Dodaj do ulubionych

Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review

11.01.14, 21:06
Peg Perego Pliko Mini vs. Cybex Onyx część pierwsza

Zacznę może od dołu…
Koła: Peg Perego Pliko Mini ma koła o średnicy 14,5 cm, Onyx 14cm, różnica niewielka, ale lekko odczuwana dla mnie w trakcie jazdy. PP mini ma koła lżejsze od Onyxa, ale oba mam wrażenie mają je na tyle twarde, że nie powinny za mocno wbijać się w nie kamyczki (jak to np. ma miejsce w przednich kołeczkach bugaboo cameleon).
Jeżeli chodzi o montaż kół – zasada podobna.

Onyx ma jedną przewagę – tylnie koła w obu montowane są na takich metalowych „cypelkach-dżinksach” które muszą zaskoczyć w otwór w obudowie koła, aby koło zostało zamontowane. Te dżinksy, jak je nazywam, przy zdejmowaniu kół w obu modelach mają tendencję do chowania się wewnątrz ramy, wtedy koła nie ma za co umocować. W ppp mini dzinks jest na tyle głęboko, że trudno się do niego dostać i trzeba go popychać wewnątrz ramy jakimś drutem (pierwszy raz zajęło to mężowi dobre 15 minut, uzyliśmy wtedy mojej wsuwka do włsów trzymanej kombinerkmi). W Onyxie dzinks jest na takiej blaszce blisko brzegu ramy i w razie potrzeby można go wyjąc palcami i spowrotem nakierować na otwór w ramie. Mi to dzisiaj zajęło 1,5 minuty.

Amortyzacja: PPP mini na 4 koła, Onyx tylko na tylnie koła. Tu zdecydowanie wygrywa PPP mini.
Onyx jest dość sztywny i czuć to nawet na rączce w trakcie prowadzenia. Na szczęście ma też grubaśna tapicerkę, która mam wrażenie rekompensuje nieco twardość zawieszenia.

Hamulce: W ppp mini oba hamulce zaciągane jednym pociągnięciem, za pomocą metalowej ramy-łacznika. W onyxie linka, oba koła blokowane jednocześnie. Zdecydowanie lepiej odbieram hamulce w Onyxie. Bardziej precyzyjne, mocniej trzymają, sposób zwalniania nie brudzi butów i jest (jak to mówią w UK) „flip-flop friendly”. Latem nie narazi naszych palców na porysowanie jeśli będziemy w japonkach na ten przykład, w Mini hamulec diośc często nie zaskakuje i trzeba go poprawiać.

Kosz: W Ppp mini kosz jest sporo szerszy ale za to płytki. Mamy do niego niezły dostęp nawet w pozycji leżącej, ale niestety przez środek powierzchni „bagażowej” przebiegają skrzyżowane rurki stelaża, zabierając przestrzeń. W Onyxie kosz jest sporo węższy ale za to głębszy, zrobiony ze sztywniejszego materiału, który wydaje się być bardziej wytrzymały a krzyżak stelaża jest pod koszem, wiec nie zabiera niepotrzebnie powierzchni bagażowej i ewentualnie pomoże w dźwiganiu zakupów cięższych niż „dopuszczalne” 2 kg (co to jest 2 kg?!). Za to dostęp do niego przy położonym oparciu jest trudniejszy. Oba zdejmowane do prania.

Podnóżek: W Ppp mini z plastiku, umieszczony sporo niżej niż w Onyxie, powinien więc wystarczyć na dłużej. W Onyxie gumowy i jak na moje oko dość wysoko, wysoki starszak może być zmuszony podkulać nóżki.

Siedzisko: Nie będę tu wstawiała rozmiarów, bo pojawiały się tu na forum. PPP mini bije Onyxa obszernością siedziska na głowę. W mini jest ono szersze i głębsze, cofnięte nieco do tyłu, co sprawią że siedzenie jest przytulniejsze. Za to Onyx ma o wiele grubszą, bardziej miękką tapicerkę, materiał z którego jest ona zrobiona również moim zdaniem jest przyjemniejszy w Onyxie, w mini jest sztywniejszy, a tapicerka bardzo cienka.
Peg perego ma świetnie impregnowane tapicerki, Onyxa nie sprawdzałam (jeszcze) ,wiec nie wiem.
Oparcie w mini teoretycznie jest wyższe niż w Onyxie…piszę teoretycznie, bo materiał tapicerki jest na tyle cienki, że sam w sobie nie stanowi podparcia, a plastikowy stelaż oparcia kończy się na wysokość bodajże 41-42 cm, mimo że tapicerka sięga do jakichś 47cm uncertain Onyx ma oparcie na wysokości ok 45cm, ale za to stelaż wystaje nawet nad oparcie, wiec faktyczna powierzchnia podparcia sięga faktycznie do samego końca tapicerki oparcia.

Podnóżek: W obu regulowany, w Onyxie nieco dłuższy i blokuje się w wyższej pozycji, tak że nóżki dziecka są faktycznie w pozycji poziomej. Łatwiej też dla mnie działa regulacja opuszczania, naiskamy tapicerkę po obu stronach i voila. W pliko mini podnóżek podniesiony jest nadal nieco pochyły i jego regulacja jest nieco trudniejsza – trzeba odbezpieczyć takie zasuwki po obu stronach. Oba podnoszone jednym ruchem.

Regulacja oparcia: Onyx bije pliko na głowę. W mini do regulacji używamy obu rąk, a niewprawnym przydałaby się i trzecia wink W Onyxie regulacja za pomocą jednej ręki. W pliko 3 pozycje oparcia, w Onyxie 4.

Pasy bezpieczeństwa: W pliko mini tradycyjnie regulowane, świetnej jakości, ale regulacja długości pasów idzie dość topornie, mnie osobiście ciężko było wysuwać te taśmy. Za to zmiana wysokość szelek górnych – prosta, łatwy dostęp do mocowania pasów z tyłu oparcia i dla chętnych można łatwo wywalić pasy górne i pozostawić jedynie biodrowe (czego oczywiście czynić nie należy wink ). Regulacja wysokości pasów w 3 wariantach.

W onyxie regulacja świetna, jak w fotelikach 0-13 kg. Jednym pociągnięciem. Pasy i sprzączka ze świetnych materiałów, a w tej wersji pasy w dodatku w fajnych kolorach. Za to aby je odpiąć, by włożyć wkładkę/śpiwór lub zmienić wysokość - trzeba się nagimnastykować. Regulacja wysokość mocowania pasów na 2 wysokościach.

Buda: Nie ma co się rozpisywać. Wygrywa Onyx. Buda w rozmiarze XXL, do tego z regulowaną wysokością położenia i okienkiem fajnie położonym i o dobrej widoczności. Pliko mini ma budę niezłą, pewnie jak na parasolkę nawet świetną, ale do onyxowej jej daleko. Okienko w budzie mini jest nie dość, że niefortunnie umieszczone, to jeszcze nic przez nie nie widać. Zupełnie nie spełnia swojej roli. Ale buda onyxa ma też minusy…uważam, że mocowanie budy do stelaża jest za słabe i przy składaniu wózka buda się przesuwa. Poza tym producent mógłby pomyśleć o jakichś „zapadkach” ( jak w regulacji wysokości rączki w 3 generacji bbo cameleona), abyśmy miały pewność ze buda po obu stronach jest na tej samej wysokości i może by nie jeździła wtedy po stelażu. Niemniej jednak fajnie, że można zmieniać jej pozycję. Mechanizm otwierania budy jest moim zdaniem słaby i obawiam się, że przy większym wietrze lub turbulencjach buda może się podnosić.
Onyx ma ukryty panel w budzie, kieszeń z tyłu oraz pasek na napę, na którym można podczepić tył budy w upalne dni, aby zapewnić Młodziakom przewiew. Pliko mini nie ma tych bajerów.

Rączki: W pliko mini plastikowe na wysokości (w wyższym położeniu) ok 100cm załamanie – 103cm koniec roga. Regulowane – 2 pozycje.
W Onyxie piankowe o przekroju kwadratu, na wysokości ok. 101cm załamanie i 107 cm koniec rogów. Brak regulacji wysokości.
To sprawa preferencji, ale mi odpowiadają zdecydowanie bardziej te w Onyxie.

System składania: Pliko jest tu bezkonkurencyjne. System składania genialny: prosty i szybki, a „miniuś” sam stoi po złożeniu. Trzeba tylko pamiętać, aby zablokować mu przednie koła do jazdy na wprost, a to już upierdliwe.
Onyx składa się jak tradycyjna parasolka, ale sprawnie, i bez szemrania, więc nawet taka oporna materia jak ja, nie miała z tym żadnych problemów ( choć musiałam tu użyć obu rąk). Onyx nie stoi sam, potrzebuje „wsparcia” wink
Oba mechanizmy chodzą płynnie nic się nie zacina. Plus Pliko mini to fakt, że wózek spokojnie można złożyć z wkładką/śpiworkiem, natomiast w Onyxie może to być trudne (choć z okryciem na nóżki da się go złożyć).
/poniżej cześć druga/
Obserwuj wątek
    • the_isabelle Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - część druga 11.01.14, 21:12
      Część druga:

      Waga i wymiary:
      Wagi wózków na mojej wadze łazienkowej:
      Pliko Mini - 6,3 kg
      Onyx – 8 kg
      Komentarze tu są chyba zbędne smile Różnicę czuć i nie ma co się czarować smile

      Wymiary rozłożonych wózków są bardzo podobne, Onyx jest minimalnie krótszy.
      Po złożeniu Mini jest bezkonkurencyjny - niższy, węższy, tworzy taka zwartą bryłę. Ma rączkę do ciągnięcia wózka za sobą i do przenoszenia w pozycji horyzontalnej. Trudno mi sobie wyobrazić bagażnik, w którym by się Pliko nie zmieścił smile
      Onyx jak to parasolka.. po złożeniu szerszy, wyższy (coś ponad 100 cm), luźny, gdy złożony. Trochę dla mnie nieporęczny. Ma uchwyt do przenoszenia, brak jednak mi paska na ramię jak w starszych modelach.
      Nośność Pliko mini to 15 kg, Onyxa 22,5 kg.

      Akcesoria: Pliko mini przyjeżdża do nas jako „golas” (no chyba ze zakupimy go od Forumki jak ja, to mamy na starcie jakieś bajery wink )
      Onyx przyjechał do mnie z pałąkiem i folią przeciwdeszczową w komplecie oraz uchwytem na kubek w formie gratisu. Istny wyczes-wypas smile Do Mini można to wszystko dokupić.

      P.S. Co do pałąka w Onyxie, zamocowany jest dziwnie, wygląda jakby był przypięty do tapicerki, ale to nieprawda. Zaczepy do których wpinamy pałąk przymocowane są do ramy, jedynie przewleczone są przez tunelik tapicerki. Pałąk nie jest mocowany na sztywno do ramy ,ale mi to nawet chyba nawet bardziej odpowiada.

      Serwis/ gwarancja: Pliko mini - gwarancja 12 miesięcy. Onyx - 24 miesiące. Z obsługą obu serwisów nie mam żadnych doświadczeń ,więc nie będę się mądrzyć wink

      Właściwości jezdne: Z Pliko mini byłam na ok 6-7 spacerach, Onyxem raz. I tak pokrótce…
      - Pliko mini jedzie bardziej miękko, lepiej amortyzuje nierówności. Onyx dość sztywny.
      - oba hałasują, z tym że w Onyxie tylko koła (terkoczą), w mini: koła terkoczą, stelaż brzęczy i mój lewy amortyzator skrzypi (mimo litrów wpsikanego do niego silikonu) Ale należy wziąć też pod uwagę fakt, że mój mini ma 1,5 roku, a Onyx 2 dni wink
      Tak czy siak Mini jest hałaśliwszy, ale miękkość prowadzenia i wyczuwalna amortyzacja sprawiają, że mogę mu to wybaczyć smile
      - kopanie w stelaż: mam 165 cm i chodzę szybko i „zamaszyście” - w mini w wyższym ułożeniu rączek nadal kopię w stelaż, muszę się skupiać aby tego nie robić. W Onyxie kopnęłam ze 2 razy, bez wczuwania się w temat.
      - podbijanie w obu ok, w Onyxie nieco lepsze. Ale że mój Maluch ma jakieś 9 kg i lekko odchylone oparcie, więc każdy wózek będzie dla mnie łaskawy wink
      - Prowadzenie jedną ręką… i tu widzę dużą różnicę. Onyxa spokojnie prowadziłam dziś jedną ręką, raczki są umocowane sztywno na sztywnym stelażu, dając możliwość łatwego trzymania wózka „na właściwym torze”. W pliko kierowanie 1 ręką to była dla mnie droga przez mękę. Rączka jest zamocowana na długiej pojedynczej rurce, która się wygina i trzeba sztywno trzymać nadgarstek i stale manipulować ręką, aby wózek nie zjeżdżał na boki.

      Oba prowadzą się ogólnie bardzo fajnie, pliko wydaje mi się bardziej zwinny, ale to na pewno kwestia wagi i może po 1.5 roku jest po prostu bardziej „rozkulany” wink

      Podsumowanie:
      Jak to napisałam w jednym poście, jak rozpakowałam Onyxa i postawiłam go obok Pliko mini pierwsze skojarzenia jakie przyszło mi na myśl to:

      VOLKSWAGEN vs. ALFA ROMEO 

      Niemiecka jakość, precyzja oraz przemyślane rozwiązania kontra włoska lekkość, finezja i urok.

      I nadal tak czuję, patrząc na te wózki. Oba świetnej jakości, wykonane ze świetnych materiałów, z dbałością o detale. Peg Perego charakteryzuje się pewną lekkością (dosłownie i w przenośni) i polotem konstruktorów, której brak Onyxowi. To moim zdaniem uroczy wózek, lekki, zwinny, a przy tym nadspodziewanie wytrzymały. Wnosiłam go z synkiem w środku na 2 pietro i miałam tylko zadyszkę, z Onyxem bym tego nie spróbowała tongue_out Mini wydaje mi się idealny dla starszych dzieci (obszerne siedzisko, nisko podnóżek, niska waga, rekompesująca wyższa wagę Pasażera).
      Natomiast Onyx wygląda na solidniejszego, cięższego (i taki jest w istocie) oraz ma kilka praktycznych i przemyślanych rozwiązań, o których nie pomyśleli w pliko mini, np.:
      - kieszeń w budzie
      - dodatkowy panel budy za zamkiem
      - podczepianie tyłu budki
      - odczepianie boku tapicerki, aby zwiększyć przewiew
      - mocowanie na uchwyt do napojów po prawej i lewej stronie stelaża (ukłon dla leworęcznych, takich jak ja i mój mąż) oraz dodatkowe mocowanie na wysokość Pasażera 
      - zdejmowane, zapinane na zamek obicie pałąka, dla łatwego zdjęcia go do prania.

      I co tu wybrać?
      Jeżeli jesteście ciekawe co my wybieramy - odpowiem tak:
      Ja i mąż mieliśmy w sumie 5 samochodów…
      …i wszystkie niemieckie big_grin Tyle w tym temacie wink

      Jeśli dobrnęłyście do końca, dziękuję Wam za cierpliwość i pamiętajcie, że to tylko moje osobiste odczucia.
      Komentujcie i krytykujcie śmiało, jestem ciekawa Waszych odczuć wobec obu tych wózkówsmile




      • gniesia007 Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - część d 12.01.14, 12:02
        Opis pierwsza klasa, dobrze ze taki z tytułami, można czytać to co nas interesujebig_grin
    • sztucznamrowka Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 11:12
      Świetne porównanie smile Oby więcej podobnych na Forum.
      Ja miałam PP Si i teraz Topaza i dla mnie lepszy cybex smile
      • kkitka Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 11:23
        Też wybrałabym cybex'a chociaż dla mnie pewnie rączki za wysoko.. Opis profeska!
    • akusia77 Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 12:34
      opis rewelacyjny. Dziewczyny tylko do jakiego wieku starczy onyx. Właśnie kupiłam go w ciemno i chce żeby był do końca wózkowania
      • the_isabelle Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 15:34
        Dziewczyny po pierwsze dzięki za dobre słowa, pierwszy raz napisałam takie coś smile mam nadzieję że komuś się to przyda, tak jak mi przydają się Wasz liczne opisy i opinie smile powinnam tu wkleić jeszcze foty i wymiary w cm - miało by to ręce i nogi, ale może przy kolejnym wózku zorganizuję sobie czas lepiej smile

        Ja niestety nie pomogę z informacją na temat końca wózkowania, bo mój Dzieć jest mały, a ja straciłam złudzenia, że jakiś wózek wystarczy mi do końca smile Maluch ma 8 miesięcy, a w domu przewinęło się już 7 wózków smile

        • koala0405 Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 15:50
          ale chyba nie kończysz testowania wózków koleżanko?
          bo smutno mi będzie jak nikt nie zostanie ze "starszej ekipy"
          no chyba że dziewczyny nam pozazdroszczą i "zaciążą" hhhii
          a mi z 8 wózków zostało tylko 6
          • the_isabelle Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 16:13
            Jaj? To było do mnie? smile Czuję się wyróżniona, zaliczeniem mnie do "starszej ekipy" smile
            Mój staż nie jest wielki i testowania nie mam zamiar kończyć przez kilka najbliższych latek.
            Rozumiecie - trzeba wspierać marniejący przyrost demograficzny smile

            Swoją drogą, Koala co masz teraz na stanie? Widziałam, że poszły oba Twoje MP (bardzo zastanawiałam się czy nie kliknąć Twojego Swifta.. ). Jestem ciekawa jaką obrałaś opcję, bo pamiętam, że gdzieś pisałaś, że młodziaka masz zamiar wozić w MB. Znalazłaś coś co bardziej podbiło Twoje serce niż MB? Czy zwyczajnie szkoda Ci zamrażania kasy w wózkach, które i tak muszą czekać aż Maleństwo do nich dorośnie?
            (jeśli mogę oczywiście tak wypytywać? wink )
            • koala0405 Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 12.01.14, 16:19
              ja wożę teraz młodego w Britax affinity, MB Urban /tego kocham najbardziej/ i BJCM GT. Mam je w mojej pralni i w zależności od pogody za oknem wybieram któryś z nich.
              W aucie zawsze mam MB Mini. BJCE dla starszaka jest na spacery i jeszcze Bee+ ale ten dopiero jak ciepło się zrobi. Bee+ jest bardzo lekki i pewno on będzie na wyjazdy do lekarza i do galerii. Zastanawiam się teraz czy nie sprzedać MB Mini.
    • pinik Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 13.01.14, 00:19
      Fajne porownanie! Brawo!

      Tez bym miala ochote czasem poporownywac, ale przy trojce dzieci jakos mi to nie idzie smile

      Co do stwierdzenia, ze Cybex to takie niemieckie auto, a Pliko Mini to wloskie.
      Moze z designu to tak. Ale jesli chodzi o usterki i trwalosc materialu to raczej sie juz nie zgodze. Czytalam straszliwe ilosci ocen uzytkownikow przed zakupem Pliko Mini. NIgdzie nie bylo nic, zeby komus sie cos zepsulo. NIe pamietam ani jednego takiego opisu. Natomiast o Cybexie onyx czy topaz malo dosc opinii znalazlam, za to kilka razy powtarzalo sie o wadzie hamulcow oraz o pekajacej piance na raczkach (rowniez po wymianach - moze chodzi o ten przekroj kwadratowy raczki, bo na tych kantach pianka peka).

      O dziwo pegi, ktore wygladaja na takie plastikowe wozki, sa bardzo wytrzymale (co mnie dziwi, jak je widze smile

      To tylko takie male moje spostrzezenie smile
      • the_isabelle Re: Peg Perego Pliko Mini VS Cybex Onyx - review 13.01.14, 00:57
        No ja mam jednego i to bardzo grzecznego (nie zapeszam!), więc daje radę big_grin

        Co do przyrównania do aut, miałam na myśli li i tylko wygląd/wrażenia ogólne po postawieniu ich obok siebie i użyciu (nie mylić z kilku miesięcznym intensywnym używaniem).
        Też wertowałam ile się da i potwierdzam - do Pegów nikt do niczego nie ma uwag (jeżeli chodzi o awaryjność), a w temacie cybexów natrafiłam na zagramaniczne wpisy na temat zacinających się hamulców i krzywych budek. O gąbce nic nie znalazłam, ale i tak jak dobrze że jutro dotrą do mnie moje pierwsze w życiu CityGrips wink

        Także Moja Droga, ciesz się swoim Miniusiem, a ja Ci zazdraszczam. Dla mnie rączki są jednak za nisko uncertain Mini może klekotać, skrzypieć, dzwonić, ale za każdym razem gdy wnosiłam go gdzieś z synem na górę - patrzyłam na niego potem i myślałam: "nosz, kocham ten wózek" big_grin

        Co nie zmienia faktu, że ciągle jestem oczarowana "niemiecką myślą technologiczną" wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka