Dodaj do ulubionych

Osiedlowi plotkarze

23.03.22, 15:38
Jedną ścianę przez wiele lat graniczyłam z obcokrajowczynią. Sąsiadka idealna. Cicha i uprzejma. W przededniu wyjazdu obskakiwała sąsiadów, żeby się pożegnać. Wraca do swojego kraju, bo jej rodzice zbliżają się do 90 i będzie z nimi mieszkać. To było jakoś ponad tydzień temu.
No więc wczoraj rano wychodzę z psem, spotykam sąsiadkę z innym psem, która się mnie pyta co tam wydarzyło się z moją sąsiadką, bo słyszała że nie żyje, policja była, a teraz mieszkanie jest dezynfekowane. Wyjaśniłam, że sasiadka żyje, policji nie widziałam, a mieszkanie jest właśnie malowane przez właściciela, bo chce je ponownie wynająć, rozmawiałam z nim. Byłam w szoku kto przy zdrowych zmysłach mógł stworzyć taką plotkę i przeraziłam się z jakimi ludźmi dzielę dziedziniec.
Macie u siebie podobnych osiedlowych wariatów?
Obserwuj wątek
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 15:42
      Nie, ale jak się okazało - mam plotkującą panią sprzątającą.

      (Swoją drogą, co zrobiłaby e-mama, zwolniła od razu?)
      • stary.login Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 19:30
        Nie, nie ma sensu zwalniać. Trzymać dystans.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 10:18
          Ona nie plotkuje ze mną, tylko o mnie.
      • dvdva Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 22:01
        Zależy czy grzebie w szufladzie z bielizną
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 10:17
          Nie grzebie, ale rozpowiada co robiła i żali się, ile to się musiała napracować (w domyśle: jesteśmy syfiarzami i ona ma biedna dużo roboty).
      • ichi51e Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 15:42
        wszystkie sprzątaczki plotkują. Nie miałam takiej która by nie znała życia pracodawców na wylot (łącznie z tym czy mąż spał na kanapie czy mu się poszczęściło) i która umiałaby trzymać język za zębami. Nie mam watpliwosci ze co bardziej soczyste kawałki z mojego życia również gdzieś tam w środowisku krążą. Najgorzej jak masz sprzątaczkę od znajomego - wtedy co gorsza wiesz o kim mowa bo jak obcy ludzie to pol biedy. Cóż trzeba się z tym pogodzić.
    • sueellen Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 15:43
      No, jest taki jeden podwórkowy cham i obijmorda, co lubi przywalić mniejszemu sąsiadowi i wszystkim wmawia, że to tamten zaczął. Wszyscy sąsiedzi z lewa i prawa cackają się z nim jak z jajkiem i plotkują na jego temat. Podobno czary uprawia, ma raka, parkinsona i się botoksuje. Może niedługo umrze, ale kto to wie wink
      • szybki-lisek Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 15:39
        No, chyba znam tego sąsiada 😆
    • superematka Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 15:44
      I to jakich.😂 Wszystko ich i interesuje. Idziesz z zakupami to mało głowy do torby nie włoży, taka ciekawa, co kupiłaś.
    • heca7 Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 18:45
      Kilka lat temu mąż pomagał rodzicom w odświeżeniu domu. Ot, zwykłe malowanie, wymiana drzwi wejściowych. Nic wielkiego. Na koniec przywiózł im ze sklepu dywan i wniósł do domu. Po czym po kilku dniach teściowa dowiedziała się od sąsiadki , że rzeczony syn rozwiódł się ze mną i dlatego odnawia dom rodziców bo się sprowadza tongue_out wink
    • niemaznaczenia Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 20:54
      Tak, taką co chodzi z chomikiem na smyczy.
    • clk Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 20:57
      O tak. Na małej uliczce sporo starszych osób i rodzin z dziećmi -tydzień temu jedna sąsiadka miała wypadek i uderzyła z druga. Wychodzę z budynku a tam policja i wszyscy na zewnątrz / na balkonach bo w końcu coś się dzieje i można poplotkować 😅
    • taki-sobie-nick Re: Osiedlowi plotkarze 23.03.22, 22:16
      Nie wysilaj się tak, od dawna mamy w polskim słowo "cudzoziemka".

      A na czym miałoby niby polegać wariactwo tej osoby?
    • amy.rose Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 10:13
      Na osiedlu zawsze znajdą się jakieś królowe dramy i plotkary, dwa piętra pod nami są ssąsiadki które codziennie spotykają sie na korytarzu na ploty.
    • gulcia77 Re: Osiedlowi plotkarze 24.03.22, 15:32
      Wczoraj"pochowano" ojca mojej pracownicy. Robota sąsiadek, jak się okazało, bo się tata kilka dni na dzielni nie pokazał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka