? no szkoda, że tego dla ludzi nie robią:
          (
          • dutchman Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 17:28
            Oj robia Emka...Tu u nas w chinskich knajpach ( a sadze ze nie tylko ) dodaja
            specjalne substancje smakowe - wykryla jakas inspekcja. Nie jest to pewnie
            uzalezniajace, ale nie wiele od tego odbiega.....
            Zwlaszcza dla mnie jako czestego klienta...
            pozdrawiam
            dutchman
            • emka_1 Re: czego nie kupujecie, bo wkurzyla was reklama? 23.02.05, 18:14
              w chińskich knajpach dodają glutaminian sodu, ale to jest we wszystkim - w
              każdym masowo produkowanym żarciu - substancja wzmacniająca smak. paru
              najlepszych na świecie naukowców doszło do wniosku, że to szkodzi,
              wymyślili "syndrom chińskiej restauracji" i straszą ludzisad
              co do kociego żarcia - to są bzdury powtarzane przez osoby nie mające pojęcia o
              kocim zachowaniu, za to głęboko wierzące w rozmaite spiskismile
    • stefan4 Tokefem 23.02.05, 20:24

      Lubię radio mówione. Niestety, od jakiegoś czasu są same grające, dlatego muszę
      słuchać Tokefemu.

      Nadawane przez nich reklamy własnych programów nie tyle mnie wkurzają, co
      intrygują epistemologicznie. Jaki może być sens handlowy puszczania w
      charakterze reklamy odrywków audycji sprzed 3 miesięcy, które już więcej nie
      będą powtarzane? Do czego Tokefem chce mnie w ten sposób namówić? To tak,
      jakby producent proszku do prania reklamował wyłącznie te modele proszku, z
      których produkcji już się wycofał.

      Ale w dodatku Tokefem, za specjalnie atrakcyjne uważa kłótnie. Jeśli jakieś
      redaktory wrzeszczały jeden przez drugiego, tak że nic się nie dało zrozumieć,
      to oderwanymi fragmentami takiej kłótni rozgłośnia będzie się chwalić przez
      następne pół roku. A przy tym zawsze dziarsko zawrzaśnie ,,Tokefem
      • ardjuna Re: Tokefem 25.02.05, 00:49
        stefan4 napisał:

        > Powiedzcie mi, czy oni są beznadziejni jako markietantkingowcy, czy może taki
        > styl reklamy naprawdę zwiększa słuchalność a ja jestem dziwny?

        Jesteś dziwny. Nobo skoro słuchasz, znaczy, słuchalność jest niemała. Nawet
        większa, niż sądzisz, bo ja też słucham, a "Wierzę w zwierzę" lubię wprost
        pasjami. Wkurza mnie czasem Żakowski swoją indorolencją, ale da się przeżyć po
        małej wódce (z rana jak śmietana).
        • stefan4 Re: Tokefem 25.02.05, 08:28
          Ja:
          > Powiedzcie mi, czy oni są beznadziejni jako markietantkingowcy, czy może
          > taki styl reklamy naprawdę zwiększa słuchalność a ja jestem dziwny?
          ardjuna:
          > Jesteś dziwny. Nobo skoro słuchasz, znaczy, słuchalność jest niemała.

          No dobra, niemała. Ale pytanie brzmi, czy reklamowanie towarów, których firma
          już nie zamierza więcej dostarczać, słuchalność tą zwiększa. Czy na przykład Ty
          przestałbyś słuchać ,,Wierzę w zwierzę'', gdyby Tokefem zmienił styl reklamy?

          ardjuna:
          > Wkurza mnie czasem Żakowski swoją indorolencją

          No nie, bez przesadyzmu. Indolencja i ignorancja są cechami immanentnymi
          dziennikarstwa jako takiego. Dziennikarz, który coś zrozumie, traci wdzięk;
          staje się jak Miss Universum ćwicząca zapasy sumo.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • ardjuna Re: Tokefem 25.02.05, 20:37
            stefan4 napisał:

            > Ale pytanie brzmi, czy reklamowanie towarów, których firma
            > już nie zamierza więcej dostarczać, słuchalność tą zwiększa. Czy na przykład
            > Ty przestałbyś słuchać ,,Wierzę w zwierzę'', gdyby Tokefem zmienił styl
            reklamy?

            Nie przestałbym, albowiem pani Dorota S., ta od "Wierza w zwierza", umie
            opowiadać i ma w sobie pasję, a ja pasjami lubię ludzi z pasją, w tym również
            kobiety.
            Sposób Tokefemowego samoreklamowania się w sumie mi odpowiada, gdyż owe zlepki
            często budzą we mnie śmiech - czasem pusty, czasem pełny, ale przecież śmiech,
            a jest to zjawisko nader pozytywne zdrowotnie. Bardziej to do mnie trafia niż
            np. twierdzenia o "tylko wielkich przebojach", które są nudne jak trzy palce w
            gardle.
            • stefan4 Re: Tokefem 25.02.05, 22:10
              ardjuna:
              > Nie przestałbym, albowiem pani Dorota S., ta od "Wierza w zwierza", umie
              > opowiadać i ma w sobie pasję, a ja pasjami lubię ludzi z pasją, w tym również
              > kobiety.

              No, to mamy podobny gust. Zresztą zapewne niezbyt oryginalny, bo akurat pani dr
              Dorota S. poodoba się chyba wszystkim.

              ardjuna:
              > Sposób Tokefemowego samoreklamowania się w sumie mi odpowiada

              No, to mamy różny gust.

              I co teraz?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • kicior99 Re: Tokefem 26.02.05, 16:13
              Czy chodzi o Dorote Szuszkiewicz, autorka niezapomnianych audycji z Kazimierzem
              Robakiem w radiu Zet? Ona jest fenomenalna!
              • stefan4 Re: Tokefem 26.02.05, 18:00
                kicior99:
                > Czy chodzi o Dorote Szuszkiewicz, autorka niezapomnianych audycji z
                > Kazimierzem Robakiem w radiu Zet? Ona jest fenomenalna!

                Pani doktor Dorota Szumińska o robakach mówi rzadko i zwykle w kontekście, jak
                pozbyć się ich ze środka psa. Ona doradza właścicielom zwierząt na bardzo
                wysokim poziomie a także prowadzi popularne pogadanki o zwierzętach, na tak samo
                wysokim poziomie. Jest chyba najbardziej lubianą postacią Tokefemu.

                Nie lubię podzielać poglądu większości, ale w tej sprawie nie mam wyjścia.
                Programy ,,Wierzę w zwierzę'' są naprawdę najlepszym, co Tokefem ma do
                zaoferowania. Ardjuna ma rację.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • emka_1 Re: Tokefem 26.02.05, 18:05
                  tyle, że nazywa się sumińska smile
                  • stefan4 Re: Tokefem 26.02.05, 22:42
                    emka_1:
                    > tyle, że nazywa się sumińska smile

                    A co ja napisałem?

                    O kurczę, ale wstyd... Przepraszam dr Sumińską.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • h_hornblower Re: Tokefem 26.02.05, 15:12
            stefan4 napisał:


            > No nie, bez przesadyzmu. Indolencja i ignorancja są cechami immanentnymi
            > dziennikarstwa jako takiego.

            przesadzasz, łagodnie mówiąc smile

            horny

            • kicior99 Re: Tokefem 26.02.05, 16:12
              czesci dziennikarsrtwa, gwoli scislosci. Znam rowniez dziennikarstwo piekne i
              rzetelne. Sam uprawialem ten zawod kilkanascie lat, zanim zajalem sie
              wyladunkiem ciezarowek.
        • h_hornblower A Kondrat? 26.02.05, 15:02
          ardjuna napisał:

          > Wkurza mnie czasem Żakowski swoją indorolencją, ale da się przeżyć po
          > małej wódce (z rana jak śmietana).

          Żakoski to klasa sama dla siebie pod tym wzgledem. Niezły jest także Marek
          Kondrat tokujący, krynica jego morska, jak połamany. Ten to sie chyba potem
          odsłuchuje wieczorami przy dobrym winku. No i nasza wspaniała niekoronowana
          ikona polskiej krytyki politycznej Janina "Paradajs" Paradoska
    • morgana_le_fay MLEKO KOŃSKIE - bardzo smaczne! polecam! 24.02.05, 10:12
      Zdarza mi się kupić "mleko końskie". Nie kobyle. Mleko właściwie smakuje
      zwyczajnie, jak krowie, może dlatego, że właściwie jest krowie, niemniej
      wyraźny, dumny napis na opakowaniu, użycie tej samej czcionki każe mieć
      nadzieję, że mleko jest takie właśnie wyjątkowe.

      Właściwie nic w tym dziwnego, nawet to żaden lapsus językowy wiadomo, mleko z
      mleczarni w miejscowości Końskie. A człowiek się cieszy jak dzieciak... i
      KUPUJE! Super reklama!

      m.
      • brunosch Re: MLEKO KOŃSKIE - bardzo smaczne! polecam! 24.02.05, 10:35
        a śmietana wola? płciowo niemożliwe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka