Wciąż nie mogę się zdecydować, który wózek wybrać.
Szukam spacerówki:
- nie parasolki (bo te nie podobają mi się wcale),
- łatwo składanej i z długim siedziskiem, bo dziecko wysokie (córka ma ponad rok)
- fajnie by było gdyby się nie "telepał" i miał jakąkolwiek amortyzację,
- musi możliwość zamontowania pałąka;
- Fajnie jak by miał regulowany podnóżek,
Po wielkich poszukiwaniach zastanawiam się nad:
- britaxem b-agile 4 - prawie wszystko mi się podoba, nawet ta buda bo moje raczej nie śpi wózku. Jedynie czarny stelaż i kształt przodu z przednimi kołami trochę mi zgrzyta wizualnie. Ale to drobiazg.
Czy to, że siedzisko jest parę cm krótsze niż w b-agile 3 i bjcm może mieć duże znaczenie?
Czy podnóżek jest regulowany?
- britaxem b-agile 3 - wizualnie bomba, srebrny stelaż, biała lamówka na daszku - wygląda to bardzo fajnie.
Ale chyba nie da się zamontować pałąka, widziałam tackę do dokupienia, ale pałąka nie. Może się mylę?
Kolejny minus - trzeba go sprowadzić, co oznacza brak gwarancji w PL.
Czy ma on regulowany podnóżek?
- BJCM 3 i 4 - też są fajne. Czterokołowiec trochę pokracznie wygląda na zdjęciach. Mają mniejszą amortyzację niż Britax. Nie podoba mi się ta świecąca tkanina.
- BJCM GT - ten miał być faworytem ale po zastanowieniu - cena 1,5 tys oraz to, że go jeszcze nie ma, a znając życie będzie pewnie poślizg z pojawieniem, powodują, że plasuje się na końcu listy.
Co czynić?

Czy macie jeszcze jakieś pomysły co mogło by mi się spodobać?
Wiem, że dylemat mój był w jakimś stopniu poruszany już na forum w innych wątkach. Wybaczcie, ale spać po nocach nie mogę przez to.