Dziewczyny - bardzo, bardzo proszę - doradźcie.
Nosi mnie - to raz.
Dwa to fakt, że BI choć piękny, funkcjonalny, idealny po prostu - stoi nieużywany praktycznie. W tygodniu pracuję, na dwór wychodzę więc z wózkiem tylko w weekendy. W tygodniu mała spaceruje z opiekunką w Emmie Nitro.
Trzy - to trzy wózki. Kłują w oczy M, zajmują sporo miejsca. Właściwie to chciałabym mieć dwa.
Maclarena XT na razie na pewno się nie pozbędę, bo jako wózek do auta, na zakupy a jednocześnie chodniki jest super.
I teraz dylematy.
Właściwie Emma i BI się dublują, ale nie pozbędę się na razie (póki trwa zima) Emmy, bo BI nie dam opiekunce - była z nim tylko raz na spacerze i natychmiast przyjechała z rysą, wypadło jej koło i nieomal dostałam z tego powodu palpitacji serca. W ogóle to ten wózek trochę stresuje moją rodzinę, bo nikt nie moze się dotknąć, chucham, dmucham.
Mogłabym się pozbyć BI i zostawić Emmę, ale jako wózek do samochodu przepada. Niby mam XT, no ale my dosyć często jeździmy autem na dalsze spacery czy do koscioła. Przed nami też wakacje - pewnie niedługie, gdzieś nad morzem, no ale wyprawa z mnóstwem rzeczy wyklucza zabranie Emmy.
No chyba, ze mnie przekonacie, że XT się nada w lekki teren i na zimę.
Zastanawiam się, jaki wózek zastąpiłby Bumbleride i Emmę, był jednocześnie dla mnie i dla opiekunki na lato i następną zimę.
Kryteria:
1. Wiem, że nic nie będzie się tak lekko prowadziło, podbijało i manewrowało jak te dwa wózki (MBUJ i Nipper nie wchodzą w grę ze względu na rozmiary po złożeniu), więc dopuszczam nieco gorsze właściwości jezdne. Mogą być gorsze tak o 30%, więcej nie, bo nie wyrobię z takim kontrastem.
2. Mała ma teraz dokładnie rok, chodzi mi więc o wózek tak do 2-2,5 roku. Teraz waży jakieś 9,5-10 kg, mierzy około 75 cm. Chyba nie jest więc duża. Starsza była sporo większa, ale już w tym wieku też, więc raczej się nie spodziewam za rok wielkoluda. Niemniej jednak chciałabym, zeby to był wózek komfortowy z długim siedziskiem.
3. Fajnie gdyby był podnózek, bo nie wiem, czy to wypychanie jak w GT u nas się sprawdzi (ale nie jest to najważniejsze).
4. Nie potrafię zupełnie wyzbyć sie amortyzacji, bo wszystkie wózki, kóre mam, są dobrze amortyzowane. Niech będzie jako taka przynajmniej.
5. Wielka buda, zeby osłaniała przed słońcem, ale nie musi być głęboka w sensie po bokach, bo mała nie lubi.
6. Dobre wymiary po złożeniu - to ważne, dlatego MBUJ i Nipper odpadają.
7. Koła takie, zeby dały radę na umiarkowanie nierównym terenie-dziury w chodnikach, trochę trawy itp. bez ekscesów

8. Poniżej 10 kg, bo moja opiekunka (rozmiary krasnoludkowe) chciałaby go wnosić po 7 schodkach.
9. Aha - bardzo ważne - żeby nie był łatwo rysowalny i uszkadzalny oraz prosty w obsłudze, żebym się nie denerwowała, gdy opiekunka będzie go używać.
Przychodzi mi do głowy GT, ale tu się obawiam:
1.braku amortyzacji
2. braku podnózka
No i boję się, ze będzie drastycznie gorzej prowadzalny i podbijalny od BI i że tego nie przeżyję
Jakiś Britax, ale nie znam się- który to by miał być?
Poradźcie proszę. Za dużo mam tych wózków i marzy mi się jeden

.