Dodaj do ulubionych

sempiterna w niewymownych

10.12.03, 14:12
czyli rzecz o eufemizmach.
ciekawi mnie skad sie wzielo to lacinskie okreslenie 4 liter =). Niewymowne
to pewnie francuskie inexprimables... Swoja droga dupa to dupa, co
tu "omawiac" i eufemizowac... Zwlaszcza ta sempiterna mnie wkurza.
Obserwuj wątek
    • arana bogobojna sempiterna :) 10.12.03, 14:31
      kicior99 napisał:

      > czyli rzecz o eufemizmach.
      > ciekawi mnie skad sie wzielo to lacinskie okreslenie 4 liter =). Niewymowne
      > to pewnie francuskie inexprimables... Swoja droga dupa to dupa, co
      > tu "omawiac" i eufemizowac...


      Wolę eufemizmy niż wulgaryzmy!


      > Zwlaszcza ta sempiterna mnie wkurza.

      Nie powinna, ma bogobojny rodowód z samej Wulgaty! smile

      Arana


      • emka_1 Re: bogobojna sempiterna :) 10.12.03, 14:37
        bogobojna musi być ta, co stanowi "rym do biskupa" smile
        • jottka apropo 10.12.03, 15:02
          czterech liter, to gdzieś czytałam, że pierwotnie omówienie to nie stosowało
          się do de, tylko do słowa 'kiep', też czteroliterowego, a oznaczającego jakże
          nieprzyzwoity organ przyległy.
          • kicior99 Re: apropo 10.12.03, 16:14
            nie ma organow nieprzyzwoitych, tylko mysli o nich nie zawsze sa cne...
            • jottka Re: apropo 10.12.03, 16:23
              to podejście modernistyczno-liberalne, tertulian z kolegami by sie z tobą
              absolutnie nie zgodzili
    • stefan4 Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 15:20
      kicior99:
      > Zwlaszcza ta sempiterna mnie wkurza.

      A mnie się podoba od czasu, gdy usłyszałem taki staropolonizm:
      ,,
      • jottka Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 15:24
        początek jest skonfabulowany, ale końcówka o szydle itp. to kawałek z zagłoby
        • stefan4 Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 16:52
          jottka:
          > początek jest skonfabulowany, ale końcówka o szydle itp. to kawałek z zagłoby

          Naprawdę?! A ja myślałem, że to uczciwy archaizm. A jak to brzmiało w całości?

          Swoją drogą Sienkiewicz podskoczył wmojej punktacji o dwie kreski, że potrafił
          coś takiego wymyślić. Nie podejrzewałbym go o to.

          - Stefan
          • baloo Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 17:02
            stefan4 napisał:
            Swoją drogą Sienkiewicz podskoczył wmojej punktacji o dwie kreski, że potrafił
            > coś takiego wymyślić. Nie podejrzewałbym go o to.

            No toszto chyba jedyna prawdziwa zaleta Trylogii i Krzyzakow - udane igraszki
            slowami nowymi, starymi i pseudostarymi. Sapkoski jest pod tym wzgledem jego
            wnukiem w linii prostej, bo gdyby nie TFUrczosc Sienkiewicza, to Sapkoskiego by
            nie bylo. Oczywiscie moim skromnym zdaniem, z ktorym nie zawsze sie zgadzam.
            >
            • stefan4 Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 19:51
              baloo:
              > No toszto chyba jedyna prawdziwa zaleta Trylogii i Krzyzakow - udane igraszki
              > slowami nowymi, starymi i pseudostarymi.

              Kurczę, skoro tak mówisz, to pewnie teraz mi przyjdzie na stare lata ponownie
              sięgnać po tą literaturę dla chłopców. Odkąd skończyłem szkołę, to z
              przyjemnością ciepnąłem w kąt i więcej nie zajrzałem. A Ty mówisz mi teraz że
              tam są igraszki słowne. To może i w Mickiewiczu coś jest?

              baloo:
              > Sapkoski jest pod tym wzgledem jego wnukiem w linii prostej

              Eeee... nie takiej prostej. On jest przecież dzieckiem Tolkiena i Lema, nie?

              - Stefan
              • jottka rany 10.12.03, 19:55
                boskie, na jakiej zasadzie sapkowski miałby być potomkiem lema? albo i całej
                reszty wyżwymienionych?

                i dlaczego trylogia ma być literaturą dla chłopców? sad
                • stefan4 Re: rany 10.12.03, 20:53
                  jottka:
                  > boskie, na jakiej zasadzie sapkowski miałby być potomkiem lema? albo i całej
                  > reszty wyżwymienionych?

                  Że jest dzieckiem Tolkiena za względu na wybór tematyki, to chyba jest jasne.
                  Te stwory, elfy, magia i Stara Krew, Młoda Krew, Psia Krew
                  • jottka Re: rany 10.12.03, 21:27
                    um, trudno tu szczegółową dyskusję nt. porównawcze prowadzić, ale - w skrócie -
                    sapkowski jest mocno przewidywalny w swych dowcipach słownych, grubą krechą
                    podkreślony rodowód danego wyrażenia itp., dowcip językowy służy ożywieniu
                    danej postaci, czasem akcji. lem działał jednak na dużo wyższym poziomie,
                    tworzył swobodne a imponujące pastisze najróżniejszych stylów i gatunków i do
                    tego jeszcze z tłem filozoficznym smile


                    a co do podziału literatury na chłopięcą i dziewczyńską to tkwi on raczej w
                    umysłach dorosłych 'socjalizatorów' (od socjalizacji społecznej smile - dzieci
                    oraz młodzież dorastająca czytają najchętniej rzeczy ciekawe, w związku z czym
                    kiedyś tomka i winetu czytali wszyscy bez względu na pć, a teraz harego potera


                    za to ty wyraźnie czytałeś tolkiena za dorosłego wieku smile dzieło to należy
                    studiować, mając te 15 lat i wtedy przeżywamy w ekstazie, elfy, magie,
                    solenność i namaszczenie świętego eposa

                    sapkowski potem już tak nie porywa
                    • kicior99 Re: rany 11.12.03, 13:35
                      literatura tez nie dzieli sie na lata czytelnika... Znam wielu 40latkow
                      zafascynowanych Ania z Zielonego Wzgorza czy nawet Tolkiem Bananem i sa to
                      rowniez stateczni panowie, ojcowie dzieciom, urzednicy, nauczyciele...
                      • jottka zga 11.12.03, 13:54
                        dza się, tylko że mnie szło o podkreślenie faktu, że w pewnym wieku fabuły
                        bohaterskie a o żywej akcji przeżywamy jak nigdy później smile

                        sama, jak pisałam, czytałam tolkiena za wczesnego młodu, a zauważyłam, że
                        znajomi, którzy czytali go w wieku zdecydowanie dorosłym, wysuwają podobne
                        zastrzeżenia jak stefan. no ładna niby historyjka, ale ten styl napuszony, ta
                        sieriozność itp itd
                  • baloo Re: rany 10.12.03, 21:34
                    aha, znaczy chcialbym poprzec kolege Stefana , zarowno w kwestii pokrewienstwa
                    Sapkoskiego z Tolkienem i Lemem, jak i w kwestii chlopiecosci w/w
                    literostawiaczy.

                    Dodam jeszcze, ze Sapkoski siemi skojarzyl z Sienkiewiczem wylacznie ze wzgledu
                    na sposob stylizacj jezyka. Albowiem poniewaz przypuszczam, ze Sienkiewicz
                    niczym Bonaparte dal nam przyklad, jak archaizowac mamy. Daltego napisalem,ze
                    bez H.S. nie byloby Sapkoskiego.


                    aha, jeszcze jedno do Stefana : to tam o igraszkach podtrzymuje, ale nie
                    spodziewaj sie ich na kazdej stronie ;o). Po wyslaniu tamtego postu przejrzalem
                    to i owo (m.in. te teksty z linkow) i musze przyznac, ze moze niekoniecznie
                    milabym ochote akurat teraz przez to brnac.... hmm... a kiedys podobalo mi sie
                    bardziej od Winnetou. Ciekawe.
                    • emka_1 Re: rany 10.12.03, 22:17
                      baloo napisał:

                      > aha, znaczy chcialbym poprzec kolege Stefana , zarowno w kwestii pokrewienstwa
                      > Sapkoskiego z Tolkienem i Lemem, jak i w kwestii chlopiecosci w/w
                      > literostawiaczy.

                      rzec można nawet chłopięctwa smile oczywiście pod warunkiem, że rozważamy ich
                      mentalność, a nie podział płciowy literatury.

                      może być, że sapkowski jest dla chłopców, bo jakoś mnie ani nie porywa, ani nie
                      zachwyca, ale to wyjątek potwierdzający regułę. nawet wydawnictwa w rodzaju 'co
                      kazdy chłopiec wiedzieć powinien' mają czytelników obojga płci, choć dziewczynki
                      znacznie bardziej rozbawia smile




                      > Dodam jeszcze, ze Sapkoski siemi skojarzyl z Sienkiewiczem wylacznie ze wzgledu
                      >
                      > na sposob stylizacj jezyka. Albowiem poniewaz przypuszczam, ze Sienkiewicz
                      > niczym Bonaparte dal nam przyklad, jak archaizowac mamy. Daltego napisalem,ze
                      > bez H.S. nie byloby Sapkoskiego.
                      >

                      ja tam wolę 'szkołę archaizacji' wg boya smile a tego sapkowski pewnie nie brał za
                      wzór, choć on chłopięcysmile
                      • stefan4 Re: rany 10.12.03, 23:28
                        emka_1:
                        > nawet wydawnictwa w rodzaju 'co kazdy chłopiec wiedzieć powinien' mają
                        > czytelników obojga płci, choć dziewczynki znacznie bardziej rozbawia smile

                        Aha, masz na myśli, że one jak czytają o sprawach chłopców, to chichoczą?

                        emka_1:
                        > ja tam wolę 'szkołę archaizacji' wg boya smile a tego sapkowski pewnie nie brał
                        > za wzór, choć on chłopięcysmile

                        No tak, trudno o kogoś bardziej chłopięcego niż Boy; i trudno o kogoś bardziej
                        męskiego niż któryś z Mannów.

                        Sienkiewicza i Maya istotnie czytałem w wieku chłopięcym i wpasowali mi się w tą
                        samą szufladkę. Ale w tym samym wieku chłopięcym czytałem Prusa i musiałem
                        założyć specjalną szufladkę. Od tego czasu Prusa czytałem kilka razy w różnym
                        wieku
                        • baloo Re: rany 10.12.03, 23:57
                          adrem pierwszy : Sienkiewicza nadal polecam odkurzyc. W ostatecznosci wylapac
                          na poczatek fragmenty z Zagloba ;o)

                          adrem drugi : nojakzetotak ? A Narrenturm nie zachwyca ? No jak nie zachwyca
                          jak zachwyca ? Lepszy jest od Sagi (z ktorej dwoch ostatnich tomow jakos nie
                          udalo mi sie w calosci przeczytac. Jakies takie nie ten teges byly, albo sie
                          wtedy Sapkoszczak juz rozkochal w swoim pisaniu, albo zaczeli mu wierszufke
                          placic, bo ciagna sie, jak sierp przez rzyc), a moze nawet od wstepnosagowych
                          opowiadan.

                          Howgh.

                          PS : zajrzalem wlasnie do Maya. Moj Boze jaka to kila !!! To jest dopiero
                          dzieciectwo, chlopiectwo i co tam chceta. Sienkiewicz przy nim to po prostu
                          tytan intelektu. Serioserio.
                          • emka_1 Re: rany 11.12.03, 00:34
                            po pierwsze:zgodnie z zaleceniem arany adremka ma być smile

                            po drugie: o upodobaniach literackich trudno dyskutować, bo arumenty misiowe -
                            misie podoba, a misie niesmile, albo będziemy się bawić we wnikliwą analizę dziełsmile

                            po trzecie: w ten sposob borsuczymy watek poświęcony szlachetnej częsci ciała,
                            chyba, ze konkluzją ma być - które z dzieł do sempiterny jestsmile

                            p.s.
                            sienkiewicza cenię za jedno zdanie - "herod to był wielki król" smile, trylogię,
                            jak stefan, na dziecięcej półce zostawiam mimo, a może właśnie z powodu,
                            przymusowego odkurzania smile
                            sapkowskiego, zgodnie z sugestią, poddam drugiej próbie w wolej chwili, choć na
                            zmianę zdania nie liczę.
                            • stefan4 Re: rany 11.12.03, 01:35
                              emka_1:
                              > sienkiewicza cenię za jedno zdanie - "herod to był wielki król" smile

                              A ja za inne, z Kfowadisa. Że jedna naga kobieta robi większe wrażenie niż 10
                              tysięcy. To zdanie wyjaśnia precyzyjnie, co mi przeszkadza u Sienkiewicza.
                              Zaprawdę, bardzo trafna samokrytyka.

                              emka_1:
                              > sapkowskiego, zgodnie z sugestią, poddam drugiej próbie w wolej chwili

                              No to jestem Ci wdzięczen w imieniu Sprawy. Ale pamiętaj, tylko opowiadania,
                              ,,Ostatnie życzenie'' i ,,Miecz przeznaczenia''.

                              Baloo, przeczytałem całą Sagę dwa razy. Drugi raz tylko po to, żeby jej jeszcze
                              dać szansę. Nie skorzystała z tej szansy. Potem przeczytałem pierwszy tom
                              Narrenturmu w imię tejże szansy. Starczy. Kolejnej szansy już nie dam.

                              - Stefan
                              • baloo Re: rany 11.12.03, 02:02
                                fajnie sie ten watek skrecil, calkiem nowe adremy , jak za najlepszych czasow
                                forumow publicznych wielotematycznych ;o)
                                ale rzeczywiscie Emka ma slusznego , ze to juz beda rozmowy o misiach ( W
                                dodatku o 2 w nocy), pora wiec konczyc.

                                wkazdym razie milo bylo. dziekuje za mile chfilki i dobrej nocy zycze.

                                B.

                                I w PeeSie ostatnie misie : Misie Narrenturm bardzo podobal, w odroznieniu od
                                sagi. Otco. I w ten sposob stawiam na swoim (bo stawia na swoim ten ,kto
                                napisze ostatni post ;o)).
          • baloo Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 17:43
            www.literatura.zapis.net.pl/trylogia/wolod_r2.htm
            na samym dole strony , ostatni akapit :

            - Jako i tobie byłem, pamiętasz? Bylem go tylko prędko znalazł, bo się boję,
            że się w jakowejś pustelni przytai albo gdzie w dalekich stepach zapadnie, do
            których od młodu nawykł. Waszmość, panie Kmicic, przymawiałeś mi do wieku, a ja
            ci powiem, że jeśli kiedy gończy bojar tak z listem sunął, jako ja będę sunął,
            to mi każcie za powrotem nitki ze starych bławatów wyciągać, groch łuszczyć
            albo mi kądziel dajcie. Ani mnie niewygody nie zatrzymają, ani cudza gościnność
            skusi, ani jadło lub też napitek w pędzie zahamuje. Jeszczeście takiego pochodu
            nie widzieli! Już teraz ledwie usiedzieć mogę, właśnie jakoby mnie kto szydłem
            spod ławy ekscytował: już i koszulę podróżną kazałem sobie łojem kozłowym dla
            wstrętu gadowi wysmarować...
            • baloo Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 18:09
              i jeszcze tu :

              www.literatura.zapis.net.pl/trylogia/wolod_r34.htm

              jakos tak w polowie strony.

              - Ha! młodość!... krew nie woda!... Ja się też czasem dotąd hamować muszę, bo
              jeszcze we mnie leo mieszka, qui querit quem devoret! Jeśli masz czyste
              intencje, to o ożenku myślisz?
              - Czy o ożenku myślę? Mocny Boże! A o czymże bym myślał? Nie tylko myślę,
              ale tak mi jest, jakby mnie kto szydłem ekscytował! To wasza mość chyba nie
              wiesz, że ja już wczoraj pani Boskiej deklarowałem i od ojca konsens mam?
              - Z siarki i prochu chłop! daj cię katu! Kiedy tak, to co innego, ale
              powiadaj, jak to było?
    • zbigniew_ Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 16:42
      Mnie sempiterna rozbawia. Dajmy jej miejsce w języku.
      • baloo Re: sempiterna w niewymownych 10.12.03, 16:55
        No wlasnie. chociazby w ramach bajodajwersiti. Lec giw her a czens.
    • jacklosi Re: sempiterna w niewymownych 11.12.03, 11:47
      Sempiterna jest piękna, tym bardziej że właśnie się dowiedziałem co to jest.
      Natomiast z eufemizmów zawsze mnie porusza do głębi ewolucja określeń
      politycznie niepoprawnych, z rodzaju:
      kaleka -> inwalida -> niepełnosprawny -> sprawny inaczej(?)
      Cygan -> Rom
      Żyd -> Izraelita, starozakonny itp.
      dom starców -> dom spokojnej starości.
      A u Żydów mi imponuje m.in., że mimo posługiwania się słowem "żyd? przez gojów
      w nie zawsze szlachetnych intencjach, oni dla siebie pozostają Żydami. Może są
      politycznie niepoprawni?
      JK
      • emka_1 Re: sempiterna w niewymownych 11.12.03, 12:26
        jacklosi napisał:

        > Sempiterna jest piękna, tym bardziej że właśnie się dowiedziałem co to jest.

        to zupełnie jak pewien lekarz z pogotowiasmile
        a było tak: moja wiekowa ciotka miała drobny wypadek - poślizgnąwszy się upadła
        i zjechała na tylkej części ciała po schodach do piwnicy.mocno obolała wróciła
        do mieszkania, zadzwoniła po pomoc. na pytanie co się stało grzecznie
        odpowiedziła - mam potłuczony kręgosłup i sempiternę, nie bardzo mogę sie
        ruszyć.na to lekarz -kręgosłup i co ma pani stłuczone? -sempiternę!!!
        powtórzyła ciotka. nie roumiem -stwierdził lekarz.
        ciotka coraz bardziej wściekła i obolała - sempiternę, znaczy półkule mam już
        całkiem sino-czarne!! na to lekarz ucieszony -aaa, głowę pani stłukła, proszę
        się nie ruszać, zaraz ktoś do pani przyjedzie.



        > Natomiast z eufemizmów zawsze mnie porusza do głębi ewolucja określeń
        > politycznie niepoprawnych, z rodzaju:

        > Cygan -> Rom

        to nie eufemizm, raczej zmiana jakościowa. cyganie uwazają się za
        przedstawicieli narodu romskiego, więc rom jest prostą konsekwencją narodowości
        romskiej. narodu cyganskiego nie ma.

        > Żyd -> Izraelita, starozakonny itp.
        tu pojawia się problem pisowni - czy duża, czy mała litera. narodowość czy
        wyznanie (o kleksie nie wspominając).

        > A u Żydów mi imponuje m.in., że mimo posługiwania się słowem "żyd? przez gojów
        > w nie zawsze szlachetnych intencjach, oni dla siebie pozostają Żydami. Może są
        > politycznie niepoprawni?

        a jak Ż(ż)yd ma siebie nazywać, skoro to narodowość lub/i wyznanie???
      • arana Na skrzyżowaniu elegancji, obłudy i fałszu 11.12.03, 22:32
        jacklosi napisał:

        > Sempiterna jest piękna, tym bardziej że właśnie się dowiedziałem co to jest.


        No proszę, uroda sempiterny przyćmiła cały problem, ale Jacklosi wrócił do
        adremki:


        > Natomiast z eufemizmów zawsze mnie porusza do głębi ewolucja określeń
        > politycznie niepoprawnych, z rodzaju:
        > kaleka -> inwalida -> niepełnosprawny -> sprawny inaczej(?)
        > Cygan -> Rom
        > Żyd -> Izraelita, starozakonny itp.
        > dom starców -> dom spokojnej starości.

        ...dom pogodnej jesieni, dom złotej jesieni,
        morderstwo, pozbawienie życia, eliminacja...itd.

        Jak zachować granicę między oszczędzaniem bliźniego a fałszem i głupotą?
        Czy nie odczuwacie terroru niektórych mediów pod tym wzgędem?
        A tymczasem:
        "Gdzie zatraca się pojęcie, tam i sama rzecz umiera."

        Arana

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka