randybvain
22.09.12, 01:44
Uczę się tego francuskiego już drugi rok i o ile z gramatyką sobie jakoś radzę, to z wymową idzie mi nie najlepiej. Mam ten paskudny nawyk czytania wyrazów jakby były polskie, więc na przykład beaucoup to dla mnie wciąż be-a-u-k-o-up. Oprócz tego mam problemy z rozumieniem ze słuchu w tym sensie, że pewne cechy fonetyczne nie są dla mnie dystynktywne i na przykład nie słyszę różnicy między je passe, j'ai pensé, je passais, parce i te wyrazy, które zapamiętałem słuchowo, wymawiam kompletnie źle, na przykład sept wymawiam jako sat, frapper jako fapi, chanson jako szoso. Do tej pory radziłem sobie w ten sposób, że jak miałem przygotować prezentację, to sobie tekst transkrybowałem ze słownikiem na zapis IPA i korzystałem z tego, ale na dłuższą metę to nie tędy droga. Samo słuchanie radia nie wystarcza, bo źle słyszę i utrwalam sobie złą postać fonetyczną wyrazów. Nie wiem już jak to obejść, ma ktoś jakiś pomysł?