Cześć, proszę o pomoc w wyborze ostatniego woza. Córka w grudniu dwa lata, 85 cm, 12 kg. Teraz dobijamy Joolza, którego kochamy, ale ze śpiworkiem nie ma szans... Mamy też yoyo, które jeździ w aucie i sluży nam w galeriach itd.
Mieszkamy w centrum, więc szukam wózka raczej miejskiego, do parku. Spacery po lesie się zdarzają, ale powiedzmy nic, z czym Joolz nie dałby sobie rady

No i jednak ma sobie poradzić w zimie. Miejskiej zimie. Ważna waga, bo jedno piętro wózek jest noszony. Wiadomo, przez Joolza jestem trochę rozpuszczona, ma się dobrze prowadzić.
Do rzeczy: wymyśliłam sobie BJ city mini gt. Nawet mierzyliśmy już córkę, tylko że speszyło nas, że przy złożonej budce dotyka głową materiału. Przy rozłożonej zapas jest. Z drugiej strony tym wózkiem jeżdżą przecież znacznie większe dzieci...? Serce ciągle ciągnie do GT, ale jak ma wyrosnąć za dwa miesiące to mąż mi nie daruje

Czy to dobry wybór?