Dodaj do ulubionych

"Niesymetryczne" klaskanie.

16.05.08, 14:03
Witam Szanownego Eksperta.
Zastanawia mnie pewien... drobiazg w sumie. Michaś (10 m-cy i 3 tyg.) od jakichś 2 - 3 miesięcy klaszcze. Niby super. Ale klaszcze niesymetrycznie tzn. dłonie nie spotykają się w połowie drogi, tylko - jedną rączkę trzyma nieruchomo, a druga w nią klaszcze. I właśnie to mnie zastanawia. Sądziłam na początku, że może z czasem naumie się klaskać standadowo :) ale już trochę to trwa i się nie nauczył... Czy to jest OK? Czy to świadczy o jakichś deficytach, czy świadczy tylko o dominacji prawej ręki. Bo to właśnie prawa jest aktywna.
"Papa" robi obydwiema rączkami, chętniej prawą. W zakresie ruchów precyzyjnych myślę, że jest wszystko OK. Ale tylko myślę, bo nie wiem. Nie testuję go. Widzę tylko, że umie zrobić, to co zamierza. Potrafi chwytać małe i duże, manipulować, przekładać, wkładać, wyjmować i takie tam. W zakresie ruchów "dużych" też chyba wszystko OK.
Może tak klaskać, czy to nieładnie z jego strony?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Pytanie blondynki 16.05.08, 16:56
      Betty, a jak nauczyłaś dziecko klaskać? Klaskałaś mu przed nosem czy klaskałaś
      jego łapkami?
      Bo ja się właśnie dowiedziałam od dochtora, że to skandal, że jeszcze nie
      zaczęłam uczyć dziecka klaskać, robić papa i jakieś kosi-kosi (kurka, sama nie
      wiem, jak to wygląda, znaczy wiem, jak wygląda włoski gest na cosi-cosi, czyli
      "tak sobie", ale to chyba nie to...).
      Zupełnie nie wiem, jak się do tego uczenia zabrać...
      • betty-226 Re: Pytanie blondynki 16.05.08, 17:15
        Michał ma starszego brata, który zdjął ze mnie pewne obowiązki. Bił sobie namiętnie brawo po każdym udanym "salcie" i po każdej efektownej "glebie". I Michał się sam nauczył od niego. To samo z "papa". Pawełek zawsze macha wychodząc z wanny, czy idąc spać. Michał papał dość wcześnie. Na pewno wcześniej niż Paweł, bo... Pawła tego w ogóle nie uczyłam :D
        I odkąd Michaś kuma o co chodzi, od kiedy już na hasło "brawo" klaszcze, to bawimy się tak. Tzn ja klaszczę jego rączkami. Wcześniej mąż usilnie próbował nauczyć Michała klaskania z dźwiękiem, bo robił to delikatnie ;) Mały lubi jak się nim klaszcze i papa.
        Hmmmm a kosi kosi... to ja myślałam, że to jest to samo co klaskanie. Ale widać w błędzie byłam przez całe swe krótkie życie.
        • mama-cudownego-misia Re: Pytanie blondynki 16.05.08, 21:51
          Może ja coś pokręciłam.
          Dzięki za cynk w sprawie klaskania - ja klaskałam za małą, a mąż frontem do
          niej. Efektu nie było żadnego, poza wielkim cieszeniem się, ale po chwili, jak
          została sama w kojcu, zaczęła nieporadnie łączyć łapki. Nie wiem, czy to nie
          przypadek, ale się śmiała przy tym :-).
          Pewnie na razie będzie tak, jak z moim uszkodzonym przy porodzie psem - możesz
          go nauczyć podawać łapę, ale jak pójdzie spać, to się resetuje i nic już nie
          pamięta :-). No ale wszystko przyjdzie z czasem, w końcu to jeszcze mały
          niemowlaczek jest...
          • betty-226 Re: Pytanie blondynki 17.05.08, 20:05
            A ile Twój dzieć sobie liczy miesięcy obecnie?
            • mama-cudownego-misia Re: Pytanie blondynki 17.05.08, 20:19
              Dzieć tydzień temu skończył 10 miesięcy metrykalnych, i jednocześnie 8
              korygowanych.
              • betty-226 Re: Pytanie blondynki 18.05.08, 16:38
                Tak też mi się coś wydawało... że tyle ma :D
                Myślę, że nauka tych czynności powinna polegać na demonstrowaniu radości rodziców właśnie poprzez brawa, żegnaniu się za pomocą "papa". Niech się dziecię opatrzy i nabierze chęci. I raz klaskajcie własnymi kończynami, raz małej kończynami :D

                A ja się pochwalę (poza tematem), że mój mały dzieć przewędrował dziś pół pokoju. I były to jego pierwsze samodzielne kroczki. Nakroczył ich całkiem sporo, jak na pierwszy raz :D:D
                • mama-cudownego-misia Re: Pytanie blondynki 18.05.08, 16:48
                  No no, zuch z niego, i trzeba przyznać, że Ci się rozwija jak burza :-)). Tylko
                  gratulować takiego przedsiębiorczego faceta :-)

                  A brawa nasza mała dostaje regularnie i za wszystko, bo z niej aktoreczka
                  straszna :-) Wręcz się domaga, na przykład, gdy odrzuci Ci piłeczkę, albo
                  otworzy paszczę i pobierze łyżeczkę zupki. I po dzisiejszej sesji treningowej
                  też uderzała przez chwilę łapkami o siebie, więc chyba coś załapała.
                  Za to na "papa" reaguje wrzaskiem, bo to znaczy, ze sobie idą :-p
                  • betty-226 Re: Pytanie blondynki 18.05.08, 17:07
                    Zgadza się, pędzi troszkę. Po bracie to ma, który niby 2 miesiące przed czasem urodzony, a rozwijał się przez pierwszy rok zgodnie z wiekiem metrykalnym, co mnie do dziś zadziwia.
                    A Twoja Misia, jak już kłapie łapkami, to symetrycznie? :D
                    • mama-cudownego-misia Re: Pytanie blondynki 18.05.08, 18:31
                      Symetrycznie, ale za to ich nie usztywnia, tylko takimi "miękkimi", z na wpół
                      wyprostowanymi palcami. Z tym, że ona się jeszcze chyba nie zdecydowała, czy
                      jest praworęczna, czy lewo. Do tej pory wyraźnie dominowała ręka prawa, ale od
                      kiedy raczkuje, zaczęła wszystko robić lewą...
                      • betty-226 Re: Pytanie blondynki 21.05.08, 22:55
                        Takie klaskanie jest urocze hehehe.

                        Mój syn jakiś krzywy jest ;) Patrzę jak tak sobie chodzi siam. I widzę, że go znosi w prawą stronę. O ile w sprawie wyśrodkowania klaskania już straciłam nadzieję, to myślę, że chód mu się wyprostuje hehe. W końcu chodzi dopiero kilka dni siam.
                      • betty-226 Re: Pytanie blondynki 24.05.08, 19:12
                        mamo-cudownego-misia a jak tam gadanie Twojego malucha? Rozgadała się coś zgodnie z książkowymi normami czy nie? :D:D
                        • mama-cudownego-misia Re: Pytanie blondynki 24.05.08, 19:20
                          A wiesz, gaworzyć sylabami zaczęła dopiero w połowie 8 miesiąca, ale tydzień
                          później już mówiła "nie" i "mama" (tyle, że tata też jest "mama" :-). Poza tym
                          mówi "kajakajaka" na wszystko, co się jej może przydać i "ko" na koty. Dalszych
                          postępów na razie nie ma. Tata ją uparcie uczy mówić "tata", ale najwyraźniej
                          dzieciak uważa to za fanaberie :-)

                          Jakoś się to gadanie zbiegło z pierwszym ząbkiem, więc tak sobie myślę, że może
                          nie gaworzyła, bo zabrakło wcześniej tej stymulacji jamy ustnej przy okazji
                          ząbkowania. U wielu ze znajomych wczesniaków się tak właśnie gaworzenie
                          opóźniło, a wcześniaki z reguły ząbkują później.

                          A co gada Twoje najmłodsze szczęście?
                          • betty-226 Re: Pytanie blondynki 25.05.08, 18:18
                            To bardzo ładnie mówi Twoja misia! :) Zazdroszczę :D
                            Michaś nie jest taki rozgadany. Jest bardziej fizyczny ;) Paweł też zresztą późno zaczął gadać, więc to zapewne rodzinne. Michasiowi wystarczy na razie mama, tata, papa, bra(wo), e (w zestawieniu z przeczącym ruchem głowy), jakieśtam daaaa, piski i inne chrząkania.
                            Wolałabym, żeby gadał, zamiast się wspinać na wysokości po poduszkach, pluszakach, pudełkach z klockami :-/

                            A moje pytanie o klaskanie chyba jest głupie, skoro pomijane? Jak zwykle sobie wymyślam.
    • pawel.zawitkowski Re: "Niesymetryczne" klaskanie. 25.05.08, 20:17
      Może tak klaskać,
      jeszcze przez jakiś cza tak może być. Klaskanie i zapewnienie sobie
      stabilnej pozycji w tym wieku jest wielce skomplikowane. maluch po
      prostu stabilizuje swoje ciało, a zazwyczaj dzieciaki robią to w
      asymetryczny sposób. Podobnie będzie jeszcze jakiś zczas przy
      wykonywaniu lub zdobywaniu kolejnych trudnych lub nowych pozycji i
      umiejętności. Reszta opisu zresztą świadczy o zupełnej normie
      młodego. A poza tym to facet i musi jakoś zaznaczyć swój stosunek do
      otoczenia... Proszę drogie mamy i tatów, by poklaskali sobie przed
      monitorem komputera i ze zdziwieniem stwierdzi ponad połowa z Was,
      zę to klaskanie nie jest symetryczne.
      Pozdrawiam
      PZ
      • betty-226 Re: "Niesymetryczne" klaskanie. 25.05.08, 23:07
        Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka