kar-ula
01.08.14, 23:25
Macie jakiś pomysł na równie stymulujące i podniecajace zajecie? Jak wyobrażacie sobie życie "po"?
Dla mnie wózki są odskocznią od rzeczywistości. Rzadko z nich realnie korzystam, bo cały dzień jestem w pracy, weekendy ostatnio nie sprzyjają spacerom (29-35 st). A jednak im więcej pracuję, tym bardziej potrzebuję chwili oddechu i zapomnienia, a tym jest mylsnie o nowych wózkach i snucie planów wózkowych. To nawet mój sposób na stres, zmartwienia, kłopoty z zaśnieciem.
Tylko co potem? Będzie luka, pustka, brak sensu? Czy moze czymś wypełnić czas i emocje przede wszystkim?
Jakie macie plany na życie?
Ja pewnie wócę do minerałów i samodzielnego kręcenia kosmtyków. Tylko czy to wystarczy?