Postanowiłam się z Wami podzielić pierwszymi wrażeniami, bo dzisiaj rano dostałam Stokke od Didis.
Dostałam go rano, więc od razu postanowiłam rozpakować (spóźniłam się przez niego do pracy

) Złożenie go trochę mi zajęło, więc rano go tylko poskładałam, a nie dopinałam dokładnie. Teraz już stoi przy tarasie w całej okazałości i cieszy moje oko
Kolor- Blue melange. Pięknie się komponuje z ramą i podnóżkiem wózka. Byłam pewna, że będzie wpadać w lekko atramentowy kolor, a tu niespodzianka, śliczny odcień szarości z delikatnymi niebieskimi nitkami. Nie jest chłopięcy tak jak mi się wydawało.
Prezencja- No chyba nie muszę mówić, że to według mnie najładniejszy wózek na rynku? Chociaż pewnie jestem trochę skrzywiona, bo jeżdżę multiplą i lubię takie nietypowe kształty. Moja mam mówi, że wygląda jak taczki na budowę i ogólnie jej się design nie podoba. Z to mój mąż mnie zszokował. Jak go zobaczył, to spodziewałam się durnych uwag, a on autentycznie się nim zachwycił. Powiedział, że ten wózek jest piękny i jeśli jest tak wygodny w używaniu jak ładny, to się polubią. Szczerze mówiąc, to było największe zaskoczenie dzisiejszego dnia
Sprawy techniczne- jeśli chodzi o składanie i rozkładanie, to niestety. W porównaniu do bee, czy elita, to jest horror. Trochę się trzeba nakombinować, by go złożyć do samochodu, a późńiej wyciągnąć i rozłożyć. Pewnie tamte wózki mnie pod tym kątem rozleniwiły i niedługo się przyzwyczaję

Co do składania podwozia, to za pierwszym razem nie było to takie łatwe, ale teraz już nie mam najmniejszego problemu. Podnóżek reguluje się bardzo łatwo, rączka i pozycja do spania też ujdzie. Co do rozkładania do spania, to jest ono bardziej komfortowe niż w elicie, ale bee bije go na głowę
Komfort prowadzenia- Tu niestety nie udało mi się tego jeszcze dokładnie zbadać. Za to moja mama wzięła go jeszcze takiego nie dokładnie poprzypinanego na spacer jak byłam w pracy i mówiła, że jest zaskoczona. Mała była przodem do niej i podbijał jej się lekko, prowadził jedną ręką. Widziałam, że bardzo jej spasował. Jednak zdania co do jego urody nie zmieniła.
Szkoda, że moje dziecko już śpi, bo bym wzięła je na mały spacerek