dar61
13.05.09, 23:24
zdrowie.flink.pl/padaczka.php
[... chory jest senny i splątany (nie wie, co się dzieje wokół
niego) ...].
Lek "organiczny", pacjent "splątany"...
Nie za dużo tych neologizmów?
Czy pierwszeństwo znaczenia słowa, np. "splątany" (związany,
zasupłany/ w więzy wzięty), nie powinno hamować w polszczyźnie zbyt
pochopnego przeinaczania znaczenia słów.
Rozumiem, że żargon zawodowy żargonem, ale czy lekarze nie
przesadzili z tym 'splątaniem' czyli rozkojarzeniem?
Nie rozkojarzają nam klasycznych znaczeń słów?
---
Kojarzę, ergo sum.