Dodaj do ulubionych

Tłumaczenie prostego słówka.

09.10.08, 21:04
Mam dość dziwne pytanie,
jak jest po francusku "owsianka" i jak to się czyta? xD
Szukałem w słownikach online, a potem próbowałem przeczytać to na podstawie
wzoru z jednej ze stron o fonetyce języka francuskiego, ale nie jestem pewien,
czy dobrze to zrobiłem, a więc proszę o pomoc.
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • felinecaline Re: Tłumaczenie prostego słówka. 09.10.08, 21:26
      Owies = avoine
      platki owsiane flocons de l'avoine (flocons d'avoine).
      Wymowa : floka delaw£ane lub fkolons daw£ane (nie mam ochoty na
      przestawianie czcionki, mam nadzieje, ze jest to zrozumiale bez tej
      operacji).
      • felinecaline Re: Tłumaczenie prostego słówka. 09.10.08, 21:29
        Oczywiscie koncowe a nosowe w slowie flokons (a nie "fkolons"),
        przepraszam, ale ucze sie dopiero nowego komputra i
        klawiatura "portable'a" troche mnie przerasta.
        • embeel Re: Tłumaczenie prostego słówka. 10.10.08, 10:06
          moje Żaby mówią na owsiankę - czyli już te wybełtane płatki owsiane -
          "porridge", tak jak po angielsku, z zastosowaniem francuskiej wymowy, oczywiscie
          smile(poridż). Można tez powiedzieć "bouillie d'avoine" (buji d'awłan).
          • zielka Re: Tłumaczenie prostego słówka. 10.10.08, 21:59
            Huhu, fajne jest to "bouillie d'avoine", ale obawiam sie, ze to jest cos co
            dajemy koniom smile

            Ale masz racje, Embeel, uzywa sie slowa "porridge" (z akcentem na "i"). Wiem, bo
            blizni sie smieja z mojej pasji wobec tego specyfiku smile
            • embeel zielka 11.10.08, 12:11
              udało Ci się z tym koniem, ubawiłam się smile, ale spotkałam sie ze slowe
              "bouillie" takze w przypadku kaszek dla dzieci, wiec mysle, ze można użyć tego
              słowa nie tylko dla parzystokopytnych.
              Ja też moją Żabę nauczyłam jeść owsiankę i teraz sam sie domaga.
              Pozdrawiam, M
              • felinecaline Re: zielka 11.10.08, 12:22
                Konie pewnie nie mialyby nic "naprzeciwko" bouillie d'avoine,
                zwlaszcza w zimne poranki.
                ;-D
                Ale bardziej serio: "Bouillie" to cos wyniklego z procesu "bouillir"
                czyli wrzenia (faire bouillir = zagotowac, doprowadzic do wrzenia /w
                sensie fizycznym a nie nerwowym).
                Czyli z flocons d'avoine zalewajac je goraca (wrzaca woda (a w
                czasach mojego dziecinstwa jeszcze sie toto gotowalo do niemal
                calkowitego rozklejnia (beurk!!!!!!!!) otrzymujemy bouillie d'avoine.
                Zalewajac zimnym mlekiem na modle anglosaksonska mamy porridge, co
                wprawdzie nie doprowadza do powstania klajstru do tapetowania, ale
                walorow spozywczych moim zdaniem nie podnosi.
                Ale to tylko moje zdanie....
                W k
                • embeel felinecaline 11.10.08, 17:34
                  wiesz co, to ja chyba robię polski miks - bo prażę najpierw płatki owsiane,
                  razem z płatkami migdałów, ziarnami słonecznika i czym mi tam jeszcze wpadnie w
                  rękę, a potem zalewam zimnym mlekiem rozrzedzonym 1/2 z wodą i podgotowuję. Na
                  końcu dodaję szczyptę imbiru, cynamon, suszone morele i/lub śliwki. Dla mnie pycha.
              • zielka skladam samokrytyke 13.10.08, 20:19
                Wiec z tym koniem to chyba mi nie wyszlo (tzn. wyszedl efekt komiczny,
                szczesliwie, ale merytoryczny mniej smile

                Oto co mowi Maly Robert (zwracam uwage czytelniczek i czytelnikow na ostatnie
                zdanie!)

                bouillie [buji] n. f.

                Aliment plus ou moins épais fait de lait ou d'un autre liquide et de farine
                bouillis ensemble, destiné surtout aux bébés qui n'ont pas encore de dents.
                Bouillies pour bébé. fi farine. Bouillie au chocolat, bouillie d'avoine (>
                porridge), de semoule. Une assiettée de bouillie. Assiette, cuillère à bouillie.
                – Loc. fam. C'est de la bouillie pour les chats, se dit d'un texte confus,
                incompréhensible
            • gat45 Koń a sprawa owsiana 13.10.08, 19:08
              zielka napisała:

              > Huhu, fajne jest to "bouillie d'avoine", ale obawiam sie, ze to
              jest cos co
              > dajemy koniom smile
              >

              Koniom można również dawać marchew (carotte) albo cukier w kostkach
              (sucre en morceaux), które to produkty spożywcze nie przestają przez
              to się nadawać do konsumpcji ludzkiej. Nigdy zresztą nie słyszałam,
              żeby koniom dawało się owsiankę. Owies - oczywiście. Ale rozgotowaną
              owsiankę ? Może jeszcze na gorąco ?

              I zapewniam Panią, pani Zielko, że "bouillie d'avoine" jest jak
              najbardziej poprawnym wyrażeniem na owsiankę. Wyparła ją dopiero
              moda amerykańszczyzny po wyzwoleniu Francji w 1944. Służę cytatami z
              literatury, ale w tej chwili nie chce mi się szukać. Przepraszam.
              • zielka Re: Koń a sprawa owsiana 13.10.08, 20:01
                Prawda jest, ze nie jestem specjalista sprawy koni; jako fan owsianki zapytalam tedy mojego uroczego malzonka - przeczytawszy sugestie wyzej - czy to co jem jest to "bouillie d'avoine". Wyzej wymieniony zasugerowal odpowiedz taka, jaka podalam wyzej. Jesli zbladzil - przy tym i ja zbladzilam - mam nadzieje, ze zostanie nam to wybaczone.

                Sadze jednak, ze mozna z tego wysnuc lekcje taka, ze trzydziestokilkuletni Francuz nie wie co to "bouillie", a wie, co to "porridge" smile Swoja droga, wlasnie znalazlam inne sliczne slowo, ktore w literaturze typu dikensowskiego tlumaczylo slowo "porridge" – "bouillie laiteuse". Tutaj w sumie dolacze do Feline z jej "beurk" smile

                to moze jakies cytaty? oto jeden:

                "La plus grande seduction que le diable emploie est la bonne chere; et il donne a ces gens un superbe festin, qui se compose d'un potage aux choux et au lard, de bouillie d'avoine, de beurre, de lait et de fromage. Apres le repas, ils jouent et se battent; et si le diable est de bonne humeur, il les rosse tous avec une perche, "ensuite de quoi il se met a rire a plein ventre." D'autres fois il leur joue de la harpe." ("Curiosites Infernales" de P. L. Jacob)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka