Chusta

22.06.11, 20:40
Od jakiego wieku można nosić dziecko w chuście tkanej, czy miesięczne dziecko nie trzymające jeszcze sztywno główki może już być tak noszone?
    • pawel.zawitkowski Re: Chusta 24.06.11, 09:48
      Witam,
      Jest kilka co najmniej technik wiązania chusty, są też takie które można stosować dla dzieci nietrzymających główki. Na przykład "kołyska". Polecam fora chustowe i książkę "Mamo, Tato co Ty na to" - tam jest na ten temat cały rozdział.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • aleksandra1357 Re: Chusta 25.06.11, 23:46
      Udaj się na forum chustowe (kawałek szmaty...).
      Z mojej wiedzy wynika, że można od urodzenia nosić w kieszonce (pion).
      W kołysce żadne z moich dzieci nie wytrzymało nawet minuty.
      • pawel.zawitkowski Re: Chusta 26.06.11, 09:52
        Witam,
        Oczywiście, można stwierdzić, że ile osób, tyle zdań i co kraj to obyczaj.

        "Moim zdaniem i z mojej wiedzy" wynika, że permanentne noszenie noworodka i wczesnego niemowlęcia w pionie (ręce, z przodu, na biodrze, jakkolwiek) może u pewnej grupy dzieci, mającej określone predyspozycje, utrwalić nieprawidłowe mechanizmy postawy i ruchu, nawet jeżeli używamy do tego tak doskonałego środka transportu jakim jest chusta :)

        Od razu odpowiedź dla lubiących poszaleć po forach:
        - nie mam możliwości przeprowadzenia porządnych badań w tym temacie, ani "za", ani "przeciw". Szkoda czasu na dyskusje na ten temat
        - nie wszystkich dzieci to dotyczy, trudno powiedzieć jakiej grupy dokładnie. Jestem fizjoterapeutą i do naszych gabinetów przychodzą dzieci z właśnie takimi problemami, a jest ich "dużo"
        - nie sposób odgadnąć, czasem nawet widząc dziecko raz w gabinecie, w domu rodziców, czy na ulicy, czy Ono właśnie będzie narażone na takie historie, zbyt wiele jest czynników i zmiennych wpływających na te mechanizmy
        - noworodek i wczesne niemowlę nie jest istotą "pionową", tzn, nie ma mechanizmów, które pozwalają jej w pionie prawidłowo funkcjonować. Musi mieć zabezpieczenie, podparcie itp., a i tak siłą grawitacji + mechanizmy kompensacyjne w ciele dziecka działają i robi swoje
        - chusta jest doskonałym środkiem transportu, ale nie jest to rodzaj pola antygrawitacyjnego (przynajmniej z tego co na ten temat wiem to wynika) i nie działa cudów, jakichkolwiek argumentów za chustą bym - przepraszam - byśmy nie znaleźli
        - skoro nie potrafimy określić, czy u tego i u innego dziecka istnieje taka możliwość - wypracowania nieprawidłowych mechanizmów postawy i ruchu - to osobiście nie chciałbym się przekonywać na własnym dziecku, ze to dotyczy właśnie jego.
        - By unikać takich historii służy właśnie promocja zdrowia i porady profilaktyczne jakie uprawiamy w tej (forum) i podobnych przestrzeniach

        Będę wdzięczny, by czasem wsłuchać się w to co odpisuję rodzicom i zastanowić się dlaczego.

        Moja propozycja:
        Noworodki i wczesne niemowlęta nosimy jak najczęściej
        - w pierwszych tygodniach: w poziomie i półleżąc, czasem na chwilę w pionie
        - w następnych: półleżąc (<30-45st.) i półsiedząc (>40-45st), czasem na trochę w pionie
        - częściej w pionie u dzieciaków powyżej 4 miesiąca w zależności od ich cech rozwojowych +/- 1 miesiąc
        - pozycja naprzemienna asymetryczna półsiedząca i pionowa naprzemiennie asymetryczna głównie u dzieci, już turlających się i próbujących siadać

        Im dalej w rozwoju tym te cezury czasowe są bardziej płynne, dlatego staramy się je dostosować do cech konkretnego dziecka. Są niemowlęta 3-4 miesięczne, które mają doskonałe mechanizmy kontroli postawy. Są 5-6 miesięczne, które prezentują tyle nawyków i form kompensacji wynikających z niedoskonałych jeszcze u nich wspomnianych powyżej mechanizmów, że błagamy rodziców by jak najrzadziej nosili je w pionie, a głównie pod kątem, nawet pósiedząc, ale zawsze naprzemiennie asymetrycznie.

        Trudno mi bardziej precyzyjnie w tak ograniczonej jak forum przestrzeni opisać ten temat. Zresztą wiele razy już to próbowałem robić.

        Bardzo często wysyłani są do gabinetów rehabilitacyjnych na terapię rodzice z dziećmi, które prezentują nieprawidłowe mechanizmy postawy i ruchu (ale nie patologiczne) - a są to najczęściej mechanizmy kompensacyjne wynikające właśnie z braku możliwości dziecka do radzenia sobie z przerastającymi jego aktualne możliwości warunkami, technikami i sposobami opieki i pielęgnacji. Te dzieci nie wymagają terapii, a szybko się zmieniają przy innych, polecanych od lat technikach i sposobach opieki i pielęgnacji właśnie.

        Jakich? Takich, które propagujemy między innymi na tym forum.

        Jak je poznać i polubić?
        Zapraszam do lektury książki i filmu "Mamo, Tato co Ty na to" - 300 stron + 4 h filmu. Na początek wystarczy :)

        Pozdrawiam
        Paweł Z.
      • klarci Re: Chusta 27.06.11, 16:01
        podpisuję sie pod Aleksandrą.
        noszenie w kieszonce nie jest tak na prawdę w pionie - to pozycja embrionalna i jak spojrzeć z boku, dziecko nie jest pionowo. na pewno jest to tak zrobione, że nie obciąża kręgosłupa - częściej rodzice to robią odbijając nieprawidłowo dziecko.
        to raz.
        dwa, w kołyskę z tego co wiem nie zaleca się do czasu USG bioderek - tak na wszelki wypadek warto najpierw wykluczyć ewentualne wady, bo noszenie w kołyskę trochę zmusza nóżki do 'zbliżania się', a w kieszonce dziecko siedzi jak żabka, więc nawet w przypadku wad bioderek jes bezpieczna.

        a tak na prawdę w wielu rejonach świata dzieci nosi się od urodzenia w różnych pozycjach (zmienność też jest w sumie dobra) i mają sie dobrze, chociaż wiem, że Pan Paweł nie uznaje, o dziwo, wszystkiego co naturalne.
        • aleksandra1357 Re: Chusta 27.06.11, 16:11
          Dokładnie tak, Klarci. Noszenie dziecka w kieszonce zalecił mi ortopeda, bo to nie tylko nie szkodzi, ale pomaga na bioderka, a kołyska łączy nóżki i jest to pozycja mniej korzystna.
          Tak jak pisze Klarci - kieszonka to pozycja embrionalna, naturalniejsza niż kołyska.
          Zresztą dla mnie najlepszym wyznacznikiem jest fakt, że moje dzieci w kołysce się darły, a w kieszonce natychmiast zasypiały, więc chyba wiedzą, co dla nich dobre.
          No i wiadomo, że nie nosi się na początku przez cały dzień, bo to pewnie może niektórym dzieciom szkodzić.
          • klarci Re: Chusta 27.06.11, 23:34
            w sumie nosić można i cały dzień, ale nie tylko mama i nie cały czas w chuście oczywiście (bo na pewno chuste miałaś na myśli) ;)

            a tak przy okazji dodam tylko, że szczególnie antropolodzy i biolodzy zajmujący się kulturami bardziej zbliżonymi do naszych korzeni, wypowiadaja się, że dzieci dużo i od urodzenia noszone nie są tak napięte (podobno ciałko takiego dziecka jest mięciutkie, rozluźnione - zrelaksowane) jak nasze 'ucywilizowane' - co podpowiadałoby, że instynktowne noszenie można uznać za lepsze niż unikanie go ze względu na lęk przed nieprawidłowościami, czy przyzwyczajaniem dziecka. już o tym, że rasowa kolka to raczej przypadłość dzieci europejsko - amerykańskich nie wspomnę. tak więc nie bałabym się noszenia, tylko możenie cały czas w jednej pozycji :)
            • aleksandra1357 Re: Chusta 28.06.11, 23:49
              klarci napisała:

              antropolodzy i biolodzy zajmujący
              > się kulturami bardziej zbliżonymi do naszych korzeni, wypowiadaja się, że dzie
              > ci dużo i od urodzenia noszone nie są tak napięte (podobno ciałko takiego dziec
              > ka jest mięciutkie, rozluźnione - zrelaksowane)

              Te dzieci na pewno mają obniżone napięcie mięśniowe ;)
    • calineczkazbajkii Re: Chusta 29.06.11, 09:25
      Nie odwazyłabym się nosić dziecka w pionie dopóki nie trzyma jeszcze głowki
      My mamy wspomagać a nie szkodzić
      Ja mam chustę w której dziecko pięknie się układa i układało
      nawet karmiłam piersią w tej chuscie
      zobacz linka
      [img]https://www.lilimay.com/images/babasling/babasling_intro.jpg[/img]


      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl

      mojegotowaniee.blox.pl
Pełna wersja