Dodaj do ulubionych

odruch Moro? autostymulacja?

11.02.14, 21:51
witam
córeczka ma 5,5 miesiąca, urodzona sn w 39 tc z wagą 4200, 10/10 pkt

od 3-4 tygodni zaniepokoiło mnie cos w jej zachowaniu. gdy leży na plecach i nie ma w rączkach żadnej zabawki, energicznie uderza rączkami o podłoże. unosi je na wysokość 5-10 cm i uderza o podłogę i tak co chwila. rączki są sztywne, jakby napięte. gdy podam jej jakąś zabawkę, swobodnie wyciąga je do zabawki i się nią bawi, ale gdy zabawka jej się znudzi (czyli z reguły dość szybko), energicznie ją wyrzuca i znów uderza rączkami....

oprócz tego córka rozwija się dość sensownie, od zawsze lubi leżeć na brzuszku, mając 4 miesiące zaczęła sie obracać na brzuch (robi to swobodnie), chętnie bawi się zabawkami w tej pozycji, obraca się wokół pępka, próbuje pełzać podciagając nogi pod pupę, unosi klatke na wyprostowanych rękach. bawi się stópkami, wkłada je do buzi. dłonie w 90% rozluźnione, otwarte, choć musze się im jeszcze przyjrzeć w trakcie tego uderzania....

znajoma, która studiowała fizjoterapię stwierdziła że to nic takiego, ot taka forma autostymulacji. jednak nie daje mi to spokoju, bo wygląda to trochę jak niewygaszony do końca odruch Moro. A jeśli jednak to autostymulacja, to czy jest to na pewno ok i nie należy nic z tym robić?

będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: odruch Moro? autostymulacja? 11.02.14, 22:29
      Wygląda to na kolejną z form autostymulacji, jakie trenują na sobie i rodzicach niemowlęta. Nie widząc tego typu zachowań, nie sposób ocenić ich jakości i powodów ich występowania.

      Widziała je Pani znajoma fizjoterapeutka i oceniła, że nie są niepokojące.
      Do tego, do tej pory żaden ze specjalistów oceniających Jej rozwój nie wysuwał żadnych zastrzeżeń...

      Może więc nie ma powodu do niepokoju. Tym bardziej, żę to naprawdę wygląda na autostymulację :)
      PZ
    • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 07.03.14, 15:38
      Cześć natala84, jak u Twojej córci to uderzanie rączek, minęło, czy dowiedziałaś się co mogło być tego powodem? Pytam, ponieważ ja u swojej 3 miesięcznej córci zauważylam coś podobnego, tylko u mnie wydaję się to być trochę bardziej złożone. Mogłabyś mi opisać jak u Twojej Córki to wygląda dokładnie, ze szczególami, w jakich sytuacjach najczęściej to obserwujesz, z czym wg Ciebie to może być związane? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i pozwolę sobie opisać jak to wgląda u mojej córy. Bardzo mile widziana odpowiedź od specjalisty Pana Pawła :)
      Otóż też zauważyłam to niepokojące zdarzenie 3 tygodnie temu, podczas gdy córka leżała na macie edukacyjnej i w sumie bez żadnej przyczyny kilkakrotnie wykonała odruch, bardzo podobny do odruchu Moro, jednak z tą różnicą, że to była tylko tak jakby jedna faza tego odruchu, czyli samo energiczne odwiedzenie, wyrzucenie rączek w bok i nieco do góry, bez fazy obejmowania. Nózki wtedy nie zmieniają ułożenia, chociaż zazwyczaj są zgięte w stawach kolanowych i szeroko rozwiedzione w stawach biodrowch. Występuje przy tym wzdrygnięcię jakby całego ciała. W ciągu 2 minut potrafi się to pojawić około 10-15 razy (tak intnsywnie było tylko raz, co bardzo mnie wystarszyło). Później (bo obderuję do do dziś) zdarzało się to znacznie rzadziej, byly również dni kiedy w ogole tego nie było.
      Zaobserwowałam, że pojawia sie to najczęsciej jak dziecko jest rozebrane, jakby tak reagowało na chłod? Mozliwe ? Szczególnie po przebudzeniu i tylko jak leży na plecach. Nie ma znaczenia co wtedy robi, czy leży spokojnie (wtedy wydaje mi sie, ze jest to wywołane przez ruch głowka, jakby brakowalo stablizacji i sie wystraszylo chcac sie czegos zlapac), czy bawi sie wlasnie zabawka, czy ssie sobie w tym czasie piastki. Nieraz tez tak zareaguje (bardzo podobnie) jak sie faktycznie czegos wystraszy lub dotkne ją niespodziewanie zimna chusteczka. Niemniej jednak często dzieje się tak bez widocznego dla mnie zewnetrznego bodzca.
      • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 07.03.14, 15:53
        Zapytam jeszcze co to znaczy autostymulacja układu nerwowego, o której wspomniała Twoja znajoma fizjotrapeutka? Bo niestety nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi pasującej do tej konkretnej sytuacji. Czy Twoją Corka tez sprawia wrażenie przestaszonej po tym odruchu? Bo moja tak, chociaz często zaraz po tym się usmiecha, dziwne to troche.

        Oczywiście to nie jest tak, że ja próbuję na forum zdiagnozować swoje dziecko, bo byłam z tym u swojego pediatry i neurologa ale nie uspokoilo mnie to za bardzo. Całe zdarzenie nagrałam na telefon i pokazałam pediatrze, który się nieco zdziwił i powiedział, że cos sie dzieje, ale nie wie co to może byc i wyspisał nam skierowanie do szpitala piszac w rozpoznaniu na skierowaniu - podejrzenie epi. Nie chcialam dziecku od razu fundować szpitala i masy badan, ktore mogly by sie okazac mozliwe do wykonannia ambulatoryjnie. Od razu pojechalismy prywatnie do poleconego dobrego neurologa dzieciecego, który po zebraniu szczegolowego wywiadu, obejrzeniu nagrania i zbadaniu corki pod kazdym mozliwym wzgledem neurologicznym powiedziala, ze nie jest to nic niepokojacego, a na pewno nie padacza, bo dziecko nie byloby takie kontaktowe i w badaniu tez pokazalyby sie ku temu przeslanki. Powiedziala, ze dziecko się rozwija wrecz idealnie do swego wieku, ale widzac i tak moje przerazeniei skwitowała, ze troche przesadzam i wyolbrzymiam sprawe i dla swojego spokoju, zeby zrobic EEG. Po dwoch dniach udalo mi sie umowic badanie, tez prywanie, okazalo się, ze wszystko w porzadku, badanie prawidlowe, bez zadnych watpliwosci. Wytlumaczyla mi tylko, ze moze to jest zanikajacy, wygaszajacy sie odruch moro i dlatego pokazuje sie tylko jedna faza, bo w tym czasie zaczyna juz wygasac. A bodziec moze plynac z wewnatrz (np cofajaca sie tresc pokarmowa do przelyku) i dlatego jest on dla nas niewidoczny. Uspokoilo mnie to na troche, ale widzać ze to sie pojawia caly czas, naprawde mnie to niepokoi. Tym bardzej, ze nigdzie nie znalazlam nic o wygaszajacym odruchu Moro i ze to moze w ten sposob wygladac. Czy ktos cos jeszcze takiego zaobserwowal u swoich pociech?

        • natala84 Re: odruch Moro? autostymulacja? 10.03.14, 20:46
          Panie Pawle, dziękuje za odpowiedź :)

          anitahan, aktualnie "problem" już minął, córka już tak nie robi. Pediatra nawet nie zdążyła się wypowiedzieć, wszystko odbyło się pomiędzy wizytami szczepiennymi :)
          Jak to wyglądało? hmm, córka leżąc na plecach (niezależnie czy była to mata, czy przewijak, czy łóżeczko) sprawiała wrażenie jakby bała się mieć puste rączki... tzn gdy dawałam jej zabawkę, chętnie i swobodnie wyciągała rączki, chwilkę się bawiła, po czym upuszczała ją (a może celowo wyrzucała? nie wiem, tego nie jestem w stanie stwierdzić) i jednocześnie rączki sztywniały i uderzały intensywnie, szybko o podłoże. trwało to tak długo, aż nie dostała zabawki do rączek albo nie obróciła się na brzuch....te uderzenia były naprawdę mocne, będąc w innym pokoju dokładnie wiedziałam, kiedy to robi. ale czasami zastanawiałam się, czy jej po prostu nie podoba się ten dźwięk? że w jakiś sposób ją to fascynowało? nie wiem sama, w każdym bądź razie samo przyszło samo poszło ;)
          co do autostymulacji, to podobno ma to służyć usystematyzowaniu się połączeń nerwowych.... ale szczegółów nie znam ...

          • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 11.03.14, 09:22
            Dziękuję bardzo za odpowiedź, będe czekać i obserwować dalej, jak nie minie do końca 4 miesiąca udam się na kolejną konsultację. Może jeszcze ktoś się podzieli podobnymi spostrzeżeniami?
            • malalolaj Re: odruch Moro? autostymulacja? 13.11.14, 10:10
              Witam, Mam pytanie do autorek wpisów, szukam informacji dot. tego typu zachowan u dziecka, moja córa 4 miesięczna też wykonuje podobne wymachy rączkami... niestety dość często, wygląda mi to na przetrwały odruch moro, ale córeczka dość często wykonuje ten wyrzut rączkami- kiedy niespodziewanie dla niej położę ją na plecach w nieznanym dla niej miejscu bądz kiedy wypadnie jej zabawka z rączek też leżąc na plecach. Nidy córeczka nie wykonuje tego odruchu jak jest na rekach czy w foteliku samochodowym, natomiast bardzo często kiedy leży w wolnej przestrzeni na łózku bądz podłodze. Staram sie temu zaradzić owijam małą kocami do okoła jej ciała ale na niewiele to sie zdaje. Jestem ciekawa jak w waszych przypadkach sie to zakończyło, będę wdzięczna za odpowiedz, okropnie się martwię
              • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 13.11.14, 16:22
                Witaj, u mojej córki minęło to samoistnie. Trwało to około 1,5 miesiąca, z biegiem czasu w ciągu dnia było tego coraz mniej, aż całkowicie ustało. Byłam z tym u dwóch neurologów, pokazałam nagrania, zeby łatwiej było im postawić trafna diagnoze. Jeden neurolog powiedział, ze moze być to związane z cofająca się treścią pokarmowa do przełyku, bądź zanikaniem odruchu Moro. Padaczkę wykluczono na podstawie obejrzanego filmiku, jednak dla własnego spokoju zrobiliśmy eeg głowy, które nie wykazało na szczęście żadnych nieprawidłowości. Drugi neurolog coś pod nosem przebaknal o masturbacji dziecięcej, ale dociekajac temat stwierdził, ze nie wie o czym to moze świadczyć, że wymagana jest obserwacja i kontrola za miesiąc. Dodam, że w badaniu neurologicznym u jednego jak i drugiego neurologa wszystko wyszło prawidłowo.
                • malalolaj Re: odruch Moro? autostymulacja? 14.11.14, 09:47
                  Dziekuję bardzo za szybką odpowiedz :) Też sie wybieram do neurologa w przyszłym tygodniu, i juz jestem troszkę spokojniejsza skoro pojawia się to też u innych maluszków, i nie ma to podłoża patologicznego, nastraszyłam sie jakimiś atakami epilepsji, które swoją drogą wyglądają podobnie ale malutka nie wygląda jakby traciła wtedy kontakt z rzeczywistością, mimika twarzy się nie zmienia, właściwie odruch moro tak wygląda tylko zdziwiłam się, że w tym wieku i jakby nagle powrócił w takiej postaci bo nie obserwowałam juz u niej tego odkąd była noworodkiem. Swoja drogą ciekawe czy zanikający odruch moro objawia sie jego wystepowaniem ze zdwojoną siłą? dziwność.....dziękuję za odpowiedz :)
                  • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 14.11.14, 16:28
                    Czy ze zdwojona sila? Też nie wiem. Zresztą do tej pory nie mam jasności, co to tak naprawdę było. Żaden lekarz mi nie powiedział, ze to na pewno to a nie nic innego, tylko że moze to oznaczać to i owo, ale że bad neurologiczne wypadło bez zarzutu to stwierdzono, ze to nic powaznego. Wiec tak to jest z tymi lekarzami. Czasami i oni nie są w stanie uspokoić. U nas to minęło bez stosowania leków, ćwiczeń czy czegokolwiek. Najlpiej nagraj to na telefon i pokaz lekarzowi. Daj znać po wizycie co powiedział. Pozdrawiam.
                    • malalolaj Re: odruch Moro? autostymulacja? 16.11.14, 13:30
                      Ze zdwojoną, jesli brac pod uwagę częstotliwość,i nagły powrót, ja u mojej małej zaczełam od niedawna to obserowować może z 2 tyg. temu zaczeła wykonywać te wymachy, i u mnie to jest dosc ciekawe o tyle, że mała jak leży na plecach na łóżku czy na macie na podłodze, to w ogóle rączkami niemal non stop szura z tyłu za głową, ciężko to opisać ale wygląda jakby szukała czegos ciągle zeby chwycić, poniewąz jeszcze sie nie obraca na boki za wiele. A te wymachy, które zaoobserwowałam to sie pojawiły ze trzy razy, takie energiczne wyrzucenie rączek własnie jak w odruchu moro, nie było to połaczone z przestraszeniem się bo ostatnio wkonała to nawet u mnie na kolanach. U nas o tyle to moze być niepokojące bo mała ma wzmożone napięcie w górnym trójkącie czyli rączki plecki, szyjka. jest specjalnie układana itd, miala szereg badań, łącznie z neurologicznym ale raptem jak miała 2 miesiące i miało to związek z czym innym. USG mózgu tez miała wykonywane i wszystko prawidłowe, ale z tego co sie orientuję to usg mozgu nie wykrywa jak mozg pracuje a jedynie czy wszystko jest odpowiedniej wielkosci itp. więc sądzę, ze czeka nas na pewno eeg, nawet jesli nie bedzie wskazań to sądzę ze dla swojego spokoju to zrobimy. Oczywiscie nie chcę sie nakręcać i panikować, no ale dość to niepojące zwłaszcza ze nie robiła tego, a tu nagle...sama nie wiem... łącze to z tym, że może jest coraz bardziej świadoma otoczenia i coraz bardziej przeżywa to co sie dzieje i jakos musi odreagować stąd nawrót moro, jeśli to moro :( może uda mi się znaleźć jakies informacje w internecie o wygasającym moro albo przetrwałym. Niestety z lekarzami jestem na bieżąco i wiem, że i oni czasem poprostu nie wiedzą, a ja na moje nieszczęscie ;) nie należę do osób, ktore łatwo dają się uspokoić. Dam znać jak juz coś bedę wiedziała. Pozdrawiam
                      • malalolaj Re: odruch Moro? autostymulacja? 16.11.14, 13:58
                        A dodam jeszcze, że mała w ogóle sie bardzo bojażliwa zrobiła, nie hałasujemy w domu nie mam psa, który by szczekał, a ona potrafi czasem z tak błahych powodów sie wzdrygnąć w przestraszeniu i to z byle powodów i wtedy nie wykonuje tego odruchu tylko podskakuje -wzdryga się i to wiem, że ewidentnie reakcja na bodziec nagły jak zamknięcie drzwi, nagłe nalewanie wody do czajnika, czy moje kichnięcie, ot takie pozornie błahe odgłosy a jednak dla niej z zaskoczenia powodują lęk.
                        • anitahan Re: odruch Moro? autostymulacja? 13.12.14, 21:01
                          malalolaj i jak u Was, coś się wyjaśniło? To, ze tak łatwo dziecko przestraszyć, to normalne, tak czytałam. Moja córka potrafiła się przatraszyc nawet mnie gdy niespodziewanie pojawiłam jej się w polu widzenia.
                          • malalolaj Re: odruch Moro? autostymulacja? 15.01.15, 11:56
                            U nas trochę to trwało, jednak jak się okazuje, wykonując badania prywatnie również trzeba czekac dość długo. Badania wkazały, że wszystko jest w porządku, pediatra powiedział, że mała mierzy w ten sposób przestrzeń na około siebie ;) dość zabawne wytłumaczenie... ale powiedział też, że nie wygląda mu to na ataki padaczkowe, gdyż takie widział i to mu nie pasuje i żeby dać dziecku spokój. Neurolog również powiedziała, że to nie wygląda jak ataki tylko jak pierwsza faza odruchu moro, aczkolwiek dla spokoju dała skierowanie na eeg, ponieważ wg niej odruch moro powinien już zanikać. A terapeutka NDT Bobath naszej córeczki powiedziała, że w czasie ataków dziecko traci kontakt z otoczeniem na chwile i widać to po oczach i że odruch moro dziecko możę mieć i do 8 miesiąca. Może w literaturze specjalistycznej bym i coś znalazła bo w internecie to na ogół szczątkowe hasła. Widzę, że u małej faktycznie jest to coraz rzadsze, grunt, że badania są pozytywne :) Pozdrawiam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka