h_hornblower
21.02.05, 09:26
Ardjuna gdzie indziej opisał przypadek fabryki kontenerów, którą akronimicznie
nazwano Fakon...
Za komuny była moda (choc może słowo plaga bardziej tu pasuje) na akronimiczne
nazywanie fabryk, wytwórni itd według nastepującego klucza:
[lokalizacja] ["Fabryka"] [co się produkuje]
Czasem brzmiało to nieźle (Pafawag) ale często powstawały takie potworki jak:
Byfuch - Bydgoska Fabryka Urządzeń Chłodniczych
Sowykif - Sokólska Wytwórnia Kuchni i Fajerek
Może ktos zna inne, drastyczne przykłady.
Osobna sprawa to nazwy dawnych central handlu zagranicznego. Jak wiecie w PRL
do - jesli sie nie mylę - roku 1987 panstwo miało monopol na handel z
zagranicą i zeby coś wyeksportować/zaimportować trzeba było skorzystać z
"usług" wyspecjalizowanej centrali.
Otóż te specjalizacje umieszczano zwykle w nazwie - np. kawę do Polski
sprowadzał Rolimpex (rolne, import, eksport) a metalami handlował oczywizda
Impexmetal...