05.12.10, 09:23
Wałęsam sie wiosną i latem , po górkach i po nizinach, lecz pieszo. To nawet nie wędrowanie tylko włóczęga, w której nie wiadomo, gdzie nocą położę głowę..
Gdybyście wybierali się na takie włóczenie sie latem-wiosną, to moze...
Dotąd wałesam się w ten sposób samotnie, ale czasem takie myśli/tam na wałęsaniu/ się, ze dobzre byłoby móc sie do kogos odezwac...smile
Wszystkiego dobrego wszystkim aktywnymsmile)
Longin
Obserwuj wątek
    • teliszon Re: pieszo.. 06.12.10, 23:29
      Napisz moze cos wiecej,jaki dystans srednio pokonujesz,gdzie zdarza sie Tobie nocowac.Ile dni trwa wloczega.Czy zawsze jest to nasz kraj ojczysty.
      W jakiej czesci Polski mieszkasz?
      Lubie chodzic,ale moze roznimy sie zbytnio kondycyjnie i sprawnosciowosmile
      Lubie tez rowerowe przejazdzki,zawsze byly to jedniodniowe wypady,ale marzy mi sie Trasa Naddunajska wiosna.
      Pozdrawiam.
      • ggg43 Re: pieszo.. 10.12.10, 12:39
        Chodzę tylko po naszym kraju, nie "ciągnie" mnie zagranica. Ile dziennie km? Różnie, czasem 10 innym razem 30 km, w zależności od terenu, chęci, pogody itp...Spię różnie. gdy idę w tereny słabo zaludnione, to zabieram namiot i sprawa rozwiązana. Gdy tereny zaludnione, spie w schroniskach lub na kwaterach. Raczej unikam juz gór wysokich, chociaż gdy musze jakos tam się jeszcze wczołguję...
        Pozdrowienia

        L.
      • ggg43 Re: pieszo.. 10.12.10, 12:41
        c.d.odpowiedzi
        Mieszkam we Włocławku. Ile dni wędruję? Różnie- raz dwa miesiace, innym razem dwa-trzy tygodnie, w zależności od nastroju i chęcismile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka