Dodaj do ulubionych

zle maniery

14.08.12, 10:29
hej, dla zainteresowanych, dosyc wesoly artykul:
wyborcza.pl/1,75477,12305090,Zle_maniery_stresuja_Francuzow_bardziej_niz_kryzys.html
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: zle maniery 15.08.12, 00:33
      Jest aż tak źle? Wszyscy, których pytałem, przedstawiają Paryżan jako agresywnych snobów, ale myślałem, że to przejaskrawienie wynikające z powodów językowych. Dlatego jeszcze nie byłem w Paryżu i na razie w ogóle mnie nie ciągnie (dopóki nie opanuję języka na tyle, by mnie tam nie spalili na stosie). Wolę Midi.
      A czy to prawda, że trzeba się zwracać per madame lub mademoiselle do Francuzek i monsieur do Francuzów?
      • marguy Re: zle maniery 15.08.12, 12:27
        Tak jak w Polsce zwracasz sie do nieznajomych per pani lub pan, tak we Francji zwracasz sie sie per madame lub monsieur. Mademoiselle niedawno zostala (chyba) oficjalnie wycofana z uzycia. Powod: ingerencja w zycie prywatne. W ten sposob wszystkie niezamezne kobiety (panny, wdowy, rozwodki) staly sie madame.
    • ela.tu-i-tam Re: zle maniery 15.08.12, 16:02
      Bardzo dobry ten artykul, krotki i z trescia.

      Przyzwyczajenie jest druga natura - gdy jestem w Polsce to bardzo mnie denerwuje ze nie ma serwetek gdy ide na obiad czy na kawe do siedzacego miejsca: papierowe bibulki to do niczego nie sluza, nie da sie przykryc kolan zeby nic na nie nie spadlo, nie da sie w to wysmarkac, no i oczywiscie do rak sie nie nadaje. Bibulki to ewentualnie w fastfood.

      Innymi slowy, doskonale rozumiem kelnera z poczatku artykulu.

      W ramach zwyczajow, tlumacze od dziesiatek lat, ze we Francji sie mowi po nazwisku, Madame Kowalska, Monsieur Kowalski, a nigdy przenigdy polaczenie Pan/Pani Imie, bo tak sie mowi wylacznie w burdelach. Jesli imie, to tylko imie, i dalej leciec przez wy "Irène, que diriez-vous de prendre du thé?" .
      • aqua48 Re: zle maniery 16.08.12, 19:24
        Mam zupełnie inne odczucia. Po kwietniowej wizycie w Paryżu wróciliśmy zachwyceni tym, ze wszyscy z uśmiechem udzielali niezbędnych informacji, byli bardzo mili, uśmiechnięci, zagadywali w sympatyczny sposób. Nawet miejscowy kloszard po dwóch dniach pobytu kłaniał się pierwszy. Mąż był tylko nieco rozczarowany, że na jego próby porozumienia się gdziekolwiek po angielsku Francuzi mówili do niego POWOLI, GŁOŚNO i WYRAŹNIE po francusku smile A uprzedzałam...
        • fedorczyk4 Re: zle maniery 18.08.12, 18:39
          Kelner opisany w artykule rzeczywiście "lekko" przesadziłsmile
          Paryżanie nie są tacy źli jak się ich maluje. Procent chamstwa i agresji na moje oko jest taki sam jak wszędzie, a może nawet niższy. A, że brak elementarnego wychowania coraz bardziej doskwiera Francuzom to raczej dobrze o nich świadczy prawda? smile
          • nchyb Re: zle maniery 21.08.12, 09:10
            > Kelner opisany w artykule rzeczywiście "lekko" przesadziłsmile
            > Paryżanie nie są tacy źli jak się ich maluje. Procent chamstwa i agresji na moj
            > e oko jest taki sam jak wszędzie

            mam odczucia podobne do Twoich i Aqua48.
            Nie dostrzegłam w Paryżu większego chamstwa niż gdzie indziej, wręcz chamstwa jako takiego wcale. Może nie wszyscy z pokłonem witali nas w swoim lokalu, ale zdecydowana większość normalnie, z uśmiechem i raczej przyjaźnie i pomocnie.

            Nikt nas nie stratował w metrze i przy wysiadaniu z niego, nikt nie sprawiał wrażenia, zę nas lekceważy. Ale też i my byliśmy uprzejmi dla pozostałych...

            • zielka Re: zle maniery 24.08.12, 08:58
              Interesujace, ze z tego artykulu pozostalo Wam wrazenie, ze ktos sie skarzy na nieuprzejmosc w Paryzu. Mi zostalo inne (nie czytalam na nowo, wiec moge sie zupelnei mylic co do intencji autorki) – ze dla paryzan fundamentalne sa codzienne relacje z bliznimi, i one sa jakby spoiwem ich zycia. Wiec jak to sie jakos rozwala, to bardzo ich to irytuje. Bardziej od stanu dochodzen smolenskich, powiedzmy smile

              Swoja droga, w ogole irytuje mnie podejscie "Francuzi sa powierzchowni", "Paryzanie sa zarozumiali", "Anglicy sa jacystam", no prawdopodobnie cos tym narzekajacym nie wyszlo w relacjach z bliznimi, i zamiast znalezc problem w sobie, eksternalizuja odpowiedzialnosc.
              • fedorczyk4 Re: zle maniery 25.08.12, 08:47
                No coś Ty przecież napisałam, że moim zdaniem dobrze świadczy o Francuzach to że "psujące się dobre maniery" im przeszkadzająsmile
                Też nie lubię takich idiotycznych opinii, ale niestety "ludź" jest jaki jest i potrzebuje samowaloryzujących uogólnieńwink
                Moi teściowie (francuscy) bardzo przestrzegali zasad dobrego wychowania. Jedną z nich było nie nie stawianie gorzej wychowanego od siebie w żenującej sytuacji w której mógłby zauważyć mankamenty swojego "savoirvivru" smile
                • zielka Re: zle maniery 26.08.12, 09:39
                  fedorczyk4 napisała:
                  > Moi teściowie (francuscy) bardzo przestrzegali zasad dobrego wychowania. Jedną
                  > z nich było nie nie stawianie gorzej wychowanego od siebie w żenującej sytuacji
                  > w której mógłby zauważyć mankamenty swojego "savoirvivru" smile

                  Bardzo fajni ludzie zatem.
                  Ale swoja droga (chociaz ta idea jest juz implicite w zachowaniu cytowanych tesciow), wchodzac w szczegoly, to moj powyzszy entuzjazm jest zwiazany nie tyle z zasadami savoir-vivre'u, ktorych tez pewnie jako polska rolniczka nie znam za bardzo, ale z tym, ze sie uwaza na innych, no i nie traktuje sie ich jak wrogow automatycznie. Ten przyklad z serwetka i kelnerem jest swietny: przychodzi czlowiek z jedzeniem, pewnie ma z 2 inne talerze w rece, a pani ma go totalnie gdzies i sobie czyta, podczas gdy on nie ma gdzie polozyc nieszczesnego talerza. No wlasnie wydaje mi sie, ze na tym polega fajne zwracanie uwagi na jakies takie codzienne potrzeby innych.
      • nchyb Re: zle maniery 21.08.12, 09:06
        > e ze nie ma serwetek gdy ide na obiad czy na kawe do siedzacego miejsca: papier
        > owe bibulki to do niczego nie sluza, nie da sie przykryc kolan zeby nic na nie
        > nie spadlo, nie da sie w to wysmarkac, n

        Ela.tu-i-tam, błagam, ale smarkanie w serwetkę z materiału nie jest mile widziane ani we Francji, ani w Polsce. Do smarkania zdecydowanie lepsza papierowa serwetka, którą wyrzucisz...
        • ela.tu-i-tam Re: zle maniery 21.08.12, 10:08
          > Ela.tu-i-tam, błagam, ale smarkanie w serwetkę z materiału nie jest mile
          > widziane ani we Francji, ani w Polsce. Do smarkania zdecydowanie lepsza
          > papierowa serwetka, którą wyrzucisz...

          Ale nie papierowa bibulka - probowalas sie w nia wysmarkac?
          Zgadza sie o serwetce z materialu, i tu i tam. Dlatego kladziemy taka serwetke na kolana, daleko od nosa wink
          • nchyb Re: zle maniery 21.08.12, 19:53
            > Ale nie papierowa bibulka - probowalas sie w nia wysmarkac?
            do tej pory nie trafiłam na taką w lokalu (poza barem mlecznym), w którą nie dałoby się wysmarkać smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka