mal-sia 04.03.12, 08:02 ile czasu moze siedzieć dziecko 3 msc w foteliku samochodowym? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pawel.zawitkowski Re: 3 msc dziecko- w foteliku samochodowym 05.03.12, 09:51 Witam, nie ma sposobu by określić dokładnie czas jaki może dziecko spędzać w foteliku by nie wpływało to "źle" na jego funkcjonowanie. Proponuję najbardziej moim zdaniem racjonalną cezurę czasową: - sadzamy tylko do jazdy samochodem, czasem też nadaje się do nakarmienia łyżeczką lub kubeczkiem - czas jazdy w foteliku określamy według przerw między standardowymi karmieniami minus czas na rozbudzenie i przebranie dziecka (np. zmiana pieluchy). Jeśli dziecko ej co 3 h, proponuję zatrzymywać się np. co 2h 40 minut. Po jedzeniu oczywiście nieco odpoczywamy i dopiero potem wkładamy do fotelika. "Nieco" zależy od dziecka. Warto zachować ten podstawowy wykładnik struktury czasu i funkcjonowania dziecka. Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PANIE PAWLE 06.03.12, 11:47 bo to jest zapytanie do czesci wyjazdowej odnośnie wesela.Moze pan mi stanowczo powie czy takie małe 3 msc dziecko możne byc na weselu gdzie bedzie 100 osób i gdzie bedzie klimatyzacja i to z dala od domu,poradzimy sobie?Ja sie boje ale rodzina jest uparta.Ryczec sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.zawitkowski Re: PANIE PAWLE 06.03.12, 12:38 Witam, nie mogę Pani "stanowczo" odpowiedzieć, z co najmniej kilku, absolutnie oczywistych powodów. Mogę napisać jedynie, że: - 3 miesięczne dziecko nic nie "wynosi" z bycia na weselu, jest - przebywanie w hałasie, tam gdzie pije się alkohol, pali papierosy, itp. jest co najmniej niewskazane - w dużych skupiskach ludzkich, w których część przynajmniej osób, lekko mówiąc, nie do końca może panować nad swoimi zachowaniami maluchy narażone są bardziej na infekcje, charakter kontaktów, które są instrumentalne i mogą stanowić dla dziecka stres lub co najmniej dyskomfort, ale... - jeśli są Państwo w stanie zaproponować dziecku warunki zbliżone do domowych (odizolowane, ciche, czyste miejsce, bez dziesiątek rąk i twarzy, które chcą się nacieszyć maluchem), można potraktować to jak wycieczkę - wycieczki nie są zabronione, ani niekorzystne. Wożenie dziecka na wesele może mieć sens tylko kiedy Państwo chcą tam pojechać i - jak napisałem wyżej - mogą Państwo w czasie kiedy dzieje się to całe zamieszanie związane ze ślubem i weselem, zapewnić maluchowi absolutnie komfortowe warunki. Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PANIE PAWLE 06.03.12, 13:39 No własnie dziecko nie bedzie lezało wózku,bo juz jest 10 opiekunek w postaci wujenek cioć i dziewczynek no i teściowej głównej postaci całego zamieszania.Ja jako matka dziecka to tylko widzę ze będę dodatkiem. Miejsca ustronnego raczej nie bedzie ,no chyba ze na dworze .A jak mam karmic,gdzie? Czy nie ma stanowczego argumentu aby nie brać maluszka??? tak żeby nie i już!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tulia3 Re: PANIE PAWLE 06.03.12, 14:47 Ja mam dla Ciebie wystarczający argument: Ty, jako matka dziecka, uważasz, że to nie jest odpowiednie miejsce dla trzymiesięcznego niemowlęcia. To powinno uciąć dyskusję, naprawdę. A jeśli rodzina ma jakieś "ale", to niech z nimi pozostanie. Musisz dbać o małe, a nie o rodzinę. Swoją drogą uważam, że masz rację - dla Ciebie i dziecka będzie to umęczenie, dla malucha dodatkowo zagrożenie milionami dodatkowych zarazków (a nie jest jeszcze na wszystko zaszczepione). Nie daj się! Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.zawitkowski Re: PANIE PAWLE 06.03.12, 21:25 Witam, z żalem muszę stwierdzić, że Państwa nie znam :) tym bardziej, gdybym stwierdził "Nie i już" dopiero zaczęłyby się kłopoty! Pierwszy miałby Pani mąż (dlaczego obcy facet wtrąca się w moje życie), kolejny - Pani rodzina z tamtej strony. Być może na takie rozterki był czas jeszcze parę miesięcy, lat temu. Teraz jest Pani MAMĄ... I tak jak już napisała jedna z uczestniczek forum, ma Pani prawo postępować według Pani przekonania i instynktu i intuicji, nawet jeżeli nie jest to zrozumiałe przez otoczenie (otoczenie musi to uszanować). Powiem więcej, nawet jeśli miałaby Pani uznać po fakcie, że nie pojechanie na wesele to był błąd, ma Pani prawo popełniać błędy. Najważniejsze jest dziecko, Pani i Pani rodzina, nie wujkowie, teściowa i ciotki. A 3 miesięczne dziecko to nie puchar przechodni! Swoją drogą, jeżeli mogę coś podpowiedzieć części rodziny, która "napiera", wymuszanie, przypieranie do muru, itp., to nie najlepsza strategia przekonania kobiety tuż po rozwiązaniu... :) Zły pomysł. Jeżeli już ktoś z nas ma powiedzieć coś stanowczo to Pani. Może warto spróbować. Spodoba się to Pani, zaręczam :) A dziecko i mąż to docenią. Pozdrawiam Paweł Z. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PANIE PAWLE 07.03.12, 10:14 Dziekuje.A dzieje sie tak dlatego ze ja zawsze zgadzałam sie na wszystko aby tylko nikomu nie zrobić przykrości no a teraz wiem ze nie warto było....Zawsze ważni byli teściowie i teraz nie chcą słuchać i sa zdziwieni ze ja mam inne zdanie- dlatego jest mi ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatosia1 Re: PANIE PAWLE 16.03.12, 17:13 to się zmień:) przyjście dziecka na świat to dobry moment! Pokaż reszcie (kulturalnie i grzecznie ale stanowczo), że jesteś już inna osobą. Warto aby twoim sprzymierzeńcem w tej sprawie był mąż. Niech on zrozumie twoje stanowisko - nie jedziemy na wesele - i przekaże je rodzinie. Nie ma potrzeby większego tłumaczenia "dlaczego". Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PANIE PAWLE 18.03.12, 10:34 maż jest jak najbardziej zawsze ze mną i po mojej stronie,ale matka bierze go na litość ze będziesz strasznie ubolewał( TAK MÓWI DO MĘŻA ) jak Was nie będzie ze to córka siostry ze to takie święto ze rodzice sa teraz i jak poumierają to juz nie będzie do kogo jechać...... i takie tam!!!!!!!!!! ŻAŁOSNE uwierzcie ale tak jest naprawdę ,a ja myślałam ze to sie nie zdarza w normalnej rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
mamatosia1 Re: PANIE PAWLE 18.03.12, 11:07 Obrzydliwe. Nie dajcie się. Rozmawiaj dużo o tym z mężem bo może być skołowany. Taka mamusia zazdrośnica i egoistka to może być początek dużego problemu. Jest jeszcze jedno rozwiązanie - jeśli poradzisz sobie sama z dzieckiem (albo ktoś może przyjechać i ci pomóc) to może niech mąż jedzie na imprezę sam... Niech zawiezie mamusi parę ślicznych fotek wnuczki:) NIe pozwalaj w każdym razie żeby jego mama ingerowała tak mocno w wasze sprawy! Odpowiedz Link Zgłoś
