ubukrol1 02.06.05, 13:33 Byłem w ubiegłym roku,szukam kontaktu z peregrinos,chętnym moge doradzić Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morfisz Re: Camino de Santiago 18.06.05, 02:26 no to ja bardzo chetnie poslucham, bo juz od 2 lat skladam sie do przejscia szlaku pielgrzyma. jaki dystans dziennie sie pokonuje? czy mozna spac wszedzie pod golym niebem jezeli sie nie zdazy do punktu? ile zajmuje przebycie camino? skad najlepiej wyruszyc? lipiec czy sierpien? pzdr. Odpowiedz Link
ubukrol1 Re: Camino de Santiago 20.06.05, 15:10 Szedlem z Chaca w Pirenejach,dojechałem tam z Barcelony przez Leida i Ruesca- chyba ze 4 przesiadki autobusowe.Niestety z braku kasy i czasu nie przeszedłem Pirenejów z Francji(pewien niedosyt mam).Można zacząc we Francji w Arles i przejsć gory w Somport.Stamtąd do Chaca jest 2 dni marszu(w gorach!)Trasa którą szedlem jest aragońską odnogą tzw drogi francuskiej.W schronisku rejestrujesz się na podstawie rekomendacji swojej parafii lub gminy i dostajesz tzw Credencial czyli paszport.Na jego podstawie rejestrujesz się w schroniskach i masz zniżki różnorodne np.do katedr czy muzeów po drodze.Schroniska kosztują 3 euro-wybieraj stowarzyszeń lub municypalne bo są jeszcze komercyjne droższe.Masz za darmo podstawową opiekę medyczną w schroniskach-glownie opatrywanie stóp bo ludzie lapią paskudne pecherze.Przeszedlem okolo 800 km wg wyliczeń z map,w tym 7 pasm górskich(kopiastych).Dziennie szedłem około 30 km(+- Nie jest to dużo ale stopy rozwala codzienność marszu.Bolą jak cholera mimo dobrych butów(buty najważniejsze!)Wychodzisz rano 6-7 do punktu dochodzisz 13- 14 i odpoczynek.Mnie stopy w bezruchu tak bolaly ze laziłem wieczorami po tych pueblach i miastach-duzo zobaczylem.Ci z zachodu mają dobre przewodniki ze szczegółowymi mapami,spisuj sobie od nich wieczorami trase na następny dzień bo trzeba bardzo szanować swoje siły.Po drodze są bary,w nich tanie dobre wsiowe hiszpanskie zarcie-jest gdzie odpocząc.Szedłem miesiąc,caly maj.Raz odbiłem zeby Pampelune zobaczyć.W Pirenejach i pogorzu grzęzłem w błocie,potem była spiekota,w Galicji znów błoto.Wez antybiotyki na zapalenia scięgien itp bo tam sa drogie,altacet w zelu do smarowania stop,aspiryny duzo.Nie spij na dworze,schroniska sa często(w Galicji tylko są problemy ale ja np.spalem 2 razy w salach gimnastycznych bo udostępnili)Trzeba gdzieś nogi myc,skarpety prac bo infekcje.W schroniskach są kuchnie i ludzie robią sobie fajne wspólne kolacyjki i zycie towarzyskie kwitnie.Wez b.malo rzeczy-tylko niezbędne bo plecak musi być lekki.Po kilku dniach skumasz jak tam sobie radzić tym bardziej ze fajni ludzie idą z calego swiata.Tylko Polaków nie ma-oczy robili ze ide.Schudlem z 76 do 67 mimo ze dobrze jadłem,wysilek jest jednak duzy.Prześlij pytania szczególowe bo trudno mi krotko odpowiedzieć.Pozdrawiam Odpowiedz Link
irrrysek Re: Camino de Santiago 21.06.05, 22:28 Witam, Chciałabym przejść Camino w tym roku ( wybieram się przełom lipca-sierpnia). W związku z tym mam pytania do Ubu: - jak dostałeś się do Barcelony - czy dotarłeś do "końca ziemii" - ile dni zajęło Ci przejście Camino A jeśli szukasz kontaktu z peregrinos to jest taka strona ( i fajne linki) www.santiago.defi.plPozdrawiam PS: Fajnie byłoby znależć jakieś sympatczne towarzystwo w drodze z Polski do Hiszpanii, bo ten odcinek przeraża mnie najbardziej Odpowiedz Link
ubukrol1 Re: Camino de Santiago 24.06.05, 07:17 Cześć.Do Barcelony ORBIS-autobus.Koszmar!Ryczące video i totalne pijaństwo.W Barcelonie kierowcy wywalili stado nieprzytomnych facetów-robotników sezonowych Powrotny miałem z Madrytu,też koszmar.Zageszczenie ludzi na maksa,nogi po trasie rozruszane a musiałem je trzymać w bezruchu.Kierowcy jak prezes z "Misia" Zaletą przejazdu była niska cena bo w obie strony jeden przewoznik.Powrotny miałem nie datowany.Rezerwacje daty zrobiłem w Leon u Hiszpanów bez problemu.W Madrycie upiorna rezydentka ORBISU sciągnęła ze mnie 7 euro.Teraz poleciałbym samolotem.Do"konca ziemi"nie dotarłem bo tłumy pątników tam się wybierały,ale byłem niedaleko-w Muros.Ladna portowa dziura,tania ryba,spokojny ocean.Podjechałem za pare groszy autobusem z Santiago.Szedłem 30 dni bez odpoczynków(co dzień)Przeciętnie od 25 do 35 km dziennie.Zeby przejsc z Francji(Somport lub Roncesvalles)i zrobić spokojnie trase,z postojami dluższymi w Pampelunie,Burgos,Leon i odpocząc nad oceanem potrzeba moim zdaniem około 40 dni.Powodzenia! Odpowiedz Link