Prawie ALL BLACK

ma niewielkie wstawki szarego, ale prawie ich nie widać, więc mam wreszcie okazję wozić się blackiem
Zdjęcia wkrótce (telefon mi się zepsuł, w serwisie odmawiają naprawy, więc jak chcę zrobić fotki muszę nosić wielki ciężki aparat).
No więc jeździmy...
Bardzo dużo różnic pomiędzy 3-kołowym a 4-kołowym nie ma, ale... Kilka jest i to znaczących
Przedewszystkim w 4-kołowym jest wyczuwalna, bardzo fajna amortyzacja na przednie koła. Fajnie podjeżdża się na chodnik, czy przeszkody, nie podbijam go za często, dzięki tej amortyzacji nie muszę. To na plus.
Bardzo fajny organizer w komplecie. Jest też pałąk częściowo obity materiałem. Nie ma folii p/deszczowej (ale mi jej nie brak, bo tamta od 3-kołowego była ogromna).
Siedzisko podobne, ale oparcie niższe w 4-kołowym. Mojemu Karolowi (około 92cm wzrostu) wystaje trochę głowa. Zato na plus podnóżek. Karol wygodnie opiera na nim stopy. Bardzo mu się to podoba. W 3-kołowym litetraxie ciągle jeździliśmy z podniesionym podnóżkiem, bo przy opuszczonym synek nie dosięgał do tego metalowego. Tutaj dosięga i jest to dla niego wyraźnie wygodne.
Oparcie opuszczane za pomocą dźwigni (nie paska jak w 3-kołowym). Łatwe, szybkie, przyjemne. Od zupełnego pionu do pozycji leżącej.
Budka taka sama jak w 3-kołowym. Kosz taki sam.
Podbijanie podobne jak w 3-kołowym.
Karol ostatnio chce jeździć tylko yezzem, ale jak przyjechał joie to wsiadł do niego chętnie i na 3 spacerach byliśmy także chyba dobrze mu w nim
Jak mi się coś przypomni będę dopisywać (ostatnio z moją pamięcią jest kiepsko).
Jak macie pytania - pytajcie