sanpja Re: PANIE PAWLE 21.03.12, 00:47 Oj rozumiem cię. Wiem co to znaczy i przechodziłam nie raz. Też jestem słaba. Ale uwierz mi gdyby coś stało się dziecku to nikt nie będzie pamiętał że cię ciągnął i brał na litość tylko ty będziesz winna. Jak daleko jest to wesele? Może niech mąż jedzie sam, skoro musi do mamusi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tulia3 Re: PANIE PAWLE 21.03.12, 12:45 Walcz o swoją rodzinę i własną w niej autonomię, siłę. Narodziny dziecka to właśnie taki czas, gdy musisz jasno pokazać, że przejmujesz ster. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: PANIE PAWLE 22.03.12, 09:28 to wesele jest 300 km od naszego domu.mały odpoczynek a potem jeszcze 40 km do kościoła i sali weselnej.Powrót na moje zadnie raczej niemożliwy bo jak juz tam pojadę to rodzina uparta i nie puści....Ale tak naprawdę to nie wiem gdzie miałabym pojechać gdym zechciała opuścić wesele jakoś o przyzwoitej porze ,to jest dla mnie nie do ogarnięcia.To nie tak ze ja wychodzę i wracam do siebie i kładę dziecko spać i karmie w spokoju bo to przecież maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
jodza Re: PANIE PAWLE 22.03.12, 14:21 witam mysle, ze opcje sa 2: a) jedziesz, ale cala naciskajaca rodzina ma zapewnic Tobie i malenstwu odpowiedni komfort - pokoj gdzie bedzesz mogla odizolowac sie od innych, spokojnie nakarmic malenstwo itp itd b) nie jedziesz, bo nie ma warunkow dla malego dziecka i jego mamy w miejscu, gdzie organizowane jest wesele Z twoich poprzednich wpisow wynika, ze nie ma warunkow na tym weselu, zeby byc tam razem z malutkim dzieckiem - wniosek nasowa sie sam. Odwagi mamusiu - to Ty musisz zadbac o swoje malenstwo, Ty wiesz najlepiej czego mu trzeba (lub nie)! Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: 3 msc dziecko- w foteliku samochodowym 22.03.12, 19:24 Nie ma pokoju tzn pokoje są ale nie racza nam go załatwić:( szok,mówią ze dam rade bo można z dala od orkiestry przebywać:) haiahihaihaa juz mnie to rozśmiesza!!!!! dziękuje za wszystkie wypowiedzi bardzo mi pomogły .buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kiki1981 Re: 3 msc dziecko- w foteliku samochodowym 25.03.12, 22:08 Dla mnie paranoja. Ja mam dwie córki (27 i 5 miesięcy) i nigdy jeszcze z zadną nie byłam na weselu, imprezie itp gdzie jest głośno, gwarno, nie ma jak karmić, uspać, przebrać. Dla mnie to męka a co dopiero dla takiego małego dziecka. Zastanawiałaś się jak nakarmisz dziecko (obojętnie czy butelką czy piersią zawsze musi być w miarę spokojnie dla maleństwa), gdzie przebrać, przewinąć, ewentualnie umyc jak np. kupka wypłynie z pieluchy, czy jest gdzie uspić niemowlaka??? Według mnie szkoda dziecka a rodzina...cuż nie pamięta jak miała małe dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: 3 msc dziecko- w foteliku samochodowym 27.03.12, 12:49 nie pamięta jakos i ciągle tkwią w swoim przekonaniu ze tam będziemy :( Odpowiedz Link Zgłoś
arieta Re: 3 msc dziecko- w foteliku samochodowym 27.03.12, 23:36 Jestem w szoku, że w ogóle bierzesz to pod uwagę. Będą inne dzieci, niemowlak może się jakimś paskudztwem zarazić. Co jak któryś niezbyt trzeźwy (z zasady i od samego początku) wujek wpadnie na ciocię trzymającą dziecko. Ja pamiętam swoje pierwsze wesele, jak miałam 6 lat. Rodzice musieli mnie nosić na rękach w strategicznych momentach, bo jak się gawiedź rozpędziła łapać parze młodej buty (to dawno temu było) to nie patrzyli, co lub kto pod nogami.... O drodze już nie wspomnę, jak się tak rozkrzyczy, to twój mąż będzie miał nie lada zajęcie, utrzymać skupienie na drodze przy okazji słuchając wycia takiego malucha. Odpowiedz Link Zgłoś