Dodaj do ulubionych

Concord Fusion na zimę?

27.11.14, 12:19
Dziewczyny, help! Aktualnie na stanie mam tylko jeden wóz i nosi mnie żeby coś dokupić. big_grin Budżet mam mocno ograniczony, ale znalazłam całkiem fajnego Fusiona za 75 euro, pewnie jeszcze do zbicia. kleinanzeigen.ebay.de/anzeigen/s-anzeige/concord-buggy-kinderwagen/263916250-25-9659?ref=search
Nie mam żadnego doświadczenia z Concordami. Córa ma 13 miesięcy, waży niespełna 10kg i ma 73cm.
Obserwuj wątek
    • zoja1977 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 13:31
      Miałam concorda przez chwilę i chyba będę zmuszona do niego wrócić ze względu na długość oparcia. W moim odczuciu bardzo fajny wózek, super lekkie prowadzenie, manewrowanie i podbijanie. Powierzchnia leżąca jest rewelacyjna dla dużych dzieci ale dużym minusem na zimę jest niezbyt duża buda. O ile jest ok jeśli dziecko siedzi, bo da się ją naciągnąć to po rozłożeniu osłania dziecko bardzo słabo (przy czym w używanych czasami tak się "wyrabia", że dodatkowo się jeszcze samoistnie składa).
      • martuska1982 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 14:15
        Ja jeździłam fusionem zimą, ale zanim spadł śnieg. Sprzedałam go jakos w grudniu czy na początku stycznia, śnieg tamtego roku spadł trochę później, wiec nie wiem jak fusion zachowuje się na śniegu, ale ogólnie w zimnej aurze, w grubych ubraniach i spiworach (ja jeszcze do spiwora wkładałam synowi koc) zdał egzamin super. Syn uwielbiał w tym wózku spać. Bywało, że ja marzłam, a synem spał i był cieplutki.
        • zoja1977 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 14:26
          Martuska a jak ta buda się zimą sprawdziła? nie wiało dziecku mocno ? ja miałam fusiona latem i pamiętam, że tak słaba ta buda była, że przy spaniu prawie w ogóle nie chroniła od słońca.
          • martuska1982 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 15:15
            Do spania opuszczałam małemu oparcie nie do samego konca, zostawiałam je ciut uniesione. Jemu było wygodnie, maluszkiem juz nie był, wiec to nachylenie oparcia nie robiło mu większej róznicy, a dzięki temu budkę mogłam zaciągnąc prawie do pałąka.
            Kurcze, skoda, że zdjecia nie robiłam. uncertain
            • zoja1977 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 15:23
              Martuska, to ty chyba miałaś dłuższą budkę, w moim fusionie jak oparcie było odchylone nawet nie do końca w życiu tak się nie dało naciągnąć budki. Nie wiem, może ja miałam źle umocowaną tą budkę ?
              • martuska1982 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 15:38
                Nie no, zwyczajna miałam. Wózek kupowałam uzywany, wiec może materiał był rozciągniety? W każdym razie mechanizm dobrze klikał i trzymał, tylko jak po mocnych wertepach jechałam to czasem potrafiło przeskoczyć i się kawałek złożyć, ale na normalnych chodnikach było ok.
                • matadwa Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 16:05
                  ja mam fusiona od niedawna i tez martwilam sie troche budka (czytajac inne opinie),ale mysle sobie ze nie jest tak zle. jak jezdzimy na siedzaco to faktycznie mozna ja naciagnac prawie do palaka (tylko material z tylu troche wisi- on taki specyficzny), natomiast dzis jechalam z malym na lezaco- on spal, rozlozylam oparcie do konca, postawilam bude i ona siagala gdzies tak do polowy dlugosci (moze ciut mniej) rozlozonego siedziska. maly byl ubrany normalnie; rajstopy, spodnie, body+ kurtka i zawiniety w spiworek bs, do tego dzis mocno wieje, a on wrocil cieplutki.ze sniegiem nie mielismy jeszcze do czynienia.
            • emakowka Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 16:01
              Ja budkę tak samo mogłam prawie do pałąka naciągnąć przy nie do końca rozłożonym oparciu.Moze Zoja ty masz tą budkę z folią w budce z tych wcześniejszych modeli Fusiona. Moja była taka sama jak na zdjęciu z powyższego linku.
              • gniesia007 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 17:23
                Ja robiłam dokładnie tak samo, tylko to oparcie musiało być wyżej i co wazne te rzepy trzeba odpiąc z ramy wózka które wychodzą przez budke, one trochę ograniczają jej rozkładanie calkowitesmile
                Ja jezdziłam zimą fusionem ale powiem szczerze, ze akurat mnie te przeswity po bokach oparcia gdzie zamek nie siegał od budy strasznie wkurzały, musialam dosc wysoko podciągać śpiworek tak zeby glowa byla osłonieta, najlepszy w takim wypadku jest spiworek mumia ale jak juz wieksze dziecko to slabo z dlugoscią. Ale jezdzilo mi sie super, nie mam nic do zarzucenia prowadzil sie leciutko. Dla nad jeszcze minusem bylo to ze oparcie fakt wysokie ale budka zaraz nad oparciem czyli jak mloda zimowa pora byla ubrana to czapke miala na styk pod samą budkąsmile
                • martuska1982 Re: Concord Fusion na zimę? 27.11.14, 19:01
                  Jakie rzepy? o.O

                  A te prześwity i mnie drażniły, ale miałam taka malusia płaską podusię i ją podkładałam do spania Adkowi i ona fajnie te dziury zapychała.
    • monikamar3-3 Re: Concord Fusion na zimę? 28.11.14, 17:16
      Ja mam fusiona, jezdzil nim pierwszy syn, teraz jezdzi drugi. Z pierwszym jezdzilam 2 zimy, w mega sniegu czasem, bez problemu wozek dawal rade (na nieubitym sniegu blokowalam koła oczywiscie). a do budki mozna kupic przedłuzenia, ale wg mnie tragedii nie ma . Moj wozek uzywany 2 lata poki co, na zmane z innymi jeszcze ale uwazam ze sporo już przejechal i u mnie budka dziala bez zarzutu, nic sie samoistnie nie sklada. Ja kocham ten wozek, i bez wzgledu co jeszce kupie, fusion zostanie z nami do konca wozkowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka