Wózkomaniaczki wiem, że nie bardzo lubicie wózki rodem z Częstochowy

Ale no muszę zachwalić produkt firmy Delti i zaapelować, bo producenci podczytują wątki o wznowienie produkcji wózka Delti Liv
Właśnie swojego Liva prałam i natchnęło mnie do napisania tego postu.
To polski wózek, kosztował 300 zł nowy!
Mam go 3 lata, dwa lata jest naszym jedynym wózkiem , eksploatowanym maksymalnie, przeżył 3 lata wakacji, jeździł przez las obładowany 3 parawanami, wodami mineralnymi, ręcznikami itd plus dziecko

był składany i rozkładany chyba tysiąc razy...
Nie ma prawie żadnej ryski, rdzy...
Materiał idealny, mimo częstego mycia nadruki nieruszone... nie wypłowiał, a na słońcu stał b. często
rączki pokryte gąbką która nawet w najmniejszym stopniu nie pękła, nie odpadła
Duża buda zakrywająca dziecko
Oparcie 49 cm, moja 3,5 latka wczoraj w nim spała na zakupach i główka nie wystawała (97cm wzrostu)
Teraz jeździ w bagażniku, właśnie w razie snu, przetrwał bez szwanku w wilgoci i mrozie
nic nie stuka, nie piszczy
Koła na kostce nie turkoczą
Podbija się rewelacyjnie, wczoraj specjalnie sprawdzałam i z moją 3 latką (ok 14 kg) podbijam jedną ręką bez wysiłku...
Może jestem nudna ale ten wózek jest REWELACYJNY...
nie zamieniłabym na żadne maclareny.., których kółka stukają a draż mnie to strasznie...
Dlatego ponawiam , prezesi Delti, zamiast wypuszczać wielkie kolubryny , wznówcie produkcję Liv-a , mogę chwalić i chwalić...
jak mój wyschnie , to zrobię zdjęcia, jak wygląda po 3 latach..