Dodaj do ulubionych

dzięcielina pała

26.10.06, 19:32
co to właściwie znaczy, że "dzięcielina pała panieńskim rumieńcem"?
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: dzięcielina pała 26.10.06, 20:47
      to znaczy ze kwiaty koniczyny sa rozowe
      tak w kazdym razie tlumaczyla w szkole pani polonistka, czy rzeczywiscie
      dziecielina to koniczyna nie wiem tak na pewno - w kazdym razie jest to jakas
      roslina polna o rozowych kwiatach
      • flyap Re: dzięcielina pała 26.10.06, 21:05
        Tako rzecze i SJP - to nie był wymysł pani polonistki
        • zettrzy Re: dzięcielina pała 26.10.06, 22:12
          nie napisalam ze to byl czyjs wymysl - napisalam ze nie mam pewnosci; to nie to
          samo!
          • flyap Re: dzięcielina pała 27.10.06, 00:38
            Przeciez ja nie mówiłam,ze Ty powiedziałaś. Brak pewności swiadczył o cieniu
            nieufności do polonistki.Ważne,że Ci sie dzięcielina kojarzy własciwie.
    • stefan4 Re: dzięcielina pała 27.10.06, 09:45
      kurdelebele:
      > co to właściwie znaczy, że "dzięcielina pała panieńskim rumieńcem"?

      Dzięcieliny pewnie nie trzeba tłumaczyć, bo łatwo się zgodzić, że to ludowa
      nazwa jakiegoś tam kwiatka. Co do pałania, to oznacza ono:

      1. «świecić jasno, roztaczać blask, ciepło»
      2. «być rozgrzanym, rozpalonym»
      3. «doznawać bardzo silnych uczuć»
      ( sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2497722 ).

      Całość trochę bez sensu i, jak zwykle u Mickiewicza, dokumentnie wyprana z
      poetyczności. Cóż, tacy wieszczowie jakie rzeczypospolite...

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • arana Re: [...] pała? 27.10.06, 11:19
        Boya kiedyś wyrzucono z klasy za parsknięcie śmiechem na wiekopomną informację
        swego nauczyciela, że "Pan Tadeusz" zastał napisany w domu przy ulicy Saint
        Nicolas d'Antin nr 5. Zdradzisz, co Tobie się przydarzyło?
        • stefan4 Re: [...] pała? 27.10.06, 14:41
          arana:
          > Zdradzisz, co Tobie się przydarzyło?

          Miałem w szkole nauczycielkę zakochaną w romantyzmie, pod którym to terminem
          rozumiała tylko jego polski niedoniosek, a w nim wyłącznie Mickiewicza. Tak mi
          skojarzyła tego pana z martyrologią narodu, patridiotyzmem i patetyczną
          tromtadracją, że to skojarzenie zostało na całe życie.

          Dopiero znacznie później dowiedziałem się, że romantyzm na świecie był czymś
          więcej niż tylko bębnieniem po łbie rymami gramatycznymi.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • arana Szkoda :( 27.10.06, 18:06
            Nie mam wprawdzie specjalnego nabożeństwa do Mickiewicza, ale kiedyś (12l.)
            wzięłam z półki "Pana Tadeusza". Ot, tak, bez specjalnej przyczyny - chyba z
            powodu bordowego koloru płóciennej okładki i poręcznego formatu. Zabrałam go do
            ogrodu (było lato), szybko przebiegłam Inwokację, a od słów: "Śród takich pól
            przed laty, nad brzegiem ruczaju..." zapadłam w Soplicowską rzeczywistość bez
            reszty.
            Do dziś ten wers wywołuje we mnie ten sam dreszcz, co przed laty.
            No i tamto przeżycie pozwoliło przebrnąć przez Mickiewicza w szkole, choć nie
            było aż tak źle, jak u Ciebie.

            • flyap bębnienie rymami 28.10.06, 23:33
              stefan4 napisał
              >Dopiero znacznie później dowiedziałem się, że romantyzm na świecie był czymś
              >więcej niż tylko bębnieniem po łbie rymami gramatycznymi.
              Kiedy nasi romantycy tworzyli swoją poezję "bębnienie rymami gramatycznymi" nie
              było jeszcze przyjmowane jako drażniące uszy (oczy)i raczej zwracano uwagę na
              nowatorskie treści.Wprawdzie fragment wiersza Mickiewicza:
              "Nad wodą wielką i czystą
              Błysnęło wzdłuż i grom ryknął,
              I woda tonią przejrzystą
              Odbiła światło, głos zniknął"
              Słownik Terminow Literackich przytacza jako przykład rymów gramatycznych, ale
              rymy tego typu nie są głownym elementem twórczości poety.W "Balladach i
              romansach" jest to może nawet celowy zabieg,żeby ludowe podania i legendy
              brzmiały swojsko. Tego zarzutu - jesli to w ogole zarzut - nie można stawiać
              poezji J. Słowackiego.
              .
              • stefan4 Re: bębnienie rymami 29.10.06, 23:46
                flyap:
                > Tego zarzutu - jesli to w ogole zarzut - nie można stawiać poezji J.
                > Słowackiego.

                Prawda. Słowacki, jak sama nazwa wskazuje, umiał łączyć słowa w poezję. I on
                czasem jechał rymami gramatycznymi, jednak nie w tak prymitywny sposób. I one
                mnie nie rażą.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • zettrzy Re: dzięcielina pała 27.10.06, 15:13
        > nazwa jakiegoś tam kwiatka. Co do pałania, to oznacza ono:

        "palac rumiencem" oznacza "zaczerwienic sie", aczkolwiek byc moze
        postkomunistyczne slowniki nie podaja tego znaczenia
        tak sie mowilo, kolokwialnie, w Polsce jeszcze 30 lat temu
        • stefan4 Re: dzięcielina pała 27.10.06, 16:24
          zettrzy:
          > "palac rumiencem" oznacza "zaczerwienic sie", aczkolwiek byc moze
          > postkomunistyczne slowniki nie podaja tego znaczenia tak sie mowilo,
          > kolokwialnie, w Polsce jeszcze 30 lat temu

          Słowa nie zmieniają znaczenia tak szybko, natomiast pamięć bywa zawodna.

          Postkomunistyczne słowniki wiedzą co robią. Jakieś 30 lat temu (a może i 40)
          PRAWDZIWY POETA napisał:

          > Wykrakała, oj wykrakała,
          > Że sprawdziło się co do słowa,
          > I poczułem, że chociaż pałam,
          > To przyczyna pałania nowa,

          (patrz np. members.chello.pl/j.uhma/przybora.html ). To jest dokładnie
          to samo znaczenie słowa ,,pałać'', które podaje postkomunistyczny słownik.

          A ,,pałać rumieńcem'' to zawsze była przenośnia. Mówiło się również ,,zapłonąć
          rumieńcem'', z czego bynajmniej nie wynika, że czasownik ,,płonąć'' 30 lat temu
          oznaczał rodzaj twarzy a dopiero potem zaczął oznaczać spalanie.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • zettrzy Re: dzięcielina pała 27.10.06, 17:49
            skoro slowa nie zmieniaja znaczenia tak szybko, dlaczego nie podales
            znaczenia "palac rumiencem"? przeciez tak sie MOWILO, powtarzam, w mowie
            potocznej; a czy pamiec bywa zawodna bedziesz wiedzial za jakies 30 lat, kiedy
            stwierdzisz z przerazeniem ze ciagle pamietasz, dokladnie tak jak PRAWDZIWY
            poeta napisal, dlugie kawalki np. z Brzechwy albo Puszkina
            owszem, "palac rumiencem" to zawsze byla przenosnia, ale moje pokolenie nie ma
            problemu z odbiorem tej przenosni
    • randybvain Re: dzięcielina pała 27.10.06, 16:57
      Nie wiem, nie znam bialoruskiego:^>
      • teresa50 Re: dzięcielina pała 03.11.06, 22:14
        A mój kolega w szkole nauczył się inwokacji "do dzięcieliny pały". Więcej mu
        się nie chciało smile)
        • kurdelebele Re: dzięcielina pała 04.11.06, 10:38
          A co to ma wspólnego z tematem dyskusji?
          • flyap Re: dzięcielina pała 04.11.06, 12:45
            Nadałes watkowi tytuł "Dzięcielina pała" i teresa 50 skojarzyła to z zabawnym
            zdarzeniem. Nie nazywaj pompatycznie dyskusją udzielanie odpowiedzi na zadane
            przez Ciebie, a powtarzane od lat, pytanie.
            • teresa50 Re: dzięcielina pała 05.11.06, 11:32
              myślalam, że ktoś się uśmiechnie a tu masz ! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